​wszystko, co warto wiedzieć przed paradą równości 2017

Zanim wyciągniecie z szafy tęczowe flagi i sprawicie, że Warszawa na jeden dzień stanie się najszczęśliwszym miejscem na świecie, zobaczcie, co ma do powiedzenia organizatorka Parady Równości, Julia Maciocha.

|
02 Czerwiec 2017, 12:15pm

Zdjęcie Madoxa, zrobione przez Grzesia Czaplickiego, pochodzi z naszego zeszłorocznego materiału z Parady Równości 2016. 

Parada daje niesamowitą energię
Możesz iść, tańczyć, śpiewać, bawić się, potem wybrać na after party. Parada daje dużo mocy, przekonania, że będzie lepiej, że wspólnie uda nam się coś zmienić w rzeczywistości. Nawet kiedy idziesz w tłumie i widzisz kontrmanifestantów, to nie czujesz się atakowany albo atakowana, bo otaczają cię ludzie, z którymi się rozumiesz.

To szczególny dzień dla tych, którzy na co dzień się boją
Parada to idealne miejsce dla tych, którzy mają obawy przed wyjściem z szafy albo na co dzień muszą znosić nietolerancję ze strony rodziny lub brak akceptacji otoczenia. Obcy ludzie się do ciebie uśmiechają, wszyscy się bawią, niosą tęczowe flagi, ale równocześnie mają świadomość istnienia 13 postulatów.

Parada nie jest tylko dla osób LGBT+
W przeciwieństwie do innych krajów nie mamy Pride, tylko właśnie Paradę Równości, która posiada swoje postulaty. Obejmują naprawdę wiele mniejszości. Każdy ma okazję spotkać podczas marszu kogoś, z kim chciałby się zobaczyć.

Już czas, żebyśmy poczuli się dumni
Wiesz co jest głównym problemem Parady Równości? To, że nazywa się Paradą Równości. W innych krajach to po prostu Pride („duma"). Naszym głównym problemem jest to, że nie potrafimy czuć się dumni. Albo idziemy w nacjonalizm i poczucie skrajnej dumy, co jest zupełnie bezsensowne, albo nie czujemy się zupełnie dumni. Kiedy słyszę osoby LGBT+, które mówią, że drag queen nie powinny iść w Paradzie, zawsze im powtarzam: „Poczujcie się w końcu dumni! Wyszliście z jednej szafy, to teraz wyjdźcie z kolejnej. To jest wasza kultura, wasza społeczność". Nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli wykluczyć kogoś z Parady - przecież chcemy osiągnąć równość.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Jeśli się wahasz, czy iść, zastanów się, co jest dla ciebie ważne
Jeżeli ktoś nie wie albo się waha, czy przyjść, prędzej czy później poczuje, że to ma sens. Moja mama cztery lata temu jeszcze pytała, po co to robię, a w tym roku przyjeżdża do Warszawy, żeby iść ze mną. Tylko przez zablokowanie głównych ulic miasta i zrobienie imprezy w jego centrum, jak w tym roku, jesteśmy w stanie powiedzieć innym, że jako największa mniejszość wymagamy wsparcia. Musimy manifestować - siedząc w domu i udając „grzecznych gejów i lesbijki" nic nie osiągniemy. Kiedy ktoś mi mówi, że mnie toleruje, ale mam siedzieć w domu, to dlaczego tego nie mówi parom heteroseksualnym? Wiele osób sądzi, że siedząc cicho, możemy coś osiągnąć, ale nikt jeszcze niczego nie osiągnął bez walki.

Powodów, dla których warto iść, jest bardzo wiele
Coraz więcej mediów i ludzi, którzy się do nas odzywają, rozumieją, że mamy 13 postulatów. Nie chodzi tylko o ludzi LGBT+ - to święto równości. Nie mogę poślubić mojej dziewczyny, matki z wózkami i osoby z niepełnosprawnościami mają problemy z poruszaniem się w naszym mieście, nie przyjmujemy uchodźców i uchodźczyń, a sposób, w jaki politycy rozmawiają o osobach LGBT+, podchodzi pod mowę nienawiści. Argumentów jest mnóstwo, każdy ma swój powód.

Parada to nie tylko sam marsz, ale też wszystkie dodatkowe wydarzenia
Chcemy, żeby osoby, które przyjeżdżają, mogły poznać specyfikę warszawskiej społeczności. Organizujemy w tym roku piknik, żeby ludzie mogli się zastanowić, po co przyszli, poznali się, ale też dowiedzieli czegoś. Wszystkie organizacje, które będą wystawiały się w naszym miasteczku, pomagają osobom z różnych mniejszości, nie tylko LGBT+.

W dalszym ciągu jest bardzo dużo do zrobienia
Następnego dnia po zeszłorocznej Paradzie, na której nic się nikomu nie stało, doszło do strzelaniny w klubie Puls w Orlando w Stanach. Pamiętam, że pod ambasadą amerykańską mówiłam, że płakałam dzień wcześniej ze szczęścia, że wszystko się udało, ale jednak gdzieś tam komuś się nie udało dotrzeć do domu. To wzmacnia świadomość tego, jak ważna jest Parada. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra
Zdjęcie: Grześ Czaplicki