shia labeouf o projekcie #touchmysoul

Jaki wpływ ma na nas kontakt z drugim człowiekiem?

tekst i-D Staff
|
18 Luty 2016, 2:40pm

Shia LaBeouf i jego partnerzy artystyczni, Luke Turner i Nastja Rönkkö, spędzili w zeszłym roku cztery dni w FACT (Fundacji sztuki i kreatywnej technologii w Liverpoolu) odbierając telefony. Ponad 3 tysiące ludzi odwiedziło wtedy siedzibę fundacji, 270 tysięcy obejrzało akcję na żywo w internecie, a tysiącowi szczęśliwców udało się dodzwonić i porozmawiać z organizatorami. Perfomance zakończył się wytatuowaniem na ramieniu Shii wypowiedzi jednego z rozmówców, „You Now Wow" (ty teraz wow), przez Nastję. Tatuaż miał pokazać, jak wpływa na nas kontakt z drugim człowiekiem.

#TOUCHMYSOUL to kolejna próba aktora w sztuce performance oraz chęć, jak określił to James Franco w magazynie The New York Times, „odzyskania twarzy". Wszystko zaczęło się w 2014 roku od sześciodniowego występu #IAMSORRY w galerii w Los Angeles, podczas którego Shia siedział z papierową torbą na głowie, a odwiedzający mogli robić z nim, na co tylko mieli ochotę. Podobno jedna z fanek go wtedy nawet zgwałciła. Krótko po tym wydarzeniu LaBeouf pojawił się na Festiwalu Filmowym w Berlinie, również z torbą na głowie. Tym razem widniał na niej napis „I am not famous anymore" („nie jestem już sławny").

Od tamtego czasu zorganizował liczne performance i wykłady przez Skype'a, a w wakacje 2015 roku wziął udział w przedstawieniu „Elektra" Jessego Darlinga.

Akcja #TOUCHMYSOUL była częścią wystawy grupowej „Follow", którą można oglądać do 21 lutego w FACT w Liverpoolu.

Przeczytaj też:
Piękne roboty i koniec ludzkości?
Dlaczego Vanessa Beecroft jest bardziej kontrowersyjna niż Kanye West?
Czy artyści powinni brać narkotyki?

Kredyty


Tekst: Felix Petty
Zdjęcia: Brian Slater

Tagged:
Performance
Shia LaBeouf
sztuka