10 najlepszych modowych koszmarów z „plotkary"

Z okazji 10. rocznicy emisji serialu wywlekamy z szafy najgorsze stylizacje mieszkańców Upper East Side.

tekst Georgie Wright; tłumaczenie Patrycja Śmiechowska
|
24 Wrzesień 2017, 7:47pm

„Plotkara" jest w zasadzie dość niedorzecznym serialem. Grupa bogatych, białych dzieciaków z szoferami spędza dnie na swawolach i stara się przespać z każdym ze swojego towarzystwa. Do tego pewien Samotnik anonimowo marudzi na ten temat w internecie i nieustannie użala się nad sobą w gigantycznym lofcie na hipsterskim Brooklynie. Litości. Z pewnością to przeciwieństwo telewizji na miarę roku 2017.
Z okazji dziesiątej rocznicy premiery tego cudownie koszmarnego serialu, wracam pamięcią do dziesięciu najlepszych modowych momentów, uzbrojona w świadomość, że (niestety) kiedyś te trendy pewnie wrócą do łask.

1. Żądamy powrotu opasek
Co się z nimi stało? Chyba zgubiły się w króliczej norze razem z Alicją i wpadły do trumny Taylor Swift 1.0. A przecież są takie praktyczne! Dzięki nim kolega z pracy nie będzie co pięć minut przypominał, że grzywka wpada ci do pysznej zupy odgrzanej w mikrofalówce. Opaski, wróćcie!

2. Szkolne mundurki można spersonalizować na wiele sposobów
Dawno, dawno temu, gdy długa, kraciasta spódnica była obowiązkowym strojem przez 87% twojego życia poza łóżkiem, była to kluczowa kwestia. Na szczęście „Plotkara" pokazała nam niezliczone sposoby na przerobienie tego stroju. Może sugestywnie wypuszczona ze spódnicy koszula i luźny krawat, jak u seksownej Sereny? Grzeczna muszka à la Blair? Ja zdecydowanie za ciasno ściskałam się w pasie i spędzałam przerwę obiadową na zeskrobywaniu gumy do życia spod ławek, ale co tam. Teraz jesteście dorosłe, a kratka jest w modzie, więc idźcie do sklepu po spódnicę, a potem zaszalejcie z agrafkami.

3. Szaliki też można nosić na wiele sposobów
Nadchodzi zima, a wraz z nią odwieczny dylemat: jak nosić szalik? Owinąć go ciasno dookoła, jak łańcuch na choince? Złożyć na pół i przełożyć końcówkę przez pętelkę czy to już passé? Ułożyć na wierzchu płaszcza jak Chuck Bass, tak żeby wcale nie ogrzewał szyi, ale za to dodawał stylu? Bez względu na kształt waszej szyi oraz odporność na temperaturę, w „Plotkarze" znajdzie się coś dla was.

4. Skoro już o zimie mowa, bohaterki „Plotkary" uwielbiały rajstopy we wszystkich kolorach tęczy
Nadal nie jestem przekonana do paradowania po ulicy przebrana jak statysta z „Elfa".

5. Nic nie jest lepszym dowodem przyjaźni od pasujących do siebie ubrań w różnych kolorach
Wy też nie wiecie, kto zaprojektował dopasowane sukienki z odkrytymi plecami, które miały na sobie Blair i Serena? Nic się nie martwcie, może wystarczą wam te różowe bluzy z ich imionami.


6. Dandysi wiecznie żywi
Poszetki! Kamizelki! Fioletowe garnitury! Muszki! Chuck Bass we wszystkim wyglądał obłędnie. Może jednak nie próbujcie się tak ubierać, jeśli nie macie na tyle pięknie zarysowanej szczęki, by odwrócić uwagę od modowego faux pas albo nie należycie do parlamentu.

7. Zaznaczcie, że dorastacie za pomocą kabaretek i całego opakowania eyelinera
Kilka centymetrów czarnej plamy wokół oczu i lubieżne rajstopy są międzynarodowym symbolem, mówiącym: „Nie zadzieraj ze mną mamo, właśnie odkryłam alkohol i dorastanie — niech wszyscy się dowiedzą!".

8. Więcej znaczy lepiej! Dodatków nigdy dosyć!
Coco Chanel powiedziała kiedyś: „Zanim wyjdziesz z domu spójrz w lustro i pozbądź się jednego dodatku". Cóż, ciekawe, co by powiedziała o „Plotkarze", bo tam dodatków nie brakuje: wzory, cekiny, błyszczące tiary... Chciałabym powiedzieć, że ich nienawidzę, ale... Dobra, po prostu ich nienawidzę.

9. Wysokie kołnierzyki i golfy = seks
Skoro nosisz powściągliwą garderobę, to nie znaczy, że też musisz taka być. Wręcz przeciwnie! Jak pokazuje zamiłowanie Blair do zapinanych pod szyję koszul i golfów, im więcej guzików musisz najpierw zapiąć, tym dłużej można je potem seksownie odpinać!

10. Czy w ogóle możecie zwać się pisarzami, skoro nie macie nawet torby na jedno ramię?
Samotnik rzadko pokazywał się bez swojej męskiej torebki. Teraz wiemy, że to miało sens, bo (SPOILER) gdzie indziej schowałby swojego ważącego 5 kg laptopa, dzięki któremu wywlekał na wierzch brudy elit Upper East Side? Na chwilę obecną nie posiadam takiego dodatku i szczerze mówiąc, czuję się jak oszustka. I tym akcentem zakończę.

Buziaki, Plotkara