Reklama

ciemna strona kultury fanów i paparazzi

Od trolli po stalkerów i awantury na lotniskach. Oto przypadki, kiedy fani przesadzili.

tekst Tish Weinstock
|
04 Kwiecień 2017, 4:07pm

Jakiś czas temu Daily Mail wypuściło serię zdjęć przedstawiających Justina Biebera, jedzącego sałatkę z kurczakiem i awokado, pijącego zielony soczek i rozmawiającego z dziewczyną podczas przerwy na lunch pod koniec australijskiej trasy koncertowej. Tego typu zdjęcia widzieliśmy już z tysiąc razy, od zmęczonej Britney Spears, siorbiącej karmelowe latte, po siostrę Kardashian opuszczającą siłownię bez makijażu i trzymającą ręcznik przy twarzy, modląc się, żeby nikt jej nie zobaczył bez instagramowego filtra. To kwintesencja zdjęć paparazzo, ciemna strona wstydliwych przyjemności. Zazwyczaj towarzyszą im wielkie podpisy informujące, że celebryci są tacy sami jak wszyscy!

Tyle tylko, że są kompletnie inni. Niedawno pojawiło się zdjęcie Biebsa wykonane tego samego dnia, co cała reszta z serii z sałatką, ale z innej perspektywy. Znowu go widzimy, siedzi na zewnątrz, rozmawia z dziewczyną i zajmuje się swoimi sprawami. Ale spójrzcie na lewo i ujrzycie stojący zaledwie parę metrów dalej tłum fanek, uzbrojonych w swoje iPhony od 5s po 7s, patrzących na niego jak wygłodzona wataha nabuzowanych hormonami wilków. Przypomina mi to scenę z „Pachnidła", gdzie ludzie z lokalnego miasteczka stali się tak odurzeni zapachem postaci granej przez Bena Whishawa, że dosłownie go pochłonęli. Dajcie zjeść facetowi sałatkę w spokoju.

W czasach mediów społecznościowych nasza obsesja życiem innych nie może być bardziej nieokiełznana, szczególnie w kwestii celebrytów. Im bardziej pozwala nam się oglądać te oderwane od rzeczywistości postaci, tym bardziej rościmy sobie do tego prawo. Co się stanie, gdy to poczucie ulegnie deformacji? Przeczytajcie o przypadkach, w których fani przesadzili: od trolli po stalkerów i awantury na lotniskach. 

Zdjęcie: Matt Jones

Lucky Blue Smith
Latem 2015 roku 17-letni Lucky Blue Smith powalił świat mody na kolana, ale to świat nastoletnich fanów najbardziej go sobie umiłował (co udowadnia liczba 2,9 miliona obserwujących na Instagramie). Nazywające się jego Lucky Charms (szczęśliwymi talizmanami) hordy rozhisteryzowanych dziewczyn zjeżdżały się z całego świata, by go poznać. Mania zyskała turbodoładowanie dzięki mocy mediów społecznościowych. W tym momencie stał się Jamesem Deanem cyfrowej generacji. Jednak James uosabiał stary świat gwiazdorstwa i tego fajnego ducha tajemniczego buntu, a Lucky reprezentował nową erę celebryty dostępnego bez przerwy. Takiego, o którym fani wiedzą wszystko, włącznie z tym, gdzie się w danym czasie znajduje (bo rutynowo postował lokalizację na Twitterze). Nieustanny obiekt kobiecych westchnień rozpieszczał swoje fanki wideo chatami na żywo dzięki serwisowi Vine, a także improwizowanymi spotkaniami z fanami. Właśnie na jednym z takich spotkań wszystko zmieniło się w katastrofę — skończyło się na dziewczynach rozrywających jego koszulę, a jedna próbowała wsadzić mu rękę w miejsce, w które nie docierają promienie słoneczne.

Zdjęcie via Instagram

Rachel Roy
Gdy w zeszłym roku Beyoncé wypuściła „Lemonade", to efekt poraził wielu niczym eksplozja. Jak Jay mógł zdradzić Bey? Kim była ta laska na boku, Becky i dlaczego jej włosy były tak fajne? Fani Bey postawieni przed tyloma pytaniami postanowili sami odwalić detektywistyczną robotę. Poznajcie Rachel Roy, byłą żonę Damona Dasha. Po wrzuceniu selfie z podpisem „good hair don't care" (fajne włosy, zero zmartwień) fani Bey wpadli w furię. A wiecie, co mówi stare przysłowie: nie zadziera się z fanatykami Beyoncé. Nie tylko dopiekli Rachel, hakując jej Gmaila i iClouda oraz zmieniając jej numer telefonu bez pozwolenia, ale też zabrali się za jej dzieci, zalewając ich Instagram emotikonami pszczół, cytryn i seksistowskimi obelgami.

Zdjęcie: Matthew Stone

Twigs
No dobra, więc wszyscy uwielbialiśmy Roberta Pattinsona, kiedy skradał serce całemu Hufflepuffowi jako Cedric Diggory w filmie „Harry Potter i Czara Ognia". Uroniliśmy łzę, gdy zginął i zadano ból naszym sercom, kiedy zaczął się umawiać z Kristen Stewart. Oczywiście byliśmy zawsze w Drużynie Edwarda, chociaż warto też pozdrowić Taylora Lautnera. Problem w tym, że obsesja u większości ludzi miała swoje granice. Niestety garstka obłąkańców obrażała FKA Twigs - jego obecną narzeczoną, gdy rozeszła się wieść o ich relacji. Najbardziej oburzające jest to, że rasiści w internecie znęcali się nad kobietą, umierającą na raka po tym, jak Twigs skomentowała zdjęcie kobiety zapostowane przez fana.

Książę Harry
Kiedy ktoś wspomina o i-D, to Jego Wysokość Książę Harry może nie być pierwszą osobą, która przychodzi na myśl. Za to w kontekście zwariowanych fanów pasuje tutaj idealnie. Gdy okazało się, że nasz ulubiony rudzielec umawia się z aktorką Meghan Markle, fani Księcia i paparazzi wpadli w amok. Skończyło się na tym, że Harry musiał złamać protokół, wydając oświadczenie o treści: „Książę Harry niepokoi się w kwestii bezpieczeństwa Panny Markle i jest głęboko zawiedziony tym, że nie był w stanie zapewnić jej ochrony… Jego dziewczyna, Panna Markle, padła ofiarą fali obrazy i prześladowań. Niektóre z nich nie były ujawniane przed opinią publiczną - jak conocne sądowe walki, by oszczercze historie nie znalazły się w gazetach; jej matka z trudem dostaje się do drzwi własnego domu, otoczonego fotografami. Reporterzy i fotografowie starają się nielegalnie wejść na teren jej domu, co kończy się telefonami na policję. Gazety oferują pokaźne łapówki jej byłemu chłopakowi i bombardują prawie każdą znajomą osobę, współpracownika i jej najbliższych". Nagle marzenie o zostaniu księżniczką nie wygląda już tak kolorowo, co nie?

Zdjęcie: Alasdair McLellan

Justin Bieber
Banda dziewczynek gapiąca się, jak jesz sałatkę i rozmawiasz z przyjaciółką, to jeden z mniejszych problemów Biebera. Od stalkowania, przez dosłowne pogonie, wpychanie mu telefonów w twarz, po wysyłanie gróźb zabicia jego byłej dziewczynie, Sofii Richie. Nękanie JB ma taki poziom, że ten opublikował wiadomość: „to wymknęło się spod mojej kontroli, jeśli naprawdę bylibyście fanami, to nie bylibyście podli dla ludzi, których lubię", przed tym, jak usunął swojego Instagrama.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Zdjęcie via Instagram

Louis Tomlinson
Directionerki trollujące każdą dziewczynę kojarzoną z ukochanymi chłopakami to żadna nowość. Kiedy w 2012 roku gwiazda z okładki i-D, Edie Campbell, zapozowała dla brytyjskiego „Vogue'a" wraz z ukochanymi nastolatek, następstwem okazał się internetowy atak masy zakochanych dziewczynek na Twitterze. Niedługo później fanka One Direction przyciskała dziewczynę Tomlinsona do podłogi na lotnisku LAX, podczas gdy ten był zajęty walką z paparazzi. Tak, mieli na sobie niebieskie pasujące dresiki Champion x Vetements, ale żeby od razu przez to używać przemocy?

Warte wspomnienia:
- Fan Beyoncé i jego groźny list z oskarżeniami o bycie oszustką, która w rzeczywistości zabiła prawdziwą Beyoncé.

- Kiedy Jason Luis Rivera powiedział policji, że jest najlepszym przyjacielem Miley Cyrus od pięciu lat, gdy złapano go na włamywaniu się do jej domu z nożyczkami.

- Albo kiedy była ekskluzywna prostytutka włamała się do apartamentu Beckhama w Cheshire i ukradła jego pocztę.

- Gdy fan Umy Thurman próbował ją uwieść, wysyłając odważne seksualne kartki i rysunki przedstawiające jej śmierć.

- No i ostatnie i prawdopodobnie jedno z najbardziej znanych wydarzeń: John Hinkley Jr. próbował zabić prezydenta Ronalda Reagana… (wytrzymajcie…) bo chciał zaskarbić sobie względy Jodie Foster. Dobra, może to nie z tego wieku, ale zbyt grube, żeby o tym nie wspomnieć.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock
Główna fotografia:  Rob Sinclair 

Tagged:
Beyoncé
FKA Twigs
Louis Tomlinson
paparazzi
Prince Harry
Meghan Markle
media społecznościowe
psychofani
fani
Rachel Roy
Lucky Blue Smith
topics: justin bieber