dlaczego jesteśmy uzależnieni od facebooka?

Prawda jest taka, że to toksyczna relacja - powoduje doła, ale nie możemy jej skończyć.

tekst Stasia Wąs
|
23 Listopad 2016, 9:20am

@katiaibrahim_

Nasz kontakt z Facebookiem zaczynamy najczęściej tuż po przebudzeniu. Przy śniadaniu powoli jedziemy palcem po ekranie, obserwując, co wydarzyło się w ciągu ostatniej nocy. Facebook stał się jednym z najważniejszych miejsc przekierowujących nas bezpośrednio do stron z informacjami, a Google powoli traci pozycję monopolisty w procesie szukania treści w internecie. Kiedy jednak zapytamy kogokolwiek, dlaczego nie może oderwać oczu od ekranu, najczęściej usłyszymy, że chodzi o kontakt ze znajomymi, o budowanie albo podtrzymywanie relacji.

Naukowcy Kennon Sheldon, Neetu Abad i Christian Hinsch postanowili bliżej przyjrzeć się, dlaczego nie wyobrażamy sobie zlikwidowania konta na Facebooku. W „Journal of Personality and Social Psychology" opublikowali wyniki serii eksperymentów. Wyszli z założenia, że częsta obecność w mediach społecznościowych może być spowodowana albo poczuciem zaniedbania społecznego, albo realizacją potrzeby kontaktu z innymi. Po czterech badaniach na różnej grupie osób (od 1000 do około 100) otrzymali jednak paradoksalną zależność - fejsbukowanie zaspokaja co prawda naszą potrzebę relacji, ale równocześnie prowadzi do poczucia wyobcowania.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Każdy kto zgadza się z tezą, że „jeśli nie masz Facebooka, to nie istniejesz", powinien ją teraz jeszcze raz przemyśleć. Nieustannie palące się zielone światełko na czacie oznacza zazwyczaj, że znajomy wcale nie jest aż tak towarzyski. Mimo szczęśliwych momentów w czasie wirtualnego kontaktu, osoba uzależniona od Facebooka nie rozwiązuje swoich realnych problemów społecznych i w efekcie czuje się coraz bardziej samotna.

Co więcej, jak wskazują badania, coraz częściej jesteśmy zmęczeni ilością wiadomości, które dostajemy. Zanim odpowiemy mijają tygodnie, czasem zdarza się, że nie odpowiadamy w ogóle, stając się dla naszym znajomych wirtualnymi duchami (patrz: ghosting). Może powinniśmy więc bardziej niż na pisaniu kolejnych wiadomości, skupić się na poszukaniu jakiegoś ciekawego wydarzenia i zamiast spędzić noc z telefonem albo laptopem, wyjść wieczorem ze znajomymi?

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Stasia Wąs

Tagged:
Internet
Kultura