modowy urok „matrixa”

Film świętuje swoje 18. urodziny, więc sprawdzamy, dlaczego kultowe kostiumy są jeszcze bardziej pociągające niż wcześniej.

tekst Hannah Ongley
|
03 Kwiecień 2017, 3:00pm

Dokładnie 18 lat temu, kiedy po raz pierwszy weszliśmy do świata Matrixa, flagowe stylizacje (dziwne kombinezony, biznesowo-casualowe, trenczowe płaszcze oraz zwężone, owalne okulary) można było zobaczyć wszędzie: od ulic w Bushwick po wybiegi w Paryżu. Tematyka filmu, która dotyczyła opresji oraz buntu, wydaje się prorocza z perspektywy dzisiejszych wydarzeń politycznych. Właśnie w tym tygodniu w Stanach republikanie próbują przekonać internetowych usługodawców, by zezwolili na upublicznianie za zapłatą historii przeglądarek. Moda, jak mawiał Bill Cunningham, jest naprawdę tylko odbiciem naszych czasów.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

A wybiegi są swego rodzaju lustrem. Poszarpane swetry, które wyglądają jakby przetrwały apokalipsę i wojskowe buty Yeezy Kanyego Westa przypominają te wyjęte prosto z Syjonu. Zdecydowanie ostatnio panuje dosłowny fetysz skóry i lateksu. Demna Gvasalia, geniusz stojący za Vetements i Balenciagą, kojarzy się już tylko z dystopijnym, biznesowo-casualowym lansem. Jest zarówno dobry w oversize'owych, stonowanych kolorystycznie bluzach, jak i luksusowych, trenczowych płaszczach. Przedstawia to w swoim postmodernistycznym połączeniu nowego i starego oraz brzydkiego i fajnego. Skomercjalizowanie posępności dnia codziennego z łatwością i naturalnie przyszło projektantom, którzy dorastali w państwach byłego Związku Radzieckiego. To właśnie władze tej byłej potęgi podobno wydały miliard dolarów na program kontroli umysłu, podobny do tego z Matrixa. Ostatniej jesieni w Tibilisi podczas fashion weeka inny modowy, gruziński geniusz, George Keburia, pokazał swoją kolekcję w sali konferencyjnej z szarą wykładziną w hotelu Holiday Inn. Ponadto wciąż projektuje nowe wersje okularów przeciwsłonecznych, które wyglądają właśnie tak.

Nie każdy zakochał się w postindustrialnych, dystopijnych kostiumach z „Matrixa" po jego premierze w 1999 roku. Karim Rashid to projektant wnętrz, który znany jest tak samo z ubierania się w kolory waty cukrowej, jak i z obiektów o smukłym i wyprofilowanym kształcie, które tworzy. To właśnie on był bardzo rozczarowany matrixowym połączeniem estetyki ciężkiego fotela z wysokim oparciem oraz czarnych jak węgiel mebli, niezbędnych w wyposażeniu biura. „Nie odebrałem filmu ani trochę jako proroczego. Wydaję mi się nawet, że był staroświecki", powiedział płodny projektant magazynowi New York Times po tym, jak usłyszał zachwyty swoich współpracowników nad filmem. „Rzekomo patrzymy w przyszłość stworzoną przez sztuczną inteligencję. Czy będą w niej okropne garnitury, źle dopasowane płaszcze oraz tandetne okulary? Czy to wszystko na, co ich stać?".

Tymczasem świat mody całkiem lubi dobre, źle dopasowane płaszcze oraz tandetne okulary. John Galliano zaprojektował dwa lata wcześniej cyberpunkowe kostiumy science-fiction do „Piątego Elementu". Następnie w 1999 roku zaprezentował swoją futurystyczną kolekcję haute couture na jesień/zimę dla Diora, zaledwie cztery miesiące po tym, jak Matrix trafił do kin. Galliano powiedział Vouge'owi, że kolekcja była „głęboko zainspirowana" filmem. Najbardziej widocznymi inspiracjami były na pewno spodnie z błyszczącego lateksu oraz kobieta w czerwonej sukni. Hedi Slimane podczas swojej kadencji w Dior Homme w 2000 roku pokazał wręcz sobowtórów smutnego Keanu w aerodynamicznych garniturach oraz skórze potraktowanej sprayem. Louis Vuitton oraz Givenchy w 2012 roku i w 2014 roku ubrali modelki, jakby były obsadą Matrixa z dodatkiem krokodylej skóry. Nawet dzisiaj faktyczny proces tworzenia matrixowych kostiumów wydaje się współczesny. „Dosyć często używamy drukarek 3D", wyjaśnia projektantka kostiumów Kym Barrett, mówiąc o kształtowaniu się kombinezonu Trinity z PCW, lekko zabarwionych na zielono, obcisłych garniturach Neo oraz jego inspirowanym chińską kulturą płaszczu. „Używamy wszystkich rodzajów najnowszych, włókienniczych technologii. Wynaleźliśmy maszyny, by robiły te rzeczy za nas". Te materiały zazwyczaj były po prostu tanim PCW. Kultowy skórzany płaszcz Neo powstał w zasadzie z melanżu wełny, który Barrett znalazła w Nowym Jorku i kupiła na targach za 5 dolarów.

Kampania Balenciagi na wiosnę/lato 2017 sfotografowana przez Harley Weir. 

W eseju dla Vogue'a w 2015 roku Sarah Mower napisała, że nostalgia za modą z lat 90. może zostać wyjaśniona za pomocą podstawowej matematyki. „Wszystko, co musisz zrobić, to zapisać dzisiejszą datę (2015) i odjąć od niej 25 (liczbę obecnie dobrze rokujących projektantów). Wynik to oczywiście 1990!". To równanie może wytłumaczyć nieprzemijający urok ubraniowych kodów w „Matrixie". Jednak bardzo dużo zmieniło się od 2015 roku. Donald Trump jest prezydentem USA, jego „dobrze nastrojona maszyna" jest niebywale uciążliwa, podczas gdy dosłownie działa po omacku. Poza tym ma zamiar wdrożyć techniki, które mają kontrolować dostęp do prawdziwych informacji. „Matrix" przede wszystkim mobilizuje ludzi do walki przeciwko alternatywnym faktom oraz autokratycznej władzy. Kiedy w 1999 roku prezydentem USA był Bill Clinton, to wszystko nie wyglądało tak przerażająco, lecz nadal odczuwalny był głęboki niepokój tamtej ery. Pamiętacie, jak wszyscy myśleliśmy, że komputery padną i świat się skończy?

Yeezy Season Two

Jest jeszcze parę nie tak dołujących powodów, dla których warto z powrotem wejść w świat „Matrixa" w 2017 roku. Po 18 latach od premiery filmu jego reżyserki Lana i Lilly Wachowskie ogłosiły światu, że są transpłciowymi kobietami i ośmieliły fanów do spojrzenia na „Matrixa" krytycznym okiem pod kątem tego tematu. „To fajna sprawa, ponieważ to przypomina tylko we wspaniały sposób, że sztuka nigdy nie jest statyczna", powiedziała Lilly, odnosząc się do swojego coming outu. Podejście „Matrixa" do płci nadal dzisiaj wydaje się postępowe. Może Trinity nosi obcisły kombinezon, a Neo spodnie, ale postaci i tak wyglądają zazwyczaj bardzo podobnie. Switch (członek załogi Nabuchodonozora) miała być grana przez dwóch androgenicznych aktorów - kobietę i mężczyznę. Zacieranie granicy między płciami w modzie zmienia teraz całą branżę. Najpopularniejsze sieciówki, takie jak Zara, obecnie mają w swojej ofercie uniseksowe kolekcje, a wybiegi projektantów z najwyższej półki coraz częściej idą w kierunku koedukacyjnym.

2017 rok może coraz bardziej przypominać Syjon, ale nadal możemy w nim definiować siebie, jak Kanye w skórzanej spódnicy lub dziewczyny w garniturach na studniówkach. Modowe protesty nie ograniczają się do politycznych T-shirtów i czapeczek.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Hannah Ongley

Tagged:
Film
matrix
Kultura