czy will byers jest gejem?

Noah Schnapp ze „Stranger Things” odpowiada na komentarze internautów i porusza temat orientacji seksualnej swojego bohatera.

|
18 października 2016, 9:10am

Zanim Willa Byersa ze „Stranger Things" wciągnęło do innego wymiaru, był częstym obiektem żartów. Chłopak padał ofiarą homofobicznych ataków i wyzwisk, zarówno ze strony szkolnych tyranów, jak i swojego własnego ojca. Nie wyjaśniono ich w fabule — wiemy tylko tyle, że Will jest nieśmiałym i wrażliwym dzieciakiem, a jego przyjaciele nie są osiłkami. Wyzwiska doprowadziły do tego, że niektórzy widzowie zaczęli zastanawiać się nad tematem, którego nie poruszono w żadnym z odcinków — orientacją seksualną Willa. W weekend 12-letni Noah Schnapp, który gra Willa, zabrał głos w tej sprawie.

„Od jakiegoś czasu czytam różne komentarze. Myślę, że nie dostrzegacie najważniejszej kwestii", Schnapp napisał na Instagramie pod screenem dyskusji na Twitterze. „W tym tygodniu do naszej szkoły przyszedł pisarz Gary Schmidt i powiedział, że dobre historie nie podają prostych odpowiedzi na tacy, bo wtedy niczego nie rozważasz i o nich zapominasz. Książki i seriale na wysokim poziomie pozostawiają wiele pytań bez odpowiedzi, zmuszają do myślenia. Właśnie to teraz robicie. Dla mnie fakt czy Will jest gejem, czy nie, jest kompletnie nieistotny".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„'Stranger Things' to serial o dzieciakach, outsiderach, którzy trzymają się razem, bo im w jakiś sposób dokuczano, bo są inne. Czy bycie wrażliwym samotnikiem, nastolatkiem, który lubi fotografię lub rudą dziewczyną z wielkimi okularami, sprawia, że jest się gejem lub lesbijką? Mam tylko 12 lat, ale wiem, że wszyscy możemy utożsamiać się z poczuciem odmienności. I właśnie dlatego myślę, że Dufferowie napisali scenariusz w ten sposób. Żebyście mogli zadawać sobie te wszystkie pytania. Mam nadzieję, że prawdziwa odpowiedź nigdy nie zostanie ujawniona!".

Wielu internautów pochwaliło Schnappa za dojrzałą i wyważoną odpowiedź. Z pewnością sobie na to zasłużył: ma prawo twierdzić, że jego postaci nie powinno się szufladkować, a zagorzali fani powinni przemyśleć wiele nierozwiązanych wątków. Niektórzy komentatorzy, chociaż zgodzili się ze Schnappem, wskazali także, jak ważne jest reprezentowanie członków społeczności LGBT+ na ekranie, nawet jeśli postaci są tak młode, jak dzieciaki z Hawkins. „Dobrze powiedziane, ale nie mogę się zgodzić ze wszystkimi komentarzami", napisał pewien Instagramowicz. „Pokazywanie społeczności LGBT+ jest ważne, bez względu na to, czy bezpośrednio wpłynie na fabułę, czy nie (w końcu 'Stranger Things' to nie romantyczny dramat, a jednak wmuszają w nas na siłę niepotrzebne heteroseksualne trójkąty miłosne)". „Jeśli w serialu chcą zawrzeć tyle obelg pod adresem społeczności LGBT+, to dość okrutne, by odebrać im głos i nie dać im szansy pokazania się", dodała Beth Elderkin z Gizmodo.

Obie reakcje wskazują na ważne problemy. Oświadczenie Schnappa o wyrzutkach zawiera aluzje do Jonathana i Barb — pierwszy jest uwikłany we wspomniany trójkąt, a Barb, no cóż... jest martwa. Homofobiczne obelgi były używane w serialu prawie wyłącznie pod adresem Willa, więc z pewnością dyskusje na temat jego orientacji seksualnej nie są bezpodstawne. Aktor wypowiedział się na ten temat, ale twórcy serialu — Matt i Ross Duffer — milczą. Dlatego jeśli jesteście ciekawi, jak dalej potoczą się losy Willa, musicie poczekać na kolejny sezon.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcie: Netflix