polscy artyści tworzący gify, których warto znać

Nie tylko popkultura korzysta z gifów. Razem z Prosto przedstawiamy fotografów, grafików i ilustratorów, którzy sięgają po gify w artystycznych projektach.

|
21 Grudzień 2016, 9:10am

W przyszłym roku format GIF skończy 30 lat. Amerykańska firma, która go stworzyła - CompuServe, przed paroma laty wyłączyła swoje usługi, ale ich dziecko żyje własnym życiem i ma się dobrze. Z punktu widzenia dzisiejszej technologii ten sposób animowania jest dość prymitywny i właściwie zbędny. Ale jesteśmy zakochani w wynalazkach lat 80. i 90. oraz we wszelkich formach pożeraczy czasu. Dlatego ruchome, migoczące obrazki są dziś wszędzie: na portalach lifestylowych, stronach z memami, Facebooku - zamiast słów czy emotikonów, wysyłamy w wiadomościach gify (ale np. Instagram wciąż nie przyjmuje tego formatu). Istnieją agencje, które specjalizują się wyłącznie w sprzedaży gifów - największe wzięcie mają animacje tworzone metodą cinemagraph, z wykorzystaniem wideo - na statycznym obrazku porusza się tylko jeden element, np. włosy.

Ale nie tylko popkultura korzysta z gifów. Fotografowie, graficy i ilustratorzy coraz częściej sięgają po prostą animację w artystycznych projektach. Zaczyna ona również rządzić w świecie mody - zastępuje zdjęcia z pokazów i jest wykorzystywana w kampaniach promujących nowe kolekcje. Polscy twórcy też coraz odważniej posługują się gifami w dokumentowaniu i komentowaniu rzeczywistości. Przedstawiamy pięciu z nich.

Varvara Frol

Wszystko zaczęło się 10 lat temu od zainteresowania sztuką wideo i kursu filmu dokumentalnego. Później była praca, w której siedziała nad Excelem. Odkryła jego potencjał artystyczny i zaczęła kolorować okienka, a następnie animować powstałe obrazki, tworząc tzw. excel art. Dziś robi gify dokumentalne, modowe i produktowe, głównie ze zdjęć i ilustracji. Swoje animacje sprzedaje m.in. nowojorskiej firmie, ale również eksperymentuje dla samej siebie. Gifową twórczość łączy z innymi zajęciami: projektowaniem, grafiką i fotografią.

„Nadal przeżywam przygodę z filmem - krótką formą, ale lubię też fotografię, a gif jest czymś pomiędzy. Za pomocą klatek - jest ich czasami ponad 100 - można opowiedzieć krótką historię, pokazać ruch w zapętlony sposób. Uwielbiam to".

Kajetan Obarski

Jak sam o sobie pisze, „jest śmiertelnie poważny", a jego animacje wyrażają „prawdziwą miłość do ludzi". Kiszkiloszki to projekt, w ramach którego przerabia klasyczne dzieła sztuki i stare fotografie. Poważni bohaterowie obrazów (m.in. van Gogh) rozrabiają i dokuczają sobie nawzajem, czasem robią sobie krzywdę. Obarski tworzy również własne postaci - np. kościotrupa, który tańczy, przed czymś ucieka albo wywija kośćmi na huśtawce. Forma gifów świetnie współgra z czarnym humorem autora (swoje prace dedykuje zmarłemu przed 18 laty chomikowi).

† Polska 3d †

Gify fascynowały Zuzę od momentu, kiedy w domu pojawił się internet. Najpierw je kolekcjonowała - najchętniej te mocno błyszczące, teraz tworzy autorskie projekty. Jednym z nich jest „† Polska 3d †", w którym odsłania absurdy polskiej rzeczywistości. Pomysły na animacje znajduje m.in. przeglądając gazetki hipermarketów - stąd np. godło złożone z wędlin i kiełbas czy karp w czapce Świętego Mikołaja.

Tworzy też gifowe ilustracje dla Vice'a oraz animowane elementy na strony internetowe. „Gif to najszybszy sposób, żeby przetestować coś w trakcie robienia animacji - nie musisz długo renderować. To też dobra metoda na pokazanie całego modelu 3D w obrocie. Ale najlepsze w gifach jest to, że możesz stworzyć prosty ruch, czy najazd, a i tak wygląda fajnie".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Łukasz Podgórni

Jego gify są kanciaste, osadzone w klimacie lat 90. W większości prac znajdziemy ikonki starych systemów komputerowych. Współtworząc projekt „ZUSwave", przesiąknął vaporową estetyką, o czym dziś próbuje zapomnieć. Odczuwa przykrą tęsknotę za modemem o prędkości 56 kb/s.

„Montuję gify, bo to chyba najprostszy sposób na nakręcenie filmiku ze śmieci znalezionych w Google. Podobno ludzie spod znaku ryb, jak ja, mają skłonność do dostrzegania „piękna" w odpadkach, ale w sumie to nie wierzę w znaki zodiaku. Gify są lepsze od filmów, bo trwają krócej, można je odscrollować po jednej pętli, chociaż pewnie mało kto tak robi. Sam często gapię się na cudze gify, wtedy czuję, że marnuję czas, czyli czuję, że żyję".

Kaja Kukuła

Gify robi od niedawna, od 10 roku życia rysuje. Skończyła grafikę na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dziś swoje czarno-białe, makabryczne postaci animuje i wrzuca m.in. na Instagrama.

„Gify to super proste medium (w przeciwieństwie do pracochłonnej animacji), a ja nie chcę opowiadać wielkich historii, tylko małe zdarzenia, które da się zamknąć w loopie. Gify to dla mnie naturalne przedłużenie rysunków, łatwiejsze w odbiorze dla internetu".

Zobaczcie też nowy drop Prosto, Clockwork Black & Gifz, zainspirowany gifami. 

Kredyty


Tekst: Dorota Groyecka
GIFy: dzięki uprzejmości artystów