​dlaczego białe buty nigdy nie wyjdą z mody?

Obok białej, prostej koszuli chyba żaden pomysł w świecie mody nie przetrwał próby czasu tak dobrze, jak białe sneakersy.

|
sie 5 2017, 1:15pm

W modzie od zawsze najważniejsze było poszukiwanie tego, co nowe i dlatego małej ilości trendów udało się zagrzać miejsce na dłużej w naszych szafach, co jest oczywistym stwierdzeniem i nikogo nie dziwi. Dlatego tak ciekawe są przypadki, kiedy rzeczom udało się w ciągu kolejnych dziesięcioleci zyskać miano klasyków, a nam trudno wyobrazić sobie, że mogłyby kiedyś zniknąć z ulic i wybiegów. Takich wyjątków jest niewiele, ale na pewno należą do nich już od lat 50. XX wieku, czyli początku rozwoju kultury młodzieżowej, białe sneakersy. Postanowiliśmy zadać sobie pytanie, jaką przeszły drogę, zanim trafiły z nóg sportowców do niemal każdej szafy, niezależnie od szerokości geograficznej i wieku ich miłośników.

Wszystko zaczęło się na początku XX wieku, kiedy sneakersy trafiły do masowej produkcji. Początkowo były przeznaczone wyłącznie dla sportowców. Teraz może wydawać się to zaskakujące, bo dla naszego pokolenia są elementem codziennej stylówki, ale musiało minąć trochę czas, zanim stały się naprawdę popularne. Stopniowo kreatywne dzieciaki zaczęły, ze względu na ich wytrzymałość, wygodę, no i oczywiście dlatego, że stanowiły wyraz buntu wobec obowiązujących norm, nosić sportowe buty na co dzień, dzięki czemu stały się elementem mody ulicznej.

O tym, że na stale weszły do mody, zdecydował jednak kultowy „Buntownik bez powodu" z Jamesem Deanem. W jednej ze scen bohater ma na sobie białe sneakersy, wyrażające niezależność i odwagę bycia sobą. To był jednak dopiero początek. Rosnące w siłę od lat 50. kino skierowane do nastolatków utrwaliło wizerunek przeciętnego nastolatka jako posiadacza najnowszego modelu sportowych butów, najlepiej spersonalizowanego samodzielnie w domu. Kolejnym słynnym filmowym bohaterem noszącym białe sneakersy był oczywiście Marty McFly w „Powrocie do przyszłości II". Samowiążące się buty Nike pojawiły się w filmie w 1989 roku, a w zeszłym roku ich limitowana edycja trafiła w końcu do sprzedaży, na co fani serii i sneakerheadzi czekali przez lata.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Prawdziwym przełomem dla białych sneakersów był jednak ich debiut na wybiegach w roli dodatku do garniturów i eleganckich ubrań. Chociaż początkowo uważane były za dopełnienie zdecydowanie wyłącznie do casualowej stylówki i nie zostały przejęte przez modę uliczną, z czasem, podobnie jak kiedyś wąskie spodnie albo kombinezony, zaczęły być powszechnie akceptowane. Tym sposobem teraz są wszędzie - możecie je zobaczyć w biurach, na ulicy, na imprezie techno, no i oczywiście przy okazji wszystkich zawodów sportowych. Nie straciły swojego pierwotnego znaczenia, ale zyskały setki nowych interpretacji, w dużej mierze zastępując wszelkie inne rodzaje butów.

Dlaczego są białe? Pewnie wzięło się to z klasycznego sportowego zestawu kolorów, czyli czerni i właśnie bieli. Teraz jednak stanowią wyrazisty, często odznaczający się element albo są dopełnieniem jednokolorowego total white looku. W obu przypadkach są mocnym akcentem, a dla sneakerheadów stanowią wyznacznik przynależności do grupy. Na ich niesłabnącą popularność najlepszym dowodem może być tegoroczna letnia kampania Nike o nieprzypadkowej nazwie White Sneaker Collection. Znalazły się w niej klasyczne modele Air Force 1, Cortez, Huarache i Air Max 90, ale też nowe Nike Mariah Flyknit Racer. Zgodnie z modną od kilku lat zasadą przygotowywania kolekcji całkowicie mono, wszystkie elementy butów są białe i zachowane w klasycznym stylu. Dodatkowo w kampanii pojawiają się Dorota Chojecka, Ola Korytowska oraz Kuba Grabowski (Quebonafide) w całości w białych ubraniach. Jeśli więc chcecie kupić coś naprawdę uniwersalnego i mieć pewność, że za kilka lat dalej będziecie mogli w tym chodzić, inwestujcie w białe sneakersy - już prawie 70 całkiem udanych lat w świecie mody za nimi.

Nike White Sneaker Collection jest dostępna na nike.com od 3 sierpnia.

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra