Reklama

ostateczne starcie instagwiazdek i supermodelek?

Stephanie Seymour wyjaśnia, co miała na myśli po tym, jak Kendall Jenner wyraziła swoje rozczarowanie.

tekst Tish Weinstock
|
21 Czerwiec 2016, 3:10pm

Po tym jak Stephanie Seymour wywołała lawinę krytyki w mediach społecznościowych za propozycję, żeby modelki z Instagramowym rodowodem nazywać „lachonami na topie" a nie supermodelkami, postanowiła jednak się zreflektować i przeprosić Gigi i Kendall za nieporozumienie (oczywiście na Instagramie).

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Zwykle nie komentuję plotek, ale ponieważ uraziły one ludzi, chcę postawić sprawę jasno", pisze Seymour w odpowiedzi na reakcję 20-letniej Kendall, która wyraziła swoje rozczarowanie postawą Stephanie. Odebrano ją jako gorzką krytykę Jenner i innych modelek z jej pokolenia. „Podczas ostatniego wydarzenia żartowałam po prostu, odpowiadając na pytanie: jeśli 'era supermodelek' dobiegła końca, to jak powinniśmy nazywać nowe pokolenie sławnych dziewczyn?", pisze dalej. „W wypowiedzi nie padły żadne nazwiska, nie miałam też żadnych złych intencji. Supermodelka to supermodelka. Szanuję i podziwiam wszystkie kobiety z mojego środowiska, zwłaszcza Gigi Hadid i Kendall Jenner. Pracowałam w tej branży przez ponad 20 lat, co uświadomiło mi, jak ciężko te kobiety pracują. Brawa dla Kendall i Gigi, gratuluję sukcesu! @gigihadid@kendalljenner".

Oczywiście Kendall nie była jedyną osobą, która krytykowała komentarze Stephanie. Matka Gigi — Yolanda (również modelka) — też wyraziła swoje niezadowolenie ze skandalicznego zachowania. „Przykro patrzeć, jak niektóre z tych pięknych supermodelek na częściowej emeryturze, które same są teraz matkami, publicznie upokarzają czyjeś córki". Stephanie wyjaśniła sprawę i oczyściła atmosferę. Miejmy nadzieję, że to koniec konfliktu.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Tish Weinstock
Zdjęcie: Instagram