trudna relacja björk z feminizmem w 10 cytatach

Od złośliwej krytyki aż do siostrzanego wsparcia — jak przez lata Björk dojrzewała do tego, by nazwać się feministką.

tekst Zio Baritaux
|
04 Wrzesień 2017, 2:06pm

Zdjęcie: Ari Magg [i-D numer 244, wydanie The Passionate Issue, 2004 rok] 

Björk od ponad trzech dekad obala stereotypy związane z płcią i nieustannie zmienia swój wizerunek. W 1982 roku, gdy miała 16 lat, nosiła męską koszulę, dzierganą kamizelkę i fryzurę na grzybka, w której wyglądała jak 12-letni chłopiec. Rok później stała się ultra dziewczęca: wystąpiła w sukience z falbankami i wielką kokardą, a policzki pomalowała na czerwono jak laleczka z porcelany. Trzy lata później w trakcie koncertu z postpunkową grupą KUKL wyszła na scenę w krótkim topie, odsłaniając ciążowy brzuszek. Na oskarową galę założyła sukienkę, która wyglądała jak martwy łabędź, powiedziała też, że nie interesuje jej normcore'owa seksualność i zaatakowała reporterkę.

Była taka, jaka chciała być i robiła na co miała ochotę, a potem za nic nie przepraszała. W skrócie: była ucieleśnieniem feministycznych ideałów. Istniał tylko jeden drobny problem. Przez praktycznie całą karierę Björk odcinała się od ruchu walczącego o równouprawnienie kobiet. Wreszcie trzy lata temu, w wieku 48 lat, w końcu wyraziła wsparcie dla trzeciej i czwartej fali feminizmu.

Postanowiliśmy prześledzić jej skomplikowany związek z feminizmem analizując wypowiedzi, które wahają się od otwartego potępienia do prozy w duchu girl power.

„Mężczyźni mogą być głupkowaci, grubi, śmieszni, inteligentni, hardcore'owi, zmysłowi, filozoficzni, ale kobiety zawsze muszą być kobiece", Björk powiedziała w wywiadzie w 1994 roku. „Uważam, że to bzdura. Lubię obserwować kobiety, które mają charakter i mogą być sobą".

„Myślę, że jedynym sposobem na wygranie jakiejkolwiek walki [przez kobiety] jest ignorowanie feministycznych bredni", powiedziała w 1996 roku podczas wywiadu dla fińskiego programu telewizyjnego. „Ziewam za każdym razem, gdy kobiety zaczynają narzekać na swoje położenie. Po prostu róbcie to, co chcecie. Nie mówcie: 'Nie mogę grać w zespole', po prostu załóżcie zespół".

„Wiecie, feministki naprawdę mnie męczą", powiedziała w magazynie Bust w 1996 roku. „Śmiertelnie mnie nudzą".

„Moją matkę można pewnie nazwać feministką. Całe życie obserwowałam, jak izoluje się od mężczyzn — tym samym izolując się od społeczeństwa", powiedziała magazynowi Bust w marcu 2005 roku. „Oczywiście nie mogę traktować jej jako reprezentacji wszystkich feministek. Jednak uważam, że to ważne, szczególnie w naszym pokoleniu, by działać, zamiast narzekać, że coś jest nie tak".

„Wychowywanie dziewczynki jest ciekawe", Björk powiedziała gazecie The Guardian. „W sklepie z zabawkami zauważyłam, że głównym zadaniem bohaterek — np. Kopciuszka, dziewczyny z 'Pięknej i Bestii' — jest znalezienie księcia z bajki. Myślę wtedy: chwileczkę, przecież mamy już 2005 rok! Tak długo walczyłyśmy, by mieć coś do powiedzenia, by nie żyć tylko dla partnerów. A jednak dwuletnim dziewczynkom wciąż wciska się ten przekaz. Liczy się tylko znalezienie sukni idealnej, żeby jakiś koleś cię zechciał".

„Czuję w powietrzu trzecią czy czwartą falę feminizmu, więc może to dobry moment na otworzenie puszki Pandory", powiedziała w 2015 roku w wywiadzie z portalem Pitchfork. „Na przykład to ja stworzyłam 80% beatów z 'Vespertine', praca nad albumem zajęła mi trzy lata, ponieważ to były bardzo drobne dźwięki, zupełnie jakbym tkała gigantyczny haft. Potem Matmos w ciągu ostatnich dwóch tygodni produkcji dodali do piosenek perkusję, ale nie zrobili głównych części utworów. A jednak to oni są wszędzie wymieniani jako twórcy albumu. Drew [Daniel z Matmos] jest moim bliskim przyjacielem, więc w każdym wywiadzie wyjaśniał, ale nikt go nie słuchał. To naprawdę dziwne".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

„Nie chciałam mówić [o feminizmie] przez 10 lat", przyznała w wywiadzie z Pitchfork, „ale pomyślałam: 'Stchórzysz, jeśli teraz nie stawisz temu czoła. Nie dla siebie, ale dla kobiet. Powiedz coś".

„Na aktywistycznej płycie 'Volta' śpiewałam o ciężarnych zamachowczyniach samobójczyniach i o niepodległości Wysp Owczych i Grenlandii", Björk napisała na Facebooku w 2016 roku. „Na pedagogicznej płycie 'Biophilia' śpiewałam o galaktykach i atomach. Jednak dopiero gdy w albumie 'Vulnicura' podzieliłam się bólem złamanego serca, zostałam w pełni zaakceptowana przez media. Mężczyźni mogą skakać z tematu na temat, od sci-fi po epokowe klimaty, mogą być zabawni, mogą być muzycznymi świrami, gubiącymi się w strukturze dźwięku — ale kobiety nie. Jeśli nie wyrwiemy sobie serc i nie będziemy krwawić, [śpiewając] o mężczyznach i dzieciach w naszym życiu, to oszukujemy odbiorców".
Pod koniec tego postu Björk dodała: „W przyszłym roku, chociaż byłam dość dzielna, by podzielić się z wami klasycznie kobiecą tematyką — złamanym sercem — zmienię kostium i wyjdę z tej roli".

„Moja mama była bardzo aktywną feministką. Wychowała mnie w wierze, że już dość sobie ponarzekałyśmy i nadszedł czas, żeby działać. Więc działałam i starałam się nie narzekać", powiedziała magazynowi Iceland w 2016 roku. „Później zrozumiałam jednak, że młodsze pokolenia może nie miały takich samych doświadczeń, jak ja… Poczułam, że muszę je wspierać, powiedzieć im, że nie są same… To było trudne, ale taka jest prawda".

Przeczytaj też:

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.

Tagged:
bjork
Kultura
feminizm
cytaty