Reklama

nowy zwiastun drugiej części „łowcy androidów”

Czyli piękny Ryan Gosling i jeszcze piękniejszy neonowy robot.

tekst Hannah Ongley
|
18 Lipiec 2017, 11:25am

youtube

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Kiedy oryginalny „Łowca Androidów" wszedł do kin w 1982 roku, Donald Trump spowodował zamieszanie tym, że postawił 58-piętrowy wieżowiec na środkowej części Manhattanu, komplikując przy tym miejską komunikację i okrywając Piątą Aleję cieniem. Akcja filmu działa się w 2019 roku, mamy więc jeszcze dwa lata na spełnienie apokaliptycznej, przemysłowej przepowiedni z fabuły, ale skoro Trump jest teraz odpowiedzialny za całą Amerykę, apokalipsa nie wydaje się aż taka nieprawdopodobna. No cóż, przynajmniej będziemy mieli latające samochody! 

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Druga część „Łowcy Androidów", czyli „Blade Runner 2049" przewiduje jeszcze większy chaos: drzewa wymierają, Kalifornia jest oblężona przez zniewolonych replikantów, a jakość powietrza jest okropna. Jednak są też plusy: latające samochody oraz Ryan Gosling, który jest młody i piękny (nawet ze złamanym nosem). Do aktora — grającego łowcę androidów, Agenta K — dołączy także Harrison Ford w swojej oryginalnej roli Ricka Deckarda, który zaginął 30 lat temu. Zobaczymy również Jareda Leto jako twórcę androidów z dość zaawansowaną jaskrą, o imieniu Neander Wallace. Robin Wright gra (na pozór) ludzką kobietę, których w pierwszej części było trochę mało, jednak nie mamy pewności, czy nie jest ona może bardzo ładnym robotem. Będziemy musieli poczekać do 6. października, żeby się o tym przekonać.

Fabuła filmu jest nadal zagadką, ale jedno jest pewne — będzie on wizualnie zachwycający. Mgliste, żółtawe ujęcia pokazujące Goslinga wędrującego po wypalonych pustkowiach otulonych smogiem z powodu silnie zanieczyszczonego powietrza wyglądają niesamowicie, a na dużym ekranie będą pewnie nawet przerażające. Może to przekona Trumpa do dołączenia do paryskiego porozumienia klimatycznego. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley
Zdjęcie przez: YouTube