zamilska – życie to wojna

Słuchamy nowego kawałka Zamilskiej - „F***FRAY”.

tekst i-D Staff
|
19 Styczeń 2016, 2:40pm

zdjęcie: Joanna Wzorek

Natalia Zamilska stała się symbolem uporu i buntu. Nie ma zamiaru być traktowana gorzej jako dziewczyna, która chce robić techno. Znalazła w sobie wystarczająco siły, żeby nieźle namieszać i szturmem zdobyć miejsce w pierwszej lidze polskich młodych muzyków. Wystarczył jeden kawałek, który pojawił się na pokazie Diora, żeby stała się znana. Chociaż jej undergroundowe techno przeniknęło do mainstreamu, ona nadal nie ma zamiaru zabiegać o czyjekolwiek względu, czego najlepszym dowodem jest „F***FRAY".

Po raz kolejny Zamilska pokazuje, że jest w niej mnóstwo punkowego gniewu, a równocześnie zupełnie zmienia klimat, jaki stworzyła debiutanckim albumem „Untune". Korzysta z dokumentalnych zdjęć, zderzając fascynację orientalną muzyką i kulturą z obrazkami atakującego wojska. To wizja, w której życie równocześnie jest walką pełną bólu i cierpienia, ale też hipnotycznym, wciągającym tańcem. Jeśli cała płyta będzie taka, jak ten kawałek, możemy spodziewać się kolejnego techno-trzęsienia ziemi.  

Przeczytaj też:

Zamilska

- Historia berlińskiego techno 

Rave i moda - jak to się zaczęło

Kredyty


Zdjęcia: Joanna Wzorek

Tagged:
zamilska
muzyka