zobacz m.i.a w tańcu z indii do afryki

Nazwa projekt audiowizualnego Matahdatah, będzie również tytułem nadchodzącego albumu M.I.A.

tekst i-D Staff
|
14 Lipiec 2015, 3:44pm

Najnowszy audiowizualny projekt M.I.A: Matahdatah Scroll 01 'Broader Than A Border', został właśnie wypuszczony (wyłącznie) na Apple Music, a także pojawił się na stronie artystki. Scroll 01to pierwsza część serii, która w komplecie złoży się na cały album o tytule Matahdatah.

Komunikat prasowy z obozu M.I.A mówi, że: „Matahdatah Scroll 01 'Broader Than A Border' jest pierwszą częścią serii, na którą złożą się bardzo światowe projekty audiowizualne, mające wyjść w przeciągu następnych kilku miesięcy, które są bardzo w stylu 'zrób to sam', co dla M.I.A charakterystyczne. Każda część będzie stanowiła zbiór piosenek wraz z teledyskami wyreżyserowanymi i zmontowanymi przez samą artystkę, z których każdy nakręcono w innym kraju. Poszczególne sekcje wreszcie utworzą Matahdatah, czyli cały album LP oraz projekt filmowy o granicach".

Obejrzyj Matahdata Scroll 01 na Tumblrze M.I.A

Wprawdzie istniało mnóstwo sprzecznych informacji dotyczących projektu, ale artystka wrzuciła na swój Instagram wiadomość, że będzie składał się on z 3 kawałków: „12-minutowa podróż po plAnecie [sic]". To, co wypuszczono dotychczas, liczy sobie mniej więcej połowę tego czasu i zdaje się zawierać dwie piosenki: hit Swords, razem z Warriors z albumu Matangi z 2013 roku.

Swordsmiesza dźwięk szczęku mieczy z tradycyjnym hinduskim śpiewem, bitami na pograniczu hip hopu z bhangrą [rodzaj muzyki i tańca z Pendżabu] oraz oczywiście, niepodrabialnym stylem rapowania M.I.A. Klip podąża za młodymi performerkami z mieczami, które stoją na koniach, wymachując zwinnie kijami nad głowami. M.I.A siedzi po turecku nad brzegiem Gangesu, podczas gdy na schodach przewijają się zwiewne sari. „Mój nowy kawałek Swords był nakręcony w świątyni w Indiach. Nagraliśmy brzęk metalu, żeby stworzyć bit w tym samym czasie, co kręciliśmy te niesamowite dziewczyny", mówi artystka.

Zielona bogini, prawdopodobnie Zielona Tara, czyli hinduska Matka Ziemia, wykonuje tradycyjny hinduski śpiew przed tym, jak klip przenosi się na zachód Afryki. Widzimy tu tancerza z Wybrzeża Kości Słoniowej, którego M.I.A szukała ponoć 2 lata, ponieważ pojawiły się problemy z jej wytwórnią płytową, dotyczące kwestii przywłaszczenia kulturowego. „Warriors był kręcony na Wybrzeżu Kości Słoniowej z kolesiem, którego widziałam na YouTubie, który wykonywał naprawdę niesamowity taniec. Wyśledziłam dokładnie tego człowieka, poleciałam tam i puściłam mu kawałek Warriors, a on do niego zatańczył", mówi artystką, tłumacząc, że: „On jest duchowym wojownikiem, który porozumiewa się za pomocą tańca. Dla niego to jest to poświęcenie na całe życie, bycie wyznaczonym ciałem, które może przenosić ten taniec".

Komunikat od samej artystki brzmi: „Zostało jeszcze 10 kolejnych krajów, a ja jeszcze nie zdecydowałam, gdzie dokładnie pojadę, więc kto wie, dokąd zabierze mnie ten projekt", po czym dodaje, że: „idea tej płyty jest szersza niż granice [broader than a border], a MATAHDATAH to dziennik MATANGI. Czasami poruszam się horyzontalnie, czasami wertykalnie".

M.I.A wrzuciła na swój Instagram zdjęcie z podpisem „Off to make #MATAHDATAH scroll 2" [w drodze na produkcję #MATAHDATAH, rolka nr 2]. Być może zobaczymy również teledysk do Platforms ­- demówki, która tymczasowo ukazała się na Soundcloudzie M.I.A. w maju. Na Insta ukazał się wtedy również krótki teaser, w którym M.I.A uderza w koncerny naftowymi i brytyjską partię prawicową UKIP. 

@miamatangi

Przeczytaj koniecznie o Palestynkach ścigających się furami!

Tagged:
m.i.a
Matahdatah
muzyka
Kultura