bitnicy z washington square park

Zobaczcie autentycznych buntowników z nowojorskiego parku, znanego z „Dzieciaków”.

tekst Alice Newell-Hanson
|
30 Listopad 2016, 2:36pm

Washington Square Park jest jedną z najbardziej legendarnych miejscówek w Nowym Jorku. Od ponad dwóch dekad odbywają się tam protesty i odczyty, udają się tam nastoletni uciekinierzy (oraz studenci NYU). Gdy Jean-Michel Basquiat uciekł z domu w wieku 15 lat, spał na ławkach w tym parku, a Larry Clark w kultowym filmie „Dzieciaki" pokazał skejtów Caspera i Telly'ego na tle charakterystycznej fontanny.

Ale jeszcze wcześniej, pod koniec lat 50., to miejsce było znane jako „ćpalnia". Właśnie wtedy do Nowego Jorku przeprowadził się fotograf Dave Heath. W komunikacie prasowym dotyczącym nowej fotoksiążki Heatha „Washington Square" wykorzystano cytat Simone de Beauvoir, która opisuje ówczesny tłum w parku jako „kosmopolityczny chór turystów, 'intelektualistów', studentów i wątpliwy zbiór bitników, hipisów i członków bohemy, którzy zbierają się w ciemnych klubach i kawiarniach; występują też folkowi i bluesowi muzycy".

Czarno-białe, graficzne zdjęcia Heatha uchwyciły ich wszystkich: dziewczynę z rozkojarzonym wzrokiem w pasiastym swetrze tulącą kota; obejmujące się poważne nastolatki w okularach z mocnymi oprawkami; młodego muzyka w kapeluszu z zaniepokojoną dziewczyną. Heath wybrał się też do sławnych kawiarni w okolicy, takich jak 7 Arts Coffee Gallery, gdzie spotkał Allena Ginsberga, Gregory'ego Corso i Jacka Kerouaca w trakcie odczytów. Zdjęcia całej trójki pojawiają się w książce, a „Skowyt" jest rodzajem wprowadzenia do fotografii.

„Chociaż prace Dave'a z Washington Square Park mogą być klasyfikowane jako fotografia uliczna, bardziej interesowało go osobiste spojrzenie na ludzkie życie, pokazane przez bohaterów jego zdjęć", mówi Stephen Bulger — właściciel galerii z Toronto, w której można podziwiać prace Heatha. „Jego zdjęcia poprzez ludzi spotkanych w przestrzeni publicznej w sprytny sposób reprezentują różne aspekty jego własnej osobowości".

Gdy Heath przeniósł się do Nowego Jorku 1 stycznia 1955 roku, sam był jeszcze młodzieńcem. Po służbie w Korei, gdzie dzięki aparatowi uwiecznił swoich towarzyszy broni, przemęczył się przez dwa semestry w Philadelphia Museum School of Art i pomieszkiwał w Chicago. Dopiero potem ruszył na Manhattan. Jego zdjęcia z tamtych lat i reszty kariery pokazują samotność, ale też pragnienie nawiązania więzi z innymi artystami i włóczęgami, szukającymi swojego miejsca. We wstępie do jego książki „A Dialog with Solitude" (Dialog z samotnością) z 1965 roku, Robert Frank porównał nastrój jego zdjęć do „późnego piątkowego popołudnia we wszechświecie". To samo można powiedzieć o „Washington Square".

Heath zmarł rok temu w swoje 85 urodziny, niedługo przed ukończeniem fotoksiążki. „Jego zdjęcia pokazują piękno i emocje, które ciężko ubrać w słowa", powiedziała wydawczyni Rachel Stanley. „Mamy nadzieję, że przedstawiliśmy jego prace godnie i stworzyliśmy coś, co będzie trwać".

„Washington Square" Dave'a Heatha zostało opublikowane nakładem wydawnictwa Stanley/Barker, we współpracy z Howard Greenberg Gallery oraz Stephen Bulger Gallery.

stanleybarker.co.uk

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcia: Dave Heath, dzięki uprzejmości Stanley/Barker

Tagged:
Washington Square Park
książka
nowy jork
Kultura
lata 60.
dave heath
washington square
fotoksiążka
bitnicy
lata 50