9 queerowych tatuażystów, których warto poznać

Dlaczego? Bo zmieniają kulturę tatuażu.

tekst Zio Barritaux
|
05 Grudzień 2017, 12:26pm

W świecie tatuażu pojawia się więcej ujawnionych i dumnych queerowych tatuażystów niż kiedykolwiek wcześniej. Są zaangażowani zarówno w mediach społecznościowych (@queer_tattooers i nowy @qpoc.ttt), jak i offline — np. w salonach Minuit Dix w Montrealu oraz Lupinewood w Massachusetts. Czy to nowy ruch? „Myślę, że ruch miałby wyraźniejsze granice i bardziej hermetyczną formę”, odpowiada tatuażystka, Nomi Chi. „Zjawisko queerowych tatuaży, które tu omawiamy, jest bardziej mgliste, nie ma określonej stylistyki”. Jednak brak kategoryzowania w społeczności queerowych tatuażystów jest zaletą. To rozwijająca się fala, gotowa przyjąć z otwartymi ramionami każdego, kto identyfikuje się z LGBTIQ+ i wszelkimi formami sztuki. „Fakt, że nie ma jednolitej, queerowej estetyki tatuażu bardzo mi odpowiada”, tłumaczy Noel’le Longhaul. „Istnieje tyle możliwości tego, jak może wyglądać tatuowanie i tyle jego znaczeń, ile queerowych doświadczeń — i to jest coś pięknego”. Przedstawiamy tutaj prace dziewięciu wyjątkowych artystów i prosimy, aby pokrótce podzielili się z nami swoimi doświadczeniami.

Noel'le Longhaul
„Jestem transpłciową tatuażystką, która nauczyła się rzemiosła sama. Zrobiłam to w dużej mierze bez wsparcia konserwatywnego, odseparowanego i patriarchalnego porządku, jaki panuje w zachodnim świecie tatuażu. Moja praktyka zrodziła się z okrutnej samotności, która często wiąże się z życiem transpłciowej osoby. Brak otoczenia rówieśników i mentorów przez lata mnie frustrował i ranił, ale sprawił także, że byłam w stanie dążyć do bardziej odpowiedzialnego politycznie i duchowo tatuowania, stawiającego na tworzenie wrażliwego, szczerego i zgodnego środowiska dla tego potencjalnie potężnego obrzędu wymiany.

Na przestrzeni kilku ostatnich lat zaobserwowałam coraz więcej queerowych tatuażystów wchodzących do branży i zaczęłam czuć się częścią czegoś większego, niż tylko swojego odizolowanego salonu. Poczułam głęboką więź z queerowymi tatuażystami, którzy ignorują zarówno estetykę jak i kulturowe zasady, do których teoretycznie mają się stosować. Fakt istnienia wspólnej polityki przynosi ulgę. Zauważyłam, że queerowi tatuażyści uznają korzenie swojego rzemiosła, które tkwią w rdzennych, czarnych i brązowych społecznościach, o czym z kolei zapomina większość białych, heteroseksualnych tatuażystów. Współczesna branża jest pełna rasizmu, homofobii, seksizmu i wytykania otyłości.

Jako queerowi i transseksualni tatuażyści rozumiemy cielesne objawy traumy. Sami tego doświadczyliśmy. To określa ogromną część nas. Tatuowanie jest bolesnym doświadczeniem, które możemy kontrolować. W konwencjonalnej, konserwatywnej kulturze tatuażu jest to bagatelizowane, wyśmiewane i ignorowane. Queerowi tatuażyści to rozumieją i wykorzystują".

Nomi Chi
„Queerowi tatuażyści mogą pokazywać przekrój różnorodnych ideologii w swoich indywidualnych przestrzeniach i pracach. Istnieją queerowe grupy i postacie, które skupiają się na dekolonizacji, rasizmie, przemocy ze względu na płeć i zmartwieniach związanych ze środowiskiem. Ich prace często podejmują te kwestie, a ich salony są wykorzystywane do budowania społeczności. Generalnie sporo osób próbuje stworzyć w branży przestrzeń i wsparcie dla tatuażystów czy klientów, którzy nie wchodzą w zakres zdominowanego przez facetów białego i heteroseksualnego świata w kontekście tatuowania. Warto zaznaczyć, że tatuowanie i modyfikacje ciała (jak rozumiemy to na Zachodzie) są powiązane z queerową kulturą od bardzo dawna i jego obecna postać zawdzięcza swoją popularność w sporej mierze mediom społecznościowym. To także dzięki nim obrazy i teksty są dostępne dla każdego, kto ma internet.

Sama nie jestem do końca przekonana do idei queerowego tatuowania. Z jednej strony chciałabym brać udział w rozwoju społecznym i wykorzystywać moją pracę, by pomóc innym przepracować krzywdę, jakiej doświadczyli ze strony toksycznej i uciskającej kultury. Z drugiej strony moja queerowość jest bardzo osobistą częścią mojej osobowości, której nie chcę stawiać na czele mojej twórczości. Moja praca jest dialogiem z queerowymi problemami, ale to tylko jedna z perspektyw patrzenia na moją twórczość — nie jedyna. Jednak to bardzo pocieszające, że mam wokół siebie międzynarodową społeczność, z którą mogę dzielić się doświadczeniem, wiedzą i tym, co mi doskwiera”.

Clare Frances
„Sztuka tatuażu, którą kocham, jest przeznaczona dla świrów, dziwaków i outsiderów. Możecie nazywać to queerowym tatuowaniem, dla mnie to prawdziwe tatuowanie”.

Muriel de Mai
„Tatuowania uczyłam się w tradycyjny sposób i miałam mnóstwo ciężkich doświadczeń: zarówno jako tatuażystka, jak i klientka. Dla mnie, jako osoby queerowej, ważne jest korzystanie ze swoich przywilejów, aby zaoferować bezpieczną i niewykluczającą przestrzeń dla wszystkich queerowych osób i sojuszników. Idea solidarności, zazębiania się grup i społecznej sprawiedliwości nie są obecne w tradycyjnych salonach tatuażu i to interesuje mnie najbardziej w queerowej społeczności. Chodzi mi o to, że jeśli nie zadbamy o siebie nawzajem, jeśli nie otworzymy się na siebie, nie podzielimy się swoimi wartościami, to kto inny to zrobi?”

Francisca Silva
„Myślę, że ruch queerowego tatuażu dotyczy otwierania się i oferowania bezpiecznej przestrzeni, w której można się wydziarać i poczuć się komfortowo, bez uczucia bycia ocenianym za ciało czy wybór queerowych wzorów.

To z pewnością zainspirowało mnie do bycia lepszą tatuażystką. Dzięki temu miałam możliwość poznania wspaniałych profesjonalistów, którzy bardzo mi pomogli. Chciałabym, żeby ruch queerowego tatuowania zawsze był świadomy potrzeby wykonywania dobrej pracy i stawania się coraz silniejszym”.

sally RIP
„Nie mogę mówić za całą queerową kulturę czy wszystkich tatuażystów. Jako biały człowiek, który wizualnie uchodzi za mężczyznę, mam obowiązek pomóc zmarginalizowanym społecznościom zdobyć więcej głosu i przestrzeni. Muszę także reprezentować własne społeczności w sposób, który obala przytłaczające postawy rasizmu, mizoginii, transfobii i ucisku. Mam nadzieję, że moja praca i poglądy mogą pokazać różnorodność perspektyw i doświadczeń w queerowym świecie białych mężczyzn. Tatuuję wszystkich, korzystam z różnorodnych stylistyk i techniki hand poke. W mainstreamowej branży zatrważająca większość białych, heteroseksualnych facetów używa maszynek do tatuażu. Dziaram jako osoba queerowa bez maszynki — z nadzieją, że rozszerzę gamę doświadczeń dostępnych w kulturze tatuażu.

Media społecznościowe są kluczowym narzędziem do międzynarodowej komunikacji pomiędzy queerowymi osobami. Dają dostęp do artystów osobom, które nie czują się bezpiecznie w fizycznych tatuatorskich przestrzeniach. W queerowej społeczności w obrębie tatuowania warto pamiętać o tym, że potrzebujemy nie tylko społeczności online. Trzeba przenieść je do świata rzeczywistego, tworzyć fizyczne przestrzenie”.

Mars Hobrecker
„Myślę, że ten ruch wyraźnie sprowadza się do traktowania klientów z szacunkiem, pamiętania, że skóra, na której pracujesz to żywy, oddychający człowiek o uczuciach i doświadczeniach z przeszłości. Pozwala się tatuować, co jest intymnym przeżyciem. Oczywiście są pewne stylistyczne składniki, dużo osób wyłamuje się ze schematu i pracuje w sposób odbiegający od tego, jak tradycyjnie powinno wyglądać tatuowanie, ale ostatecznie, myślę że chodzi o przywracanie sztuce ludzkiej twarzy”.

Charline Bataille
„Myślę, że między grupami queerowych tatuażystów w sieci istnieje prawdziwa miłość. Nie czuję rywalizacji ani zazdrości. To bardzo silne”.

Sipos Rozita
„Trudno mi mówić o queerowej społeczności tatuażu. Czuję, że całe pokolenie niezależnych tatuażystów jest dzisiaj otwarte i pełne wsparcia, tworzy bezpieczną przestrzeń i internetową społeczność na całym świecie. Może sensowniej jest mówić o całej społeczności. Czuję to samo, kiedy ludzie mówią o społeczności korzystającej z techniki hand-poke.

Myślę, że piękną rzeczą w tej społeczności, do której należę, jest to, że nikt nie dba o to, czy jesteś queer, czy nie, czy robisz hand-poke lub korzystasz z maszynki. Każdy po prostu akceptuje ciebie takiego, jakim jesteś i docenia twoją pracę za to, jaka jest. Oczywiście czuję się częścią queerowej społeczności, jestem otoczona bardzo inspirującymi i wspierającymi queerowymi artystami. Ale otrzymuję to samo wsparcie także od nie-queerowych artystów i nie oddzielam jednych od drugich.

Nie powiedziałabym, że jestem aktywistką tego ruchu. Jestem po prostu artystką, która przy okazji jest queerowa. Istnieje mnóstwo inspirujących artystów, którzy walczą o uznanie i równość dla queerowej społeczności w branży tatuażu. Naprawdę ich podziwiam i nie przypisałabym sobie uznania za to, co robią, ponieważ sama nigdy nie musiałam walczyć. Myślę, że jestem w bardzo uprzywilejowanej pozycji, w której nie muszę nawet myśleć o tym, że bycie queer może być problemem. Nie muszę walczyć o akceptację i docenienie albo możliwość pracy tylko dlatego, że jestem częścią tej społeczności. Jednakże wiem, że w wielu miejscach na świecie to tak nie wygląda i myślę, że najlepsze co możemy zrobić, to dawać miłość i wsparcie tym, którzy tego potrzebują. Myślę, że sposób, w jaki współczesna scena tatuażystów akceptuje queerową społeczność, jest dobrym wzorem dla ogółu społeczeństwa”.

Sprawdź też:

Tagged:
LGBT+
queer
dziary