st. vincent wydaje płytę i wypuszcza nowy kawałek

Czego możemy się spodziewać? „Szaleństwa. Szaleństwa na poziomie dominy w zakładzie psychiatrycznym”.

tekst Zoé Dreadon
|
11 Wrzesień 2017, 12:20pm

Nowy album St. Vincent ma już oficjalny tytuł: „Masseduction". Wymawia się go „mass-seduction" (masowe uwodzenie), a nie „mass-education" (masowa edukacja), co piosenkarka podkreśliła w parodii konferencji prasowej, którą przeprowadziła za pomocą funkcji Facebook Live.

„Wydanie płyty jest jak organizowanie wesela dla panny młodej z piekła rodem i to co dwa-trzy lata ", powiedziała artystka. Barwna inscenizacja jest eksperymentem — chodzi o to, żeby odejść od tradycyjnych konferencji, które męczą.

„Stajesz się pracownikiem fabryki", powiedziała o niekończących się wywiadach w rozmowie z magazynem New Yorker. „Gdy musisz coś w kółko powtarzać, pojawia się rosnąca pogarda do samej siebie. Nie ma lepszego sposobu, by poczuć się jak oszustka".

Najważniejszą myślą z konferencji było przyznanie, że „płyta opowiada o miłości w najlepszej, najczystszej postaci, o jej istocie". W zasadzie miłość jest „dosłownie jedynym tematem" tego albumu. Artystka ogłosiła także, że ruszy w trasę koncertową „Fear The Future" w Europie i USA.

Czego możemy się spodziewać? „Szaleństwa. Szaleństwa na poziomie dominy w zakładzie psychiatrycznym".

Dodatkowo St. Vincent podzieliła się także drugim singlem z płyty, pt. „Los Angeles" — możecie posłuchać go poniżej. Premiera „Masseduction" jest zaplanowana na 13 października.

Przeczytaj też:
Artykuł pierwotnie ukazał się w australijskim wydaniu i-D.
Tagged:
Annie Clark
St. Vincent
masseduction