jak wygląda świat przewidywania trendów?

Przepowiadanie przyszłości ≠ kreowanie przyszłości.

tekst Felix Petty
|
18 Listopad 2015, 12:55pm

K-Hole, A Report on Doubt

„Bzyknij kogoś ubranego w Chanel, wpatruj się w logo, gdy będziesz dochodził, a zostaniesz następnym Karlem Lagerfeldem". To leży u podstaw tzw. magii chaosu [chaos magic], siły pozytywnego myślenia i wizualizacji sukcesu, które prowadzą bezpośrednio do sukcesu właśnie. Dotyczy to także, jak się okazuje, przewidywania trendów. Według nowego raportu portalu K-Hole pt. „A Report on Doubt" [relacja nt. wątpliwości] „chaos magic" ma podobno zdominować nadchodzące kilka lat. A ludzie są w stanie w to uwierzyć, ponieważ ostatni raport K-Hole'a podarował nam normcore. Chęć wiary w to, że chaos magic będzie czymś wielkim, równie dobrze sprawi, że dokładnie tak się stanie, a sam taki kurs wydarzeń to nic innego, jak właśnie chaos magic w akcji.

Gdy „Report on Doubt" został wrzucony do sieci, wszyscy nerwowo przewijali strony PDF-a, aby dowiedzieć się, co według K-Hole będzie królowało w następnym sezonie. Wszyscy mają już po dziurki pisania o normcorze i pragną czegoś nowego, nowego zjawiska, o którym można byłoby podyskutować. Świat mody potrzebuje też nowego chodliwego słówka, jednak „Report on Doubt" akurat nie do końca zrzucił bombę, o którą chodziło, poza tym niewielu też do końca ten raport zrozumiało. Wszyscy poderwali się do tego, aby wcielić jego ideę w świat mody i być pionierami nowych trendów, jednak efekt był albo zbyt dosłowny, albo zbyt metaforyczny. Czymkolwiek był chaos magic i cokolwiek miał znaczyć - w jakiś sposób został po drodze zatracony. Czyżbyśmy mieli do czynienia ze zjawiskiem podobnym do drugiego albumu artysty w wydaniu K-Hole? Bardzo nieudaną kontynuacją sukcesu normcore'u?

Normcore był czymś na zasadzie szytej na miarę rewolucji dla milenialsów. Otoczeni wyświechtanymi obrazkami z ostatnich 60 lat powojennej nastoletniej mody, zaczęliśmy mieć dosyć zdjęć punków, wystrojonych w idealnie skrojone garnitury modsów, wyluzowanych hipisów, ponurych gotów, agresywnych skinheadów i uśmiechniętych rave'owców. Żadna z tych niszowych subkultur nie była już niszowa, a alternatywna scena muzyczna straciła na autentyczności. Widzieliśmy już wszystko, a rewolucja dobiegła końca. Bo co się przebierać i iść na wagary, skoro robili to też twoi starzy?

W odpowiedzi na to wszystko, normcore zakładał, że bunt stanowił brak buntu. „Skoro opanowaliśmy już to, co inne", tłumaczyli, „czas by opanować to, co takie same. Normcore odchodzi od pojęć opartych na różnicach i skupia się na postautentycznych wizerunkach bazujących na jednakowości". Dostrzegł osobliwą estetykę w zwykłej brzydocie i utylitaryzmie, a świat mody to podchwycił. Nic nie sprawi, że będziesz fajniejszy, niż to, że będziesz się wyróżniał, a gdy wyróżniają się wszyscy inni, ty powinieneś wtapiać się w tłum. Jeżeli każdy buntuje się poprzez bycie po prostu „normalnym", wtedy traci to siłę działania. To, co ostentacyjne czy egzotyczne jest pojęciem względnym. Droga od awangardy do groteski trwa zaledwie kilka miesięcy. Gdy coś jest absolutnym hitem, to koniec przychodzi w momencie, kiedy robi się to popularne. Nic nie jest cool na zawsze w świecie, który kręci się niezwykle szybko. A im szybciej kręci się świat, tym krótszy jest cykl tego, co „cool". Kiedyś mogliśmy cieszyć się 15 minutami sławy, dziś to już, jak dobrze pójdzie - 5 sekund, bo mniej więcej tyle trwa oglądanie zdjęcia na Instagramie.

Odpowiedzią K-Hole jest więc chaos magic, nie tylko na normcore, ale na to, że nie jest on już ani fajny, ani nowy, ani interesujący. Odpowiedzią na fakt, że horyzont się nieustannie zmienia. Chaos magic postuluje szczerość zamiast pesymizmu, zdobienia zamiast utylitaryzmu i wyróżnianie się zamiast wtapiania w tłum. Bądź sobą. A raczej - bądź tym, kim chcesz być.

K-Hole wyjaśnia, że „Chaos magic znajduje się w tej samej przestrzeni co pozytywne myślenie. Wiara staje się technologią, która wprowadza zmiany. Chaos magic to nie tylko wiara w coś, bo zaczyna się już od samej decyzji o wierze. Sam przyrządzasz swój własny wywar i to ty decydujesz, jak będzie smakował, kiedy będziesz go pił i kiedy przestaniesz". Tak samo, jak prorocy trendów z kolorowych magazynów o modzie decydują, że spódnica od Togi w kolorze elektrycznego błękitu, cekinowe kozaki z Asosa, bransoletka z okiem zamiast zapięcia czy błyszczące jeansy z Topshopu są najbardziej podstawową wersją magii.

Problem z przewidywaniem trendów polega na próbach rozszyfrowania, co będzie popularne. Nie jest to nauka, nie ma to wzoru czy gotowego przepisu, ale gdy raz ci się uda, bardzo łatwo utwierdzisz się w przekonaniu, że już zawsze będzie ci się udawać. Najlepszym sposobem na przewidzenie przeszłości jest wykreowanie jej, przy czym przewidywanie znacznie różni się od tworzenia.

Co sprawia, że normcore stał się rzeczywistością, co niekoniecznie dane jest magii chaosu? Co sprawia, że jedna rzecz będzie niesamowicie popularna, a druga, zanim w ogóle pojawi się na horyzoncie - szybciej odejdzie w niepamięć? Jaka jest różnica między One Direction a wszystkimi innymi przesłodzonymi boysbandami z X-Factora, automatycznie skazanymi na zapomnienie? Czy jeżeli Simon Cowell po prostu stworzył One Direction, to po co fatygował się, występując w kolejnych jedenastu odcinkach?

Właśnie w takich momentach wchodzą organizacje jak K-Hole. Zaczęło się od projektu artystycznego, jako parodia agencji przewidującej trendy, a jak na ironię losu, czego już prawdopodobnie nie przewidzieli, odnieśli taki sukces, że stali się pełnoprawną agencją przewidującą trendy. Przepowiadanie trendów lub przyszłości to dziura, którą ludzie próbują załatać już od zarania dziejów. To dziura, którą Bóg wypełnił swymi prorokami, Grecy wyroczniami, średniowiecze Nostradamusem, a Dan Brown Leonardem Da Vinci. Wierzymy w te wszystkie przepowiednie, ponieważ przyszłość nas przeraża, teraźniejszość jest niepewna, a przeszłość dziwna. Wierzymy, ponieważ na „byciu pierwszym" i posiadaniu racji można zarobić. K-Hole to jednak fikcja tak samo, jak i Star Trek, ale to przecież nie przeszkodziło ludziom w przebieraniu się za Klingonów.

Przewidywanie trendów, nauka o popularności i tajemnica sukcesu pojawiają się tam, gdzie są pieniądze do zarobienia - od rynków finansowych do branży modowej, od określania potencjalnych umiejętności gwiazd sportu do przewidywania, który członek boysbandu rozpocznie karierę solową. Przewidywanie trendów powie ci, które numery wybrać, grając w totolotka i poradzi, żeby nie robić żadnych poważnych kroków, gdy Merkury jest w fazie retrogradacji. „Magia oznacza to, że możesz pozwolić sobie na zaprzestanie analizowania wszystkiego", podsumowuje K-Hole w „Report on Doubt". „Nawet dla nas - bo niby jak mamy rozgryźć, co będzie potem?" W świecie pełnym wątpliwości, w świecie gdzie mamy Jeremy'ego Corbyna, banki żywności, Rosję, Syrię, ISIS, Donalda Trumpa, spódnicę od Togi w kolorze elektrycznego błękitu i cekinowe kozaki z Asosa łatwiej jest po prostu przestać analizować, przestać wierzyć i pozwolić, aby K-Hole zrobił to za ciebie. Nieważne, czy teoria o chaos magic się sprawdzi. Równie dobrze można w nią wierzyć, bo co nam pozostało?

Czytaj też:

Pożegnajcie normcore - od dziś liczy się tylko „chaos magic".

Moda kontra normalni kolesie.

Czy nie toniemy w inspiracjach z internetu?

Kredyty


Tekst: Felix Petty
Tłumaczenie: Zuza Bień

Tagged:
k-hole
trendy
Μόδα
Kultura
chaos magic