najnowsza kolekcja maison margiela inspirowana błyskiem fleszy

Lepiej przygotujcie kijki do selfie.

|
25 stycznia 2018, 11:58am

Najlepsza moda odbija kulturę, w której powstaje. Spójrzcie tylko na najnowszą kolekcję couture Maison Margiela, która jest tego najlepszym przykładem. Propozycja domu mody na wiosnę/lato 18 „całkowicie się zmienia pod wpływem flesza", jak napisano w notce prasowej. „Sukienki, płaszcze i gorsety błyszczą setkami kolorów, odkrywając alternatywną rzeczywistość".

Wyobraźcie sobie, że wychodzicie z pracy w zwykłych, szarych butach i w dość stonowanym, ciemnym płaszczu, chroniącym przed letnim deszczem. Do tego dorzucacie żółty czepek, tak dla równowagi. Wyglądacie mniej więcej tak:

Potem wysiadacie z Ubera prosto na czerwony dywan, gdzie czeka na was już stadko fotografów. Za sprawą ich fleszy zmieniacie się w odblaskową, oślepiająca gwiazdę albo lśniącą łuskę Tęczowej Rybki. Wyglądacie tak:

Kolory zmieniają się dzięki specjalnemu materiałowi, który odbija i załamuje promienie. Różne efekty są zasługą zestawienia go z innymi, przezroczystymi i połyskującymi powierzchniami — PCV, poliuretanem, szkłem akrylowym i folią pryzmatyczną. Efekt przemiany jest dowodem rozwijających się możliwości tekstyliów, a także tego, że iPhone'y przeniknęły każdy zakamarek naszego życia.

Oczywiście kolekcja nie skupiała się tylko na miłośnikach selfie. Na wybiegu mogliśmy podziwiać też motocyklowe kurtki narzucone na jedwabne kreacje, plastikowe sukienki na koronkach i sportowe parki na plisach z lamy. „Gdy rozmyte zostaną granice pomiędzy kreacjami dziennymi i wieczorowymi, wyluzowana elegancja staje się podstawowym dress codem naszej codzienności", wyjaśnił dom mody. Znane nam zasady dotyczące ubioru to już przeszłość. Możecie nosić balowe suknie do biura, dresy do klubów, basenowe czepki na ulicę. Gdziekolwiek jesteście, pamiętajcie tylko o jednym: zawsze bądźcie gotowi, żeby zapozować do zdjęcia. Uśmiech!

Artykuł pierwotnie ukazał się w brytyjskim wydaniu i-D.