historia polskich rejwów

Z okazji otwarcia nowej wystawy w Muzeum nad Wisłą oglądamy zdjęcia pierwszych polskich rejwów i tęsknimy za latami 90.

|
lip 21 2017, 7:45am

CUKT (Centralny Urząd Kultury Technicznej), Antyelekcja-Technodemonstracja, 1996

Muzeum Sztuki Nowoczesnej przenosi wystawę „140 uderzeń na minutę. Kultura rave i sztuka w latach 90. w Polsce" z Open'era do swojej nowej siedziby nad Wisłą w Warszawie. To będzie artystyczny zapis burzliwych przemian społecznych po przełomie. Nasi rodzice we wczesnej młodości pokazywali środkowy palec systemowi na punkowym festiwalu w Jarocinie, za to w latach 90. zachłysnęli się świeżym powietrzem zmian, z którym do Polski przybyła kultura rave.

To wcale nie oznaczało, że dwudziestolatkowie w latach 90. nie dostrzegali problemów, jakie powodowała transformacja. Niespokojną, ale pełną oczekiwań atmosferę szybko podchwycili artyści: „Kultura rave/techno była następną po punku w latach 80. subkulturą muzyczną, w którą mocno zaangażowali się artyści wizualni zafascynowani sposobami formułowania się wspólnoty rave w reakcji na neoliberalną atomizację, prywatyzację i hierarchizację społeczeństwa", twierdzą kuratorzy wystawy, Zofia Krawiec, Łukasz Ronduda i Szymon Maliborski.

Marcelo Zammenhoff, Techno design, lata 90.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Tempo zmian było tak duże, jak szybkość ówczesnego techno, czyli 140 uderzeń na minutę. Tak grał choćby ojciec chrzestny polskiej elektroniki, Jacek Sienkiewicz, którego prace pojawią się na wystawie. Dla wyzwolonego ze starego systemu pokolenia zabawa była najważniejsza, za to artyści zauważyli w kulturze rave początek zmian, które do tej pory wpływają na nasze życie: „Wchodząc w relację z ravem interesowali się jego technologicznym wymiarem. Sztuka powstawała tutaj całkowicie mechanicznie, była reakcją na pojawienie się na masową skalę w latach 90. nowych technologii, takich jak komputery osobiste i internet. Sztuka tworzona w kontekście rave'u była kolejnym rozdziałem w historii relacji pomiędzy sztuką a technologią, bezpośrednio zapowiadającym obecną sztukę postinternetową", dodają twórcy wystawy.

Karol Suka, Po rejwie Barka, 1992.

Milosh Łuczyński, Performance w galerii Krzysztofory, Kraków, lata 90.

Dlatego obok uznanych artystów, jak choćby Józef Robakowski, na wysatwie pojawi się gościnnie Gregor Różański, przedstawiciel młodego pokolenia, który zajmuję się sztuką postinternetową. To jednak tylko skrajne przypadki. W czasie wystawy zobaczycie też prace Pawła Althamera, Rafała Bujnowskiego, Marty Deskur czy Marcelo Zammenhoffa. Okazuje się, że rave łączy pokolenia i epoki. Zresztą nic dziwnego - patrząc na te zdjęcia trudno nie żałować, że nas tam nie było.

Marcelo Zammenhoff, Usta, 1992, fot Marcelo Zammenhoff.

Marcelo Zammenhoff, Parada Wolności, lata 90.

Marcelo Zammenhoff, Manifest, 1998 

Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra