które seriale zasługują na powrót?

Wróciło „Z archiwum X”, powstaje nowe „Twin Peaks” i mówi się o planach stworzenia kolejnego sezonu „Przyjaciół”. Klasyki powoli wracają, ale czy w każdym przypadku to dobry pomysł?

tekst Nick Levine
|
27 Styczeń 2016, 2:50pm

Seks w wielkim mieście
To była prowokacyjna mieszkanka komedii i dramatu autorstwa Darren Star. Trzeba przyznać, że rozwijała się stopniowo - pierwsze odcinki wydawały się trochę niezdarnie zrealizowane, a akcja za mocno skupiała się na Carrie, ale z czasem „Seks w wielkim mieście"wypracował status klasyka. Dobry wizerunek serialu zszargała dopiero seria filmów, ale chyba nie ma powodu, żeby nie powrócił na mały ekran. Czy Carrie jest nadal z Bigiem? Czy Miranda rozkręciła swoją kancelarię? Czy Charlotte mieszka wciąż w superekskluzywnym apartamencie na Manhattanie? Jeśli tylko producenci obiecają, że akcja serialu będzie wciąż toczyła się w Nowy Jorku, czekamy z niecierpliwością na kolejne odcinki.

Jezioro marzeń
Jeśli miałby nastąpić powrót do „Jeziora marzeń", musiałby się odbyć bez Michelle Williams, której bohaterka, Jen, została (uwaga, spoiler!) zamordowana w finale serialu. To byłoby słodkie zobaczyć Dawsona (James Van Der Beek), Joey (Katie Holmes), Pacey'a (Joshua Jackson), którzy znowu spędzają razem weekend, ale to musiałoby trwać krótko. Część swojego uroku „Jezioro marzeń" zawdzięczało nastolatkom, którzy mówili wyszukanym słownictwem i byli podejrzanie świadomi złożoności wszystkich problemów związanych z dorastaniem. „Nasze życia się tak przenikają, że czasem mam wrażenie, jakbyś mnie wymyśli, Dawson. To mnie przeraża", wyznała kiedyś Joey. Jeśli dzisiaj te same postacie mówiłyby coś takiego, przypominałyby trzydziestolatków, którzy za dużo czasu spędzili na terapii...  

Buffy: Postrach wampirów
Ten serial jest po prostu przełomowy. Nawet jeśli wydaje się, że takie stwierdzenie to przesada, seria fantasy Jossa Whedona na pewno na nie zasługuje. Buffy udowodniła, że potrafi skopać tyłek swoim przeciwnikom tak, jak do tej pory robili to wyłącznie mężczyźni. Serial pokazał też pierwszy lesbijski związek w historii amerykańskiej telewizji i zawsze był wynikiem eksperymentów z formą: w jednym odcinku właściwie nie padło żadne słowo, inny przypominał musical. Odkąd serial zniknął z telewizji w 2003 roku, Buffy stała się postacią komiksową. Sarah Michelle Gellar zawsze wykluczała powrót do telewizji: „Myślę, że chyba jestem już trochę za stara", powiedziała w zeszłym roku. Nam się jednak wydaje, że zobaczenie kobiety koło czterdziestki w serialu, który skupiony jest głównie na akcji, byłoby świeże. Jeśli jednak dojdzie do nakręcenia nowego sezonu, najprawdopodobniej pojawi się w nim kolejna nastoletnia pogromczyni wampirów.  

Przyjaciele
Oczywiście pomysł, żeby „Przyjaciele" (albo jako film, albo produkcja Netflixa) wrócili, brzmi bardzo kusząco. Z drugiej strony jest mnóstwo powodów, żeby tego nie robić. Może Chandler i neurotyczna Monica jeszcze jakoś wpisaliby się w rolę ludzi w średnim wieku, ale zwariowana Phoebe i nierozgarnięty Joey mogliby wydać się trochę żenujący. Nawet jeśli „Przyjaciele" mieliby zostać przystosowani do współczesności, i tak byłoby czuć, że wracamy do przeszłości. Poza tym, czy w ogóle to miałoby sens bez kiczowatych dekoracji z lat 90. i śmiechu z puszki? Marta Kauffman, współtwórczyni serialu, w zeszłym roku idealnie podsumowała spekulacje o jego powrocie: „'Przyjaciele' byli potrzebni w tym momencie życia, kiedy jeszcze nie miałeś własnej rodziny i oni ją zastępowali - teraz masz już swoja rodzinę, więc nie są ci potrzebni". Może lepiej po prostu odpuścić i jeszcze raz zobaczyć poprzednie 236 odcinków?  

Zastanawiasz się pewnie, czemu nie ma w tym zestawieniu „Beverly Hills, 90210". W końcu wszyscy uczyliśmy się życia z historii bliźniąt Brendy i Brandona Walshów, którzy musieli przeprowadzić się do Kalifornii, bo ich ojciec dostał nową pracę. Pierwsze miłości, problemy w szkole, wymykanie się przez okno i mnóstwo poważnych rozmów o dorastaniu zapewniło serialowi miano kultowego. Niestety próba powrotu serialu została podjęta i okazało się, że jego kontynuacja, nazwana po prostu „90210", była o wiele gorsza od oryginału. Słoneczna Kalifornia już nie jest taka sama, a problemy, które kiedyś tak przeżywaliśmy, teraz wydają się po prostu naiwne.

Przeczytaj też:
Co Archiwum X dało popkulturze?
10 rzeczy, które Larry Clark wniósł do kultury
Poznajcie Klarę Kristin, gwiazdę „Love" Gaspara Noé

Kredyty


Tekst: Nick Levine

Tagged:
Film
Buffy
przyjaciele
Beverly Hills
seks w wielkim mieście
jezioro marzeń