serena powraca

Pocałunek z Drake’iem, okładka „New York Times” i nadchodzący turniej US Open, na którym chce pobić rekord Steffi Graf. Jedna z najlepszych atletek na świecie wraca ze zdwojoną siłą.

tekst Stuart Brumfitt
|
28 Sierpień 2015, 2:55pm

We wstępie do artykułu o Serenie Williams dla The New York Times Magazine, autorka Claudia Rankine pisze: „Wśród niektórych Afroamerykanów istnieje przekonanie, że aby zwalczyć rasizm, muszą pracować ciężej, być mądrzejsi, sprytniejsi i ogólnie lepsi" oraz że: „wybitność wśród czarnoskórych, gdy już się pojawi i ludzie ją zauważą, powinna przybrać bardzo pokorną i grzeczną postawę, a na rasistowskie ataki odpowiadać przebaczeniem".

Jeśli znacie angielski, możecie przeczytać cały artykuł Rankine tutaj, aby dowiedzieć się więcej o niesamowitym zaparciu Sereny, o woli wygranej na korcie, o tym, jak postrzega historię czarnych i co myśli o swojej mniej utalentowanej koleżance z branży, Marii Sharapovej, która zarabia więcej od niej. Jednak przewodnim tematem artykułu jest to, że Serena nie boi się być sobą, zwłaszcza na korcie, dzięki czemu toruje drogę nie tylko swoim młodszym koleżankom, ale również szerszej społeczności oraz przyszłym gwiazdom sportu. „Nie boi się pokazać radości, poczucia humoru i owszem, gniewu. 

Daje nam całą gamę ludzkich zachowań, a są tacy, którzy nie mogą tego zdzierżyć. Tacy, którzy nie potrafią tolerować zwyczajności w wydaniu nadzwyczajnej osoby", pisze Rankine. Oto podsumowanie najlepszego gracza w historii tenisa (mówimy też do ciebie, Federer).

Serena gra od zawsze
Zobacz sobie ją jako roześmianego dzieciaka, w czasach gdy jej planem awaryjnym było zostanie weterynarzem.

Właśnie po raz 22. będzie bronić zwycięskiego tytułu w rogrywce turnieju Wielki Szlem.
I ma zamiar pobić niesamowity rekord Steffi Graf na US Open.

Jej tenisowy zmysł mody zawsze wyprzedza trendy
„Crop topy są teraz bardzo na topie, ale pfff, ja je nosiłam już w 2004 roku"

Sorry, Cara, teraz takie brwi są na topie
Nawet jeśli Serena ulegnie hejterom i je wreszcie wyskubie.

Jest częścią paczki Taylor Swift
Ale nie mamy jej tego za złe.

Popiera ją Sheryl Sandberg
Główna Dyrektor Operacji Facebooka nazwała Serenę: „[kimś, kto] zmienia realia nie tylko w tenisie, ale dla kobiet na całym świecie, pokazując nam, czego można dokonać, łącząc siłę z determinacją".

Następcą jej tenisowego tronu jest jej pies, Chip
Serena uważa, że będzie to kolejny Federer, Nadal albo Djokovic.

Wkurza się, jak my wszyscy
Arbitrzy i sędziowie liniowi mieli okazję poczuć jej gniew, ale tylko okazjonalnie.

Ale popatrzcie tylko na te szpagaty dla magazynu GQ
Macie jeszcze jakieś pytania?

Jest jedną z niewielu, którym udał się ten meme ze Straight Outta Compton
Może dlatego, że sama pochodzi z Compton...

Jej selfie z Miami nie mają sobie równych
Nikt nie pokazał lepiej South Beach

Nie dziwimy się Drake'owi...

Tagged:
Drake
taylor swift
Serena Williams
ΤΕΝΙΣ
Sport
Kultura
grand slam