przewodnik po dorastaniu dla młodych dziewcząt (autorstwa kogoś, kto nie ma ani odrobiny doświadczenia w doradzaniu)

Jeśli się w kimś zakochasz, staraj się nie uprawiać seksu z tą osobą. Bertie Brandes, redaktorka działu artykułów i-D, sama nie zdążyła jeszcze dorosnąć. Ale i tak ma dla was parę rad.

tekst i-D Team
|
31 Grudzień 2015, 1:15pm

Christian MacDonald

No co wy, przewodnik po dorastaniu!? Nie da się złożyć czegoś takiego. Wszyscy dorastamy cały czas, bez przerwy. Nie znam osoby, która od czasu do czasu nie zawołała mnie z płaczem z kabiny w toalecie, bo nie wie co właściwie robi ze swoim życiem. Wiek czy płeć nie gra tu żadnej roli. Nie da się przełożyć okropnego bólu zbyt długiej egzystencji na jeden łatwy w użyciu przewodniczek. To byłoby jak wmawianie sobie, że zdecydujesz co zjesz na obiad przed wyprawą do supermarketu celem nabycia wyżej wymienionego obiadu. Zawsze kończy się to tak, że pół godziny później biegasz jak opętana po dziale mrożonek. Dokonujesz dokładnej inspekcji każdej lodówki, bo przecież kształt ziemniaków ma ogromne znaczenie, prawda? Nie mówię, że nie jestem w stanie udzielić rad, które kompletnie odmienią twoje życie (może jestem, co nie?). To znaczy, zjedź wzrokiem na dół. Napisałam artykuł i nie kończy się zaraz po tym zdaniu! Uznałam, że to będzie zwyczajnie fair, jak zacznę od przyznania się, że nie mam żadnej konkretnej wiedzy na temat poprawnego przeżywania okresu wchodzenia w dorosłość. Wiem tylko, że zawsze należy kraść papier toaletowy. I nigdy nie częstuje się nikogo swoim e-papierosem. OK, to może ruszmy już z miejsca.

seks
Wraz z wiekiem seks robi się a) mniej skomplikowany b) znacznie dziwniejszy. Interpretację tego stwierdzenia pozostawiam tobie. Dorastanie oznacza także, że trzeba się zająć różnymi nudnymi sprawami. Jak podjęciem decyzji, które środki antykoncepcyjne są dla ciebie najlepsze. Nie można już tylko tak jakby jednocześnie przytakiwać i kręcić głową, kiedy ludzie w trakcie seksu z tobą postanowią cię zapytać, czy jesteś na pigułce. Są też praktyczne zagadnienia. Jak to, że nie boisz się już chodzić do „lekarza", żeby zrobił ci „testy". Bo okazuje się, że jak jakiś kompletnie obcy człowiek pyta cię o twoje życie erotyczne, to jest to całkiem zabawne i ekscytujące. Powinnaś też wiedzieć, że niektórzy ludzie są skończonymi świniami. Kiedy tylko można, należy unikać sypiania z nimi. Po skończeniu dwudziestki masz pewnie na koncie jakiś dłuższy związek, który się posypał. Co oznacza, że jesteś genialna w łóżku (uwierz mi na słowo)! A jeśli nie przydarzył ci się? To najlepsze jeszcze przed tobą (jak również najboleśniejsze przypadki złamanego serca)! Nie trwoń swojego geniuszu na ludzi, przez których czujesz się smutna i do niczego. Trwoń go na Facebooku, tak jak wszyscy.

przyjaźń
Jest trudna. Wypędzają cię na butach ze szkoły. Nie jesteś uzbrojona w żadną przydatną wiedzę o życiu. Oprócz tego, że nigdy, przenigdy nie weźmiesz już do ust Nescafé. I nagle okazuje się, że nie widujesz swoich najlepszych przyjaciółek. Nie zbieracie się razem każdego dnia o ósmej rano, z zaspanymi oczyma i w dopasowanych do siebie legginsach American Apparel. Potem idziesz na studia i poznajesz nowych ludzi. Są bystrzejsi od ciebie. Znają się na stylu lepiej od ciebie. I są na 100% bardziej irytujący od ciebie. A ty się boisz i ze dwa razy przychodzisz na zajęcia w berecie, zanim dociera to ciebie, że to zły pomysł. Następnie zaprzyjaźniasz się z tą najbardziej irytującą osobą. Nieoczekiwanie wasze kręgi znajomych zaczynają się łączyć w jeden tłumek. Jest ci źle, bo ci irytujący i bystrzy wolą tę laskę, która nosi najbardziej jazzy legginsy. I tak dalej. To jest naprawdę niezwykle głupie. Jak dla mnie przyjaźń to chyba najważniejsza rzecz na świecie. Obok Fabulous Fingers od Cadbury i Willa Selfa. Doceniaj swoich przyjaciół. Wspieraj ich. Kochaj ich. Od czasu do czasu zrób im obiad tak nieziemsko pyszny, że nigdy cię nie zdradzą. Nigdy... Przenigdy... Prze-przenigdy nie umawiaj się z ich eks. Ani (OCZYWISTOŚĆ) z ich chłopakami/dziewczynami.

praca
Jak dla mnie jest to najnudniejsza i najbardziej bezużyteczna konieczność związana z dorastaniem. Znalezienie sobie pracy to bardzo ważna sprawa, bo musisz skądś brać pieniądze na kremy do nawilżania i energię elektryczną. Ale zdecydować się, czym będziesz się zajmować na wieki? To może być trochę przytłaczające. Oferowanie bezpłatnych staży jest obecnie karane śmiercią. O tzw. „doświadczenie" będziesz więc musiała walczyć z hordami absolwentów Oxfordu i Cambridge. Jedyne, co możesz w tym wypadku zrobić, to nie wybrzydzać i próbować mnóstwa różnych zajęć. Niestety, szukanie sobie kariery marzeń zazwyczaj nie przypomina bajki o Kopciuszku. Nie wsuniesz sobie na stopę szklanego pantofelka z napisem „młodszy asystent działu publikacji", „generator treści internetowych" czy „pogromca dzieci", by zorientować się, że pasuje jak ulał. Podstawy pracy sprowadzają się do tego, że znajdujesz sobie albo coś co kochasz z całego serca, albo nie przeszkadza ci za bardzo. Potem robisz to aż zrobisz się stara. Wtedy przestajesz. Nie martw się za bardzo. Rób to, co wydaje ci się słuszne. I miej wiarę w siebie. Bo, powiem ci to całkowicie szczerze, twoi rodzice już raczej w ciebie nie wierzą.

miłość
Ach, i na koniec ta wielka, wielka sprawa. Miłość. Właśnie miłość zmusi cię, by dorosnąć. Na długo, zanim będziesz na to naprawdę gotowa. Zdarzy ci się zakochiwać w naprawdę dziwnych osobach. Na przykład narkomanach. Także ludziach mówiących z dziwnym, ośmieszającym je akcentem. I pewnie w tej jednej, wyjątkowej osobie, z którą zapragniesz nigdy więcej się nie rozstawać. A potem wszystko runie i spadnie wprost na twoją głowę. Zorientujesz się, że w miłości chodzi głównie o dobry timing. I możesz ją sobie w zasadzie odpuścić. Najlepiej do czasu, kiedy będziesz w stanie zdecydować się na dzieci albo przynajmniej ogłosić bankructwo. Dopiero wtedy zacznij znowu myśleć o dzieleniu swojego życia z drugą osobą. Ludzie mawiają, że im jesteś starsza, tym silniejsza się stajesz. Jak na mój gust, to po prostu bardziej przyzwyczajasz się do czucia się odrzuconą i samotną. Zobaczysz, nie minie dużo czasu, a na te bezsenne noce nastoletnich miłosnych porywów będziesz patrzeć z nostalgią. Aż z twoich pustych, niemrugających oczu popłyną rzewne łzy. Albo możesz znaleźć miłość jak najwcześniej i być błogo szczęśliwą. I nigdy, przenigdy o tym nikomu nie mówić. Uwierz mi, nikt nie chce o tym wiedzieć. Przydatna porada: kiedy się zakochasz, spróbuj nie uprawiać już seksu z tymi innymi ludźmi, których nie kochasz. To naprawdę wszystko upraszcza.

I dotarłyśmy do mety. Mam nadzieję, że ten przewodnik okaże się pomocny. Tylko proszę, nie zasypcie mnie od razu bukietami i kartkami z podziękowaniami. Zawsze miej przy sobie zapasowy tampon. Nigdy nie wierz w to, że para butów czy sukienka uczyni cię lepszą osobą. Uczesz się raz na jakiś czas. Powodzenia.

Kredyty


Tekst: Bertie Brandes
Zdjęcie: Rahel Weiss
Stylizacja: Amy Bannerman
Włosy: Claire Rothstein / Jed Root przy użyciu Bumble and bumble
Makijaż: Camila Fernandez przy użyciu Chanel Le Weekend i A/W 2013
Asystent fotografki: Fernando Berry
Asystentka stylistki: Tara Greville
Modelka: Rebeca Marcos / Models 1