Reklama

wolfgang tillmans fotografuje architekturę

Znany fotograf opowiada o "Book for Architects" - instalacji zdjęć pokazywanej w Metropolitan Museum.

tekst Adam Fletcher
|
30 Styczeń 2015, 5:15pm

Słynny, niemiecki fotograf, człowiek i-D, Wolfgang Tillmans spędził ponad 10 lat fotografując budynki w 37 krajach, na pięciu kontynentach, w ten sposób zebrał ponad 450 zdjęć i stworzył z nich instalację nazwaną Book for Architects. Przedstawione jako video instalacja, Book for Architects pozwala widzom intymnie patrzeć na architekturę przez obiektyw artysty. Magiczne kłamstewko, Book For Architects polega na tym, że oglądamy budynki, które są kompletnie anonimowe, nierozpoznawalne przez nikogo. W ten sposób praca Tillmansa staje się bardziej analizą pomysłow i idei zagospodarowania przestrzeni, niż zwyczajnym oglądaniem budynków. Spotkaliśmy się z Tillmansem z okazji otwarcia Book for Architects w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, pokazanej po raz pierwszy od czasu debiutu wystawy na Venice Architecture Biennale w zeszłym roku. 

Book for Architects, 2014. Dzięki uprzejmości Davida Zwirnera, Nowy Jork, Galerii Buchholz, Kolonia/Berlin, i Maureen Paley, Londyn

Tworzyłeś Book for Architects przez 10 lat w 37 krajach i na pięciu kontynentach. Gdzie czułeś się najbardziej jak u siebie?
Mam to szczęście, że nie muszę wybierać między Londynem, a Berlinem. Żyłem i tu i tu, w tym momencie spędzam więcej czasu w Berlinie niż w Londynie. Ale przez ponad 25 lat, czyli większą część dorosłego życia spędziłem w Londynie. Ostatnio zainspirował mnie też Nowy Jork i mam nadzieję, że spędzę tu więcej czasu w tym roku. 

Przez te 10 lat, jak zaobserwowałeś, że zmienia się krajobraz?
To co się dzieje w teraz w architekturze jest dość smutne.. Nie jestem raczej pesymistą z natury, ale zauważyłem, że na całym świecie występuje podobne zjawisko. Konstrukcje dla biznesu i miasta to w zasadzie jedno i to samo - półki z IKEI pokryte delikatnymi fasadami ze szkła albo w jakimś pseudoartystycznym zestawie kolorów. Mieszkania i domy wolnostojące, wszędzie na świecie utraciły, to co możemy nazwać głównymi założeniami modernizmu. We wszystkim chodzi o to, żeby zaimponować innym posiadaniem McRezydencji albo czegoś w słabym pseudoneoklasycznym stylu, wszystko żeby zaznaczyć jakiś rodzaj prestiżu. 

Book for Architects, 2014. Dzięki uprzejmości Davida Zwirnera, Nowy Jork, Galerii Buchholz, Kolonia/Berlin, i Maureen Paley, Londyn

Ciekawi mnie co cię najbardziej zaskoczyło i dlaczego?
Sydney Opera House była ogromnym zaskoczeniem, mimo, że widziałem setki zdjęć tego miejsca, żadne nie odpowiadało oryginałowi. Widząc ją z bliska byłem oszołomiony wspaniałymi zewnętrzynymi fakturami i detalami wewnątrz budynku.

Jaki był twój zamiar kiedy tworzyłeś instalację w Book of Architects? Dlaczego zrobiłeś wystawę zdjęć wyświatlanych przez projektory zamiast pokazać je w galerii czy w książce?
Stało się jasne, że ten projekt ma też do czynienia z liczbami i głębią - to nie po prostu 20 najważniejszych zdjęć, ale około 500. Dopasowanie ich do przestrzeni, było by niemożliwe, gdyby zachować fomę drukowanych fotografi.

Miałem szczęście, że odkryłem te nowe projektory 4K, które umożliwiły wyświetlanie zdjęć w najlepszej jakości. Jako tło użyłem ścian, dzięki czemu stworzyłem instalację ze zdjęć w różnych rozmiarach w ogromnej przestrzeni, podobnie jak robię na wystawach z wydrukowanymi zdjęciami.

Book for Architects można oglądać do 5 lipca, 2015 roku. Więcej informacji  tutaj

davidzwirner.com/artists/wolfgang-tillmans

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcia: dzięki uprzejmości Davida Zwirnera, Nowy Jork, Galerii Buchholz, Kolonia/Berlin i Maureen Paley, Londyn
Book for Architects była częścią 14tych Międzynarodowych Biennali Architektury: Elements of Architecture at the Central Pavilion, Giardini, Wenecja, 2014

Tagged:
Fotografia
wolfgang tillmans
Wystawa
book for architects