Newsy

social media: tylko dla dorosłych?

Każdy kij ma dwa końce a medal dwie strony...

Mateusz Góra

zdjęcie: pexels.com

„Jak długo masz konto na Facebooku?". Na to pytanie pewnie wielu z nas odpowie po prostu: „od zawsze". Do tej pory granica wieku dzieciaków, które mogły założyć sobie profil była ustalona na 13 lat (chociaż nietrudno było oszukiwać). W 2018 roku Parlament Europejski chce wprowadzić ograniczenie i ustalić dolna granicę na 16 lat. Metody weryfikacji będą zależały od twórców danej platformy, ale mają być „odpowiednie". A na pewno okażą się „odpowiednie", bo kary za niedostosowanie się do przepisów mają być olbrzymie.

Skąd pomysł? Oczywiście chodzi o hejt, który czasem dotyka nastolatków tak bardzo, że rujnuje im życie. W przypadku Snapa dochodzi do tego zagrożenie sextingiem, czyli dostawaniem treści pornograficznych przez dzieciaki poniżej 16 lat. To jednak tylko jedna strona medalu, bo internet przynosi też dzieciakom sporo korzyści, np. często pomaga rozwijać się, znajdować przyjaciół i docierać ze swoim przekazem do osób w podobnym wieku.

„Uważamy, ze zakazywanie i wprowadzanie kolejnych obostrzeń nie jest rozwiązaniem - już dziś bardzo łatwo jest je obejść i wpisać fake'owa datę urodzenia na FB. Social media są znakiem naszych czasów i ich powszechność będzie tylko wzrastała. Rozwiązaniem jest edukacja o cyberbezpieczeństwie, czy o (współ)odpowiedzialności za wrzucany i oglądany content, najlepiej od jak najmłodszych lat", powiedziały nam dziewczyny z MamyGłos, akcji wspierającej młode nastolatki. Docierają do nich głównie przez konto na Instagramie i profil na Facebooku.

Czy takie przepisy pomogą w walce z uzależnieniem od mediów społecznościowych? Raczej trudno sobie to wyobrazić. Może lepiej zaufać po prostu samym dzieciakom i nie odbierać im możliwości podejmowania decyzji? „Ja akurat do mediów społecznościowych podchodzę z dystansem. Jak jestem na imprezie to jestem tam, żeby dobrze się bawić, a nie dzielić się tym ze wszystkimi. Widziałem jednak przypadki, że ludzi przychodzili, bo chcieli zrobić sobie snapa albo kupowali nowe buty, żeby zrobić im fotkę, wiec madia społecznościowe na pewno stają się to częścią życia mojego pokolenia", mówi nam Robert, który jest w liceum i od kilku lat ma już konta w social mediach.

"Przede wszystkim uważam, że kwestia dopuszczalności korzystania z serwisów i aplikacji jest raczej czysto indywidualna i tylko w mniejszym stopniu wiąże się z wiekiem. Co więcej wprowadzenie progu wieku, jeżeli faktycznie miałoby coś zmienić i to naprawdę w tym leży cały problem - to rzecz, którą bardzo łatwo i całkowicie można obejść, czyli i tak nie zadziała. Ja zaczynałam istnieć w sieci może w wieku 11 lat, kiedy zakładałam pierwszy adres mailowy, który po latach wstyd komukolwiek podać. Po roku ruszyła w obroty Nasza Klasa i Grono, a Facebook nie był jeszcze na tyle popularny. Tam już się wyklarował podział - na tych świadomych, nawet w najmniejszym stopniu, co internet może i na tych nieświadomych. Mieliśmy wszyscy po tyle samo lat, więc wiek tutaj nie ma żadnego znaczenia, wszystko zależało raczej od stopnia bycia zaznajomionym ze swiatem technologii", dodaje Ania, która uczy się w ostatniej klasie liceum. Czy jest więc sens tworzyć kolejne granice wieku i czy zadziałają pewnie trudno rozstrzygnąć. Ale ilu ważnych głosów w wielu kwestiach by zabrakło, gdyby dzieciaki nie mogły mówić same za siebie? 

Przeczytaj też:

Kredyty


Zdjęcie główne: pexels.com