Reklama

diabeł obcina się na pazia

Pierwszym etapem budowania swojego wizerunku w świecie mody jest posiadanie charakterystycznej fryzury. Wybieramy te, które są najbardziej rozpoznawalne.

tekst Courtney Iseman
|
10 Listopad 2016, 1:25pm

Nie ma wątpliwości: żeby odnieść sukces w modzie musisz mieć swój własny, charakterystyczny styl. Stroje największych graczy z branży są jak uniformy, rozpoznasz ich od razu. No ale co z włosami? Czytając o doborze fryzury w przypadku projektantów i dziennikarzy mody zdecydowanie nad formą przeważa funkcjonalność. Są oni zajętymi ludźmi, a na martwienie się o włosy po prostu szkoda im czasu. Są stylowi z natury i wiedzą, co wygląda dobrze. Kiedy znajdują uczesanie, które im pasuje, wplatają je w codzienną rutynę, napięty grafik i przez lata nic nie zmieniają. No bo po co poprawiać ideał?

Romans Anny z Bobem

Mnóstwo ludzi z branży nosi tę samą fryzurę od lat. Jednak już sama myśl o Annie Wintour bez jej ikonicznego boba, nie tylko wprawia nas w zakłopotanie, ale wręcz przeraża. Czy w ogóle ktoś by ją rozpoznał? Jakby wyglądała? W końcu nikt nie widział jej z inną fryzurą odkąd skończyła 14 lat. Fryzura „na pazia" pasuje jednak do niej jak ulał - jest bezpretensjonalna, dopracowana, doskonała. Przy tym wyrafinowana i bardzo kobieca. Pasuje do jej osobowości (albo przynajmniej do jej publicznego wizerunku) i stylu pracy. Doskonałość boba podtrzymywana jest codziennymi wizytami fryzjera o 6:45. Podczas tygodnia mody bob Anny jest poprawiany dwukrotnie, jak potwierdza „The Telegraph". To się nazywa poświęcenie. 

Zaczes Suzy

Fakt, że uznana dziennikarka modowa Suzy Menkes zaczęła nosić swojego legendarnego pompadoura z czystej konieczności, czyni ją jeszcze fajniejszą — o ile to w ogóle możliwe. Choć perspektywa Menkes na modę jest genialna, wygląd jej samej jest wypadkową nonszalancji i spontanicznego szyku. Bufiasty tapir wygląda na pracochłonną fryzurę, ale w wywiadzie dla i-D z 2009 roku Menkes zdradziła, że jej zaczes powstaje, kiedy schodzi po schodach. Pomysłodawczynią fryzury jest stylistka z John Frieda London, Pauline Beard, którą Menkes poprosiła o uczesanie. Zależało jej, żeby włosy nie zasłaniały oczu przy pisaniu. I tak oto z potrzeby pracoholizmu narodził się kultowy zaczes.

Kucyk Karla

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Zapytany o swój wygląd, Karl Lagerfeld odparł, że jest on dla niego swego rodzaju pancerzem, a wręcz kostiumem. Jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd branży, a tajemnica jego looku (bardzo popularnego na Halloween) leży w białym kucyku. Jego włosy są lekko natapirowane u góry i przylizane z boku. Jesteśmy zdania, że tylko Karl jest w stanie tchnąć aurę wyrafinowania w coś, co tak właściwie jest zaczesem na czeskiego piłkarza. Początki kuca Karla sięgają 1976 roku, a motorem zmian były w tym przypadku niesforne loki projektanta. W wywiadzie dla magazynu „M" Lagerfeld dodał, że nie podobał mu się szary kolor jego włosów, dlatego zdecydował się na parę sypnięć białym pudrem. Trochę jak współczesny Ludwik XIV, co idealnie do niego pasuje.

Olśniewający Blond Bob Kate

Widzicie już pewną tendencję? Czy sukces w modzie jest wprost proporcjonalny do funkcjonalności fryzury? Może wszyscy powinniśmy już sobie darować ciężkie w utrzymaniu włosy, zjadające cenny czas i poszukać sobie nowej fryzury, która „robi się sama"? Dowód rzeczowy nr 1: Kate Lanphear. Dziennikarka swoim sokolim wzrokiem i niezaprzeczalnym talentem szturmem podbiła branżę mody. Od dyrektor kreatywnej w Elle, poprzez tą samą posadę w T: The New York Times Style Magazine aż po stanowisko naczelnej magazynu Maxim — każdemu ze szczebli jej kariery towarzyszył gładki i prosty, asymetryczny bob. Typowe uczesanie każdej chłopczycy podkreśla niesamowite kości policzkowe Kate, a jego linie i niemalże biały odcień blondu sprawiają, że łączy gotyk, punk i nowoczesność w jednym.

Flapperowa fryzura Lynn Yaeger

Lynn Yaeger to jedna z najbardziej szanowanych dziennikarek, ceniona nie tylko za wyjątkową dawkę humoru w swoich tekstach, ale też za ekstrawagancki wygląd. Chociaż jej awangardowe stroje są zwykle efektem eksperymentu, jej makijaż i fryzura pozostają takie same, niczym u lalki, którą codziennie przebieracie. Styl Yaeger - zaróżowione policzki, wydęte usta i jaskrawopomarańczowy bob „od garnka" uczynił z niej jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci branży mody. W 2005 roku na łamach New York Timesa jako źródło inspiracji dla swojej fryzury podała gwiazdę niemego kina, Baby Peggy i przedwojenne paryskie prostytutki ze zdjęć Brassaia. Włosy obcina co sześć tygodni u Monique Castiel w Nowym Jorku, która - jak twierdzi Yaeger - jako jedyna zrozumiała, kiedy powiedziała, że chce wyglądać „jak najstarsza sierota we Francji w latach 30". Ambiwalentny, kreatywny styl - doskonale pasuje do Yaeger.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Courtney Iseman 
Ilustracja Naomi Otsu