Zdjęcie: Zosia Lisowska

5 błędów młodości, które musisz popełnić

Oraz wnioski, które należy wyciągnąć.

tekst Marta Knaś
|
28 Sierpień 2017, 8:55am

Zdjęcie: Zosia Lisowska

Życie nieustannie weryfikuje nasze decyzje, jednak uznaliśmy, że nie ma co się nad sobą roztkliwiać. Zachęcamy, abyś nie wzbraniał się przed popełnianiem błędów. Im więcej ich będzie, tym mądrzej wkroczysz w przyszłość. Jeśli więc odhaczyłeś większość z poniższych życiowych pomyłek, możesz spokojnie odetchnąć i cieszyć się młodością.

wyczyszczenie konta w tydzień po wypłacie


Gdy pieniądze wpływają na konto, przez parę dni żyjesz na totalnym luzie, a powroty Uberem do domu kilka nocy z rzędu stają się zwyczajem. Każdy posiłek to dobry powód, aby wyjść na miasto. Do tego parę szprycerów i szybka rezerwacja tanich biletów lotniczych na weekend do Berlina. Ziarnko do ziarnka, a pieniądz wyparował w tydzień. Ten błąd zalecamy popełnić nawet do trzech razy, aby zapamiętać raz na zawsze, że kolejny telefon z prośbą o pożyczkę od rodziców to dość niewygodna sprawa.

fatalne zauroczenie

Miłość w XXI wieku ma nowy wymiar wyznaczony przez randkowe aplikacje oraz totalną zmianę wartości. Trudno jest stwierdzić, czy właśnie spotkaliśmy właściwą osobę w świecie, gdzie uczucia pozbawione są romantycznej bezinteresowności. Jednak zdarzają się momenty, gdy nic nie jest w stanie nas przekonać, że brak odpowiedzi na kolejną wiadomość oznacza jedno – 'nie jestem zainteresowany'. Chcemy nie tylko wierzyć w miłość, ale ją lepić, mimo braku fundamentów. W momencie a) jasnego odrzucenia (gdy ktoś wprost mówi 'nie') lub b) milczącego odrzucenia (gdy ktoś udaje, że jeździ na imprezy rodzinne w dzień potencjalnej randki), należy odpuścić, bo w życiu to, co najlepsze przychodzi totalnie niespodziewanie.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska


olewanie wyborów

Być może to właśnie w dzień wyborów byłeś na wakacjach ze znajomymi lub odpoczywałeś po sobotniej imprezie. Albo uznałeś, że masz wszystko gdzieś, a polityka to nie twoja bajka. Wszystko fajnie, aż nadchodzi moment, gdy ktoś zaczyna odbierać ci podstawowe prawa, Twoi znajomi stają się coraz mniej tolerancyjni pod wpływem imigranckiej propagandy, a marzenia o wakacjach w Białowieskiej Puszczy nigdy się nie spełnią. Nie pozostaje nic więcej niż udział w protestach oraz złożenie solennej obietnicy przed własnym sumieniem, że już nigdy dobrowolnie nie zrezygnujesz z prawa do kształtowania swojej rzeczywistości.

krytykanctwo

Krytykujesz związki znajomych, obsługę w knajpie oraz podejrzany uśmieszek na twarzy kierowcy tramwaju, który odmówił sprzedaży biletu, bo nie masz odliczonej gotówki. Ciągłe niezadowolenie sprawia, że w pewnym momencie głowa zaczyna pękać. Dojdziesz jednak do wniosku, że jeśli nie wyluzujesz, umkną ci wszystkie piękne chwile z życia, a znajomi przestaną odpisywać na SMS-y. Odrobina stoicyzmu nikomu nie zaszkodzi.

internetowa nadaktywność


Lubimy podglądać znajomych w Internecie, ale istnieje granica naszej ciekawości. Kończy się ona mniej więcej wtedy, gdy twój kumpel wrzuca na Facebook'a kolejną galerię przedstawiającą każdy skonsumowany posiłek na wakacjach we Włoszech. Jeśli właśnie oglądasz czterdzieste zdjęcie spaghetti, wykaż się cierpliwością. Każdy kiedyś zrozumie o ile fajniej zachować trochę prywatności oraz że prawdziwe życie zaczyna się wtedy, gdy rozładuje ci się telefon.

Przeczytaj też:

Tagged:
Instagram
Internet
Kultura
życie
młodość
poradnik