wes anderson przyznaje, że inspirował się studiem ghibli

Sprawdźcie, które elementy „Wyspy Psów" zostały zaczerpnięte z dzieł mistrza anime.

|
lut 16 2018, 11:18am

Screenshot via YouTube/ screenshot via YouTube

Wesa Andersona i Hayao Miyazakiego wiele łączy. Chociaż jeden pochodzi z Ameryki, a drugi z Japonii, oboje tworzą własne magiczne krainy, pełne piękna i uroku. Cel osiągają podobnymi środkami: paletą przygaszonych barw, niezwykle złożonymi światami i dziwacznymi, lecz ujmującymi bohaterami. Mają też rzesze niesamowicie oddanych fanów: wielbiciele Wesa wyszukują na całym świecie miejsca, wyglądające jak scenografie z jego filmów, a miłośnicy Miyazakiego błagają o park rozrywki inspirowany Studiem Ghibli.

Jak podaje portal Indiewire, Wes we środę podczas panelu dyskusyjnego na berlińskim festiwalu filmowym tylko umocnił tę wieź, przyznając, że Studio Ghibli było jego główną inspiracją przy tworzeniu nowej animacji „Wyspa Psów".

„Zanim zabrałem się za tworzenie 'Fantastycznego Pana Lisa', bardzo zainteresowałem się japońskimi animacjami", Wes powiedział o swoim pierwszym filmie zrealizowanym w technice poklatkowej z 2009 roku. „Wcześniej nie znałem się zbyt na animacji. [ Przy 'Wyspie Psów'] inspirowaliśmy się głównie dwoma reżyserami: Akirą Kurosawą i Miyazakim".

Wes zdradził także, które elementy z prac Miyazakiego mu pomogły. „[Miyazaki] przywiązuje uwagę do detali i wykorzystuje ciszę. W jego filmach znajduje się natura, chwile spokoju — ten rytm nie pojawia się zbyt często w amerykańskich animacjach. To bardzo nas inspirowało. Często podczas pracy z [kompozytorem] Alexandre Desplatem musieliśmy się wycofywać, bo film wymagał chwil ciszy. Wzięło się to od Miyazakiego".

W „Wyspie Psów" znajdziecie wiele ukłonów w stronę stylu mistrza anime. Poza tym, że akcja dzieje się w Japonii, film skupia się też na kwestiach środowiska, przywołujących na myśl zielone krajobrazy i antropomorficzne zwierzęta znane ze Studia Ghibli. Psy z miasta Megasaki zostały zesłane na śmietnisko, ponurą lokację podkreślającą ile toksycznych odpadów produkują ludzie.

Jednak najważniejszym elementem zaczerpniętym z filmów Miyazakiego jest ich ujmująca jakość. Film Wesa, tak jak u Hayao, sprawia, że nasze serca się radują. Już nie możemy doczekać się kwietniowej premiery!

Artykuł pochodzi z amerykańskiego wydania i-D.