najlepsi bohaterowie wesa andersona

Nasze ulubione postacie z jego filmów, od Margo Tenenbaum po Pana Lisa.

|
06 maja 2016, 10:43am

Filmy Wesa Andersona są tak charakterystyczne, że nie da się ich pomylić z dziełami żadnego innego reżysera. Z pewnością nie stworzyłby wciągających światów „Grand Budapest Hotel", „Kochanków z Księżyca" ani „Podwodnego życia ze Stevem Zissou" bez tak wyjątkowych postaci. Oto jego najciekawsi bohaterowie.

Eleanor Zissou, „Podwodne życie ze Stevem Zissou"
Anjelica Huston bryluje na ekranie jako żona, z którą bohater Billa Murraya jest w separacji. Inteligentna Eleanor cicho rozsiewa wokół siebie władczą aurę i jest siłą napędową ekipy Zissou. Przewodzi całej ekspedycji w niekonwencjonalnych strojach, z niebieskimi pasemkami we włosach.

Royal Tenenbaum, „Genialny klan"
Chociaż Gene Hackman początkowo odrzucił tę rolę, okazał się idealnym kandydatem na zrzędliwą i prostacką głowę rodu Tenenbaumów. Manipulantowi Royalowi brak moralności — w końcu udawał, że ma raka, żeby odzyskać sympatię rodziny. Ale koniec końców, Hackman sprawił, że stary Tenenbaum wydawał się prawie sympatyczny. No i świetnie wyglądał w kaszkiecie.

Monsieur Gustave, „Grand Budapest Hotel"
Ralph Fiennes jest znany głównie jako aktor dramatyczny, ale u Andersona pokazał też swoje zabawne oblicze, jako ekscentryczny konsjerż pełnego przepychu hotelu Grand Budapest. Gustave jest równie uprzejmy i osobliwy, jak sugeruje jego elegancki wąsik i noszony z dumą fioletowy uniform. Przy tym jest jednocześnie bystry i w dziwny sposób atrakcyjny. Fiennes sam opisał tę postać jako „seksualnie ambiwalentną w nieokreślony sposób".

Pan Lis, „Fantastyczny Pan Lis"
Anderson zaadaptował książkę dla dzieci Roalda Dahla i sprytnie przedstawił Pana Lisa jako kosmopolitycznego dziennikarza gazety, przechodzącego kryzys wieku średniego. Ciągnie go do jego poprzedniego stylu życia i kradzieży kurczaków. Animacja poklatkowa „Fantastycznego Pana Lisa" ma w sobie mnóstwo nostalgicznego uroku, a George Clooney użyczył głosu tytułowemu bohaterowi, nadając mu swój charakterystyczny czar.

Margo Tenenbaum, „Genialny klan"
Adoptowana córka Tenenbaumów to jedna z najlepszych ról Gwyneth Paltrow: zblazowana, apatyczna pisarka dryfująca na powierzchni życia i paląca papierosy w ukryciu. Margot jest bohaterką Wesa, którą najczęściej widujecie na Instagramie — częściowo przez jej znużenie, które idealnie pasuje do memów, ale w głównej mierze zawdzięcza to stylowi: mocnemu eyelinerowi i futrze zestawionemu z tenisową sukienką Lacoste.

Suzy Bishop, „Kochankowie z Księżyca"
„Kochankowie z Księżyca" to urocza opowieść o miłości podlotków. Suzy Bishop jest zdeterminowaną i zaradną bohaterką. Debiutantka Kara Hayward świetnie poradziła sobie z rolą, a look Suzy — retro sukienki z lat 60. I lornetki stała się hipsterską inspiracją przebrania na Halloween. Suzy pewnie nie chciałaby zostać oddzielona od swojego ukochanego, skauta Sama Shakuskyego, więc jemu również przyznajemy wyróżnienie w naszym zestawieniu.

Dignan, „Trzech facetów z Teksasu"
Owen Wilson wystąpił w siedmiu filmach Andersona, ale jego postać z debiutu Wesa przebija wszystkie pozostałe. Dignan jest bezużytecznym niedoszłym przestępcą, który jest dziecinny, nadpobudliwy i cierpi na urojenia. Upiera się: „Nigdy mnie nie złapią... bo jestem niewinny!" — to najsłynniejsza kwestia z tego filmu (niestety Dignan jest w błędzie). Ale dzięki chemii między Andersonem i Wilsonem (razem napisali też scenariusz), naiwny Dignan jest też na swój sposób uroczy.

Madame D., „Grand Budapest Hotel"
Nazywanie Tildy Swinton kameleonem jest banałem, ale jej transformacja w 84-letnią damę naprawdę robi piorunujące wrażenie. Swinton przyjęła rolę, bo Angela Lansbury musiała z niej zrezygnować ze względu na kolidujące terminy. Tilda codziennie spędzała w charakteryzatorni pięć godzin, żeby przemienić się w Madame D. — wdowę, która utrzymuje pozory w pełnych przepychu strojach.

Steve Zissou, „Podwodne życie ze Stevem Zissou"
Inspiracją Andersona był bohater jego dzieciństwa, legendarny francuski badacz mórz: Jacques Cousteau. To właśnie od niego zapożyczył charakterystyczną czapeczkę. Wes napisał tę rolę specjalnie dla jednego ze swoich ulubionych aktorów, Billa Murraya. Zissou jest arogancki, brawurowy i egoistyczny, ale staje się mniej okropny, gdy powoli nawiązuje więź z nieznajomym mężczyzną, który twierdzi, że jest jego synem. Wynik to klasyk ze scenariuszy Andersona: dziwny facet z wadami, który niespodziewanie dostaje od losu szansę na częściowe odkupienie.

Max Fischer, „Rushmore"
Szkolny antybohater rozkosznie łączy determinację i złudzenia. Max Fischer to ambitny dzieciak — chce się dostać na Oxford albo Sorbonnę, ale ma beznadziejne stopnie, bo spędza zbyt wiele czasu na nieistotnych zajęciach dodatkowych, jak Klub Kaligrafii czy Stowarzyszenie Latawców. Jason Schwartzman lśni w swojej pierwszej z pięciu ról u Andersona. Jego nierozważnego uczniaka da się lubić, nawet gdy strasznie się wymądrza.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tłumaczenie Patrycja Śmiechowska