styl rastafari na wybiegach

Spoglądamy wstecz aż do wczesnych lat 00. w poszukiwaniu motywów Rasta w modzie i popkulturze.

tekst Alice Newell-Hanson
|
04 Maj 2017, 6:50am

Tommy Hilfiger spring/summer 16. Photography Mitchell Sams.

Kiedy byłam nastolatką, a moje wszystkie ubrania pochodziły z Gap Kids (długo po tym jak mogło to być uważane za „cool") wycinałam zdjęcia z magazynów i tworzyłam z nich kolaże modowe, które wieszałam na ścianach swojej sypialni. Jedna z tych prac przedstawiała wysmarowaną olejkiem dziewczynę w futrzanej czapce i złoto-czerwono-zielonym bikini. Wyglądała śmiesznie, nawet dla 14-latki, ale było w tym coś szykownego. Teraz już wiem, że była to Gisele Bündchen w kampanii Diora z 2004 roku, inspirowanej ruchem Rastafari.

Ostatnio przeszukując odmęty internetu w poszukiwaniu kolekcji Johna Galliano z wczesnych lat 00. (które balansują na cienkiej granicy niebezpieczeństwa i geniuszu), ponownie natknęłam się na zdjęcie inspirowane kulturą Rasta. Były tam buty na obcasie w złoto-czerwono-zielone paski, torebki i — co najważniejsze — buty zimowe. Na eBayu znajduje się też deska do snowboardu Diora w tych kolorach na sprzedaż. Im więcej googlowałam, tym bardziej jasne się dla mnie stawało, że rok 2004 był oddzielną erą w modzie. Swoistym Dzikim Zachodem jeżeli chodzi o mieszanie odniesień kulturowych.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

W telewizji rok 2004 był ostatnim rokiem dzikich eksperymentów modowych fanki Diora, Carrie Bradshaw z „Seksu w wielkim mieście" i równocześnie rokiem, w którym Marissa Cooper z „The O.C." nosiła jedną z inspirowanych kulturą Rasta torebek projektu Galliano. Oglądanie kolorów, które reprezentują ruch religijny, zestawionych z komercyjnymi produktami noszonymi przez bogatych licealistów we wczesnych latach 00. w hrabstwie Orange to jak słuchanie muzyki reggae w Babilonie.

Moda ma niesławną historię promowania trendów, które wywodzą się z różnych kręgów kulturowych i oczekiwania, że wpasują się one do nowego kontekstu i będą działać równie dobrze. Wielokrotnie projektanci używali kolorów Rasta, nawiązujących do reggae, Jamajki i pozytywnych wibracji do wyczarowywania karaibskich fantazji. W zeszłym roku Tommy Hilfiger posłał modelki na wybieg w pasiastych czerwono-złoto-czarno-zielonych czapkach. Gwen Stefani, która ma na sobie Rasta beret i szalik w teledysku No Doubt do „Underneath it All", wykorzystała ten motyw w kolekcji swojej marki L.A.M.B. w 2006 roku. Christian Louboutin zaprojektował sandały na wysokim obcasie, które często nosi Rihanna — na pasku okalającym stopę również mają charakterystyczne, zielono-czerwono-złote paski.

Czerwony, złoty, czarny i zielony to uniwersalne kolory ruchu Rastafari, kombinacja barw na fladze Etiopii i symbol ruchu panafrykańskiego Marcusa Garveya. W latach po koronacji cesarza Hajle Sellasje w 1930 roku (Rastafarianie wierzą, że jest on mesjaszem, który poprowadzi afrykański lud do wolności) te cztery kolory stały się symbolami nowej religii. Cała kultura zdobyła szersze zainteresowanie w latach 70., w dużej części dzięki popularności artystów reggae, takich jak Bob Marley i Peter Tosh. Kolory, które symbolizują krew męczenników, naturalne piękno Jamajki i dobrobyt Etiopii nabrały także nowego znaczenia, które zmieniało się z czasem i jest to: miłość, świadomość i legalna marihuana (która dla Rastafarianów jest święta).

W roku 2017, kiedy wiele cech ruchu Rastafari (zdrowe odżywianie, świadomość rasowa i legalna marihuana) zdobywa uznanie naszego pokolenia, łatwo jest zrozumieć dlaczego ruch jest tak atrakcyjny dla coraz to szerszego grona odbiorców. Obecnie (czyli w czasach po publicznym osądzie Galliano w 2011 roku) różnica jest taka, że stajemy się coraz bardziej świadomi tego, jak nosimy ubrania i związane z nimi przesłanie.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcie: Mitchell Sams

Tagged:
rasta
tommy hilfiger
Gwen Stefani
Dior
Rastafari!