Reklama

​erotyka i piękno

„Życzyłabym sobie, żeby erotyka wyrażała kreatywność ludzi w ich seksualności. Nie ma żadnego innego gatunku w sztuce, który jest tak seksualnie kreatywny. Erotyzm jest wolnością i przyjemnością”.

tekst i-D Team
|
05 Lipiec 2016, 8:40am

To mysli, które codziennie pojawiają się jako pierwsze tuż po obudzeniu i ostatnie, które nie pozwalają nam zasnąć: Czy jestem ładna? Czy ktoś mnie kiedyś pokocha? Kim jestem w porównaniu z innymi?

Istnieją różne sposoby na radzenie sobie z nimi. Jednym z nich jest fotografia. Wyrażanie myśli za pomocą obrazów, sprawia, że stają się namacalne i można się z nimi zmierzyć. Jasmin Kokkola to berlińska fotografka, która w bardzo subtelny sposób dotyka tej tematyki. W swoich pracach próbuje badać napięcie między seksualnością a bliskością. Spotkaliśmy się, żeby zapytać, jak to robi i czego się przy okazji uczy.

Co jest dla Ciebie najważniejsze w robieniu zdjęć?
Seksualność i intymność są bezpośrednią drogą do środka. Jest to pewnego rodzaju szczerość, na którą nigdy się nie zdobędziesz.

Odrzuca się wszelkie bariery, jest się po prostu człowiekiem - uważam, że jest to bardzo interesujące. Również dla mnie, jako fotografki, nie jest łatwo odnaleźć się w sytuacjach, których nie mogę do końca zaplanować, których trochę się boję lub przed którymi czuję respekt. Dla mnie to bardzo ciekawy sposób pracy, ale myślę, że również dla ludzi, których fotografuje. To doświadczenie porównywalne ze zwierzaniem się komuś. Dla mnie ma to również trochę polityczno-społeczny charakter. Nasz świat stał się smutny i konserwatywny a ja chcę temu przeciwdziałać. Wolność i miłość, akceptacja odmienności! Każdy powinien zaakceptować siebie takim, jakim jest. Powinniśmy bardziej się buntować!

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

O jakim rodzaju buntu myślisz? Jak miałby on wyglądać?
To dziś bardzo ważne, żeby młodzi ludzie byli aktywni politycznie. Trzeba więcej rozmawiać na różne tematy, takie jak rasizm, feminizm itp. Jestem pewna, że wiele osób ma poczucie niemocy, nie zabierają głosu w dyskusji z powodu braku wykształcenia albo, jak im się wydaje, niedostatecznej znajomości zjawiska. Ja chciałabym sprawić, aby dyskusja toczyła się dalej. Mam nadzieję, że zobaczę koniec tego gówna - tego konserwatyzmu, Trump'a i wszystkiego, co się teraz dzieje.

Podoba mi się, że Twoje zdjęcia dalekie są od wszechobecnego wyidealizowanego kanonu piękna, który niestety nadal jest tak popularny. Czy postrzegasz siebie jako aktywistkę ruchu Body-Positive?
Nie określiłabym siebie jako fotografki Body-Positive, ale uważam, że ten temat jest interesujący. Ludzie są ludźmi. Dlaczego miałabym fotografować jedynie modeli? Przeczytałam kiedyś w jakiejś książce: „Modelki i klasycznie pięknie kobiety są zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn bez wyobraźni". Ludzie, których fotografuję są przepiękni, ale nie są modelami 0815. Każdy jest na swój sposób ładny. O wiele bardziej interesujące jest, kiedy ktoś jest piękny, z tym że to piękno nie jest widoczne w każdym świetle, tylko się zmienia. Piękno i brzydota są ze sobą połączone, podobnie jak rzeczy śmieszne i smutne.

Czy masz poczucie, że to aparat wyzwala specyficzną atmosferę intymności na sesji?
Tak, uważam, że aparat fotograficzny jest czarodziejskim przedmiotem, może zdziałać cuda. Nagle znajdujesz się w sytuacjach, które w innym przypadku nigdy nie wydarzyłyby się tak szybko, a w których zupełnie inaczej zachowujesz się w stosunku do drugiej osoby. Musisz otworzyć się na innych w zupełnie inny sposób. Moje przyjaźnie stały się dzięki temu o wiele głębsze. Dla mnie jest to swego rodzaju refleksja nad samym sobą. Próba wyrażenia myśli zdjęciami. Trzy lata byłam w związku na odległość, to było trudne. Ciężko było wytrzymać ten dystans pomiędzy dwojgiem kochających się ludzi. W zasadzie chcesz tej bliskości, ale nie wolno ci jej przeżywać. W serii moich prac „Depression is a type of tumor" (Depresja to rodzaj nowotworu) dokładnie o to chodzi. Wszystko jest wokół mnie - ludzie, ładne przedmioty, zasadniczo moje życie - a ja nie mogę być prawdziwą częścią tego świata.
W tamtym okresie byłam pogrążona w depresji, a mój chłopak miał raka mózgu. To był przerąbany okres. Masz te wszystkie problemy, ale nadal jesteś człowiekiem. Dlatego, że właśnie czujesz się tak beznadziejnie, jeszcze bardziej chcesz być z drugim człowiekiem, ale wtedy mogłam wyrazić to tylko poprzez moje fotografie i pokazać w moich obrazach.

Czy fotografia pomogła Ci wyjść z tej sytuacji?
Z pewnością tak. I wyrazić siebie samą w moich zdjęciach w stosunku do mojego chłopaka albo oszukiwać go również w pewnym sensie w ten sposób.

Na twoim Tumblrze widać pewnego rodzaju przemianę. Starsze fotografie są bardzo intymne, z czasem stały się inscenizowaną rzeczywistością. Czy tę zmianę możesz również przełożyć na twoje życie osobiste?
Nie myślałam jeszcze o tym, ale tak, ma to jakiś sens.
Być może zdjęcia są kompilacją rzeczywistości z moim światem fantazji - tego, czego sobie życzę, jaki świat miałby być. Rodzajem ucieczki. Często tak mam: rzeczywistość jest tu i teraz, a mój własny świat jest tam po drugiej stronie.

Czy określiłabyś swoje zdjęcia jako erotyczne? Co sądzisz o rozwoju erotyki w czasach naszej kultury?
Dużo czasu poświęciłam tej tematyce. Nie mam problemu z tym, że moje zdjęcia są określane jako erotyczne. Nie muszę ich też specjalnie definiować, ale erotyka ma z pewnością wiele wspólnego z moją pracą. Życzyłabym sobie, żeby erotyka wyrażała kreatywność ludzi w ich seksualności. Nie ma żadnego innego gatunku w sztuce, który jest tak seksualnie kreatywny. Erotyzm jest wolnością i przyjemnością. Kierunek, w którym rozwija się ta tematyka w sztuce, uważam za bardzo interesujący.
Myślę, że młodzi ludzie są w tej kwestii bardzo otwarci, bez przerwy się o tym rozmawia. Dziwne jest jednak to, że to tak daleko zaszło, podczas gdy przemysł porno w tym nie uczestniczył. Nie uważam, żeby oglądanie filmów porno było złe, szkoda tylko, że spektrum pornografii nie przedstawia seksualności w trochę bardziej zróżnicowany sposób, aniżeli to właśnie robi.

Jest wiele fajnych filmów, muzyki, zdjęć - dlaczego nie ma więcej dobrych filmów porno? Być może zrobię coś w tym kierunku. Martwię się o młodych ludzi, którzy dorastają w czasach internetu i nie pamiętają czasów, kiedy go nie było. To pokolenie konsumuje ogromne ilości informacji i seksualności. Wiele osób za pomocą porno uczy się czym jest seksualność. Wprawdzie nie uważam, żeby to było złe, ale nie jestem pewna, czy to, co widzą jest właściwe. Seksualność jest ważnym składnikiem ludzkiej egzystencji. Jeśli na tym polu ci się nie układa i masz tylko złe przykłady, to uważam, że sprawy mogą przybrać zły obrót.

jasminkokkola.tumblr.com

Przeczytaj też:

Kredyty


Wprowadzenie: Alexandra Bondi de Antoni
Wywiad: Tereza Mundilová
Zdjęcia: Jasmin Kokkola