pj harvey wypuściła nowy klip „the wheel”

Artystka wraca po 5 latach przerwy, poznajemy szczegóły jej nowego projektu.

tekst Emily Manning
|
02 Luty 2016, 12:55pm

Photography © Maria Mochnacz

W zeszłym roku PJ Harvey spędziła pięć tygodni w galerii sztuki w Somerset House. Podczas projektu „Recording in Progress" Harvey, jej zespół i producenci Flood i John Parish pracowali nad dziewiątym albumem, w specjalnie zbudowanym studiu. „The Hope Six Demolition Project" to jej pierwszy krążek od 2011 roku. Artystka pokazała swój proces twórczy publiczności - odwiedzający galerię mogli obserwować ją przez lustro weneckie. Chociaż płytę nagrano w Anglii, została zainspirowana czterema latami podróży. Teraz Harvey i fotoreporter oraz operator Seamus Murphy przenoszą nas do Kosowa, a wszystko w teledysku do utworu „The Wheel".

„Kiedy piszę piosenkę, wyobrażam sobie całą scenę. Widzę kolory i to, jak zmienia się światło, poruszają się cienie. Wyczuwam nastrój, potrafię określić porę dnia - po prostu wszystko", Harvey wyjaśniła w oświadczeniu prasowym. Swoje podróże od Afganistanu po Waszyngton, które zainspirowały płytę, wyjaśnia następująco: „uzyskiwanie informacji z drugiej ręki było zbyt oderwane od tego, o czym chciałam pisać. Chciałam udać się w miejsca, które mnie fascynują, poczuć ich zapach i poznać ludzi".

Dlatego połączyła siły z Murphym. Poznała go po wystawie „A Darkness Visible" w 2008 roku, na której pokazał zdjęcia z Bliskiego Wschodu. Potem poprosiła, aby wyreżyserował dla niej 12 krótkich filmów do albumu „Let England Shale". Kolejnym owocem ich współpracy była książka „The Hollow of the Hand", wydana w zeszłym roku, w której znajdują się jej wiersze i jego fotografie.

Murphy wyjaśnia, że melodia z „The Wheel", pełna bluesowych riffów i klaszczących dłoni, narodziła się w Kosowie. W teledysku zostały wykorzystane dokumentalne ujęcia z nagrań, które Murphy nakręcił podczas wizyt w tym kraju. Razem z Harvey udał się tam po raz pierwszy w 2011 roku. Jego nagrania uchwyciły różne tradycje - jak na przykład weselny taniec ze szklanką wody na głowie - ale pokazują też przemiany, jakie dokonują się w obliczu kryzysu migracyjnego. Centralnym punktem klipu i tekstu piosenki jest karuzela z zardzewiałymi krzesełkami na łańcuchach, z których odpryskuje farba.

„Polly i ja chcieliśmy stworzyć projekt, pracując w miejscach, które naszym zdaniem są ciekawe i ważne. Poznaliśmy się, bo spodobały się jej moje zdjęcia z Afganistanu. Potem pokazałem jej więcej swoich prac, w tym z wojny w Kosowie w późnych latach 90. W obu miejscach miałem już kontakty i doświadczenie, a Polly od dawna fascynował Afganistan. Interesowała się też wydarzeniami w Kosowie, gdy było o nich głośno. Oba miejsca miały trudną historię i dzięki wiadomościom wszyscy o nich słyszeli - ale o szczegółach często się zapomina lub nie przywiązuje do nich uwagi. Wróciłem do Kosowa w 2004 roku, gdy znów doszło do krwawych zamieszek. Po obu stronach konfliktu dostrzegłem nierozwiązane problemy i głęboko zakorzenioną frustrację".

„Latem 2011 roku dostaliśmy zaproszenie na pokaz naszych dwunastu krótkometrażowych filmów, które nakręciłem do albumu 'Let England Shake' oraz na panel dyskusyjny po festiwalu filmowym Dokufest w Prizren, na południu Kosowa. To nie było coś typowego dla Polly, ale jednak wydawało się to nieuniknione i było początkiem rozwoju projektu. Dlatego tam pojechaliśmy".

„Piosenka 'The Wheel' została zainspirowana podróżą do Kosowa. Kto wie, co jeszcze wpłynęło na jego powstanie? Tytuł i tekst odnoszą się do obracającej się karuzeli w Kosowym Polu, koło stolicy państwa - Prisztiny. Mogę nawet powiedzieć, kiedy dokładnie tam byliśmy - 4 sierpnia 2011 roku. Nagrałem te ujęcia, gdy szliśmy do samochodu zaparkowanego koło stacji kolejowej. Po prostu obserwowaliśmy chwilę, pospolite widoki. Polly robiła notatki, ale ja byłem chyba bardziej zainteresowany czymś innym i nie zwracałem nawet na to uwagi. Tego dnia gromadziliśmy materiały na ślepo, w bardzo optymistyczny sposób, który charakteryzuje naszą współpracę. Nie mieliśmy pojęcia czy coś z tego będzie mieć sens ani czy kiedykolwiek ujrzy światło dzienne".

„Czy ta chwila zainspirowała całą piosenkę? Czy mogłaby zostać napisana, gdyby nie historie ludzi, którzy cierpieli podczas wojny, wizyty w wioskach, opustoszonych przez czystki etniczne i przemoc, bez poznania różnych spostrzeżeń ludzi, których łączy wspólna historia?"

„Wróciłem do Kosowa w grudniu 2015 roku. Tym razem wiedziałem już, jaki jest cel naszego projektu. Odwiedziłem też Afganistan i Waszyngton. Polly opublikowała książkę 'The Hollow of the Hand', w której zawarte są jej wiersze i moje zdjęcia. Premiera odbyła się w Royal Festival Hall, gdzie ona śpiewała i czytała wiersze, a ja pokazywałem zdjęcia i film krótkometrażowy. Nagrywałem też Harvey i zespół podczas tworzenia albumu w Somerset House. Nasz projekt narodził się ze zwykłej ciekawości i zainteresowania. Różne elementy, które dzięki niemu powstały, połączyły się, a album został stworzony i dopracowany po drodze".

„Teledysk do 'The Wheel' składa się z różnych taśm: część ujęć pochodzi z pierwszego wyjazdu do Kosowa w 2011 roku, inne z 2015. Widać w nim też Polly podczas prób w Londynie. Gdy ogromny kryzys imigracyjny w Europie trwał już od miesięcy, spędziłem trochę czasu na greckich i macedońskich granicach oraz w Serbii. Potem udałem się do Kosowa. Wszystko działo się na terytoriach kojarzonych z niedawnymi konfliktami w Kosowie i na Bałkanach. Idea cyklu, koła i powtarzalności znów do nas wróciła".

„Oddajemy cześć pamięci Nesima Kryeziu (1938 - 2016) - wspaniałego mężczyzny, który na początku klipu wykonuje tradycyjny taniec ze szklanką wody na głowie, w kosowskiej wiosce Brezna, w regionie Opoja".

Przeczytaj też:
PJ Harvey nagrywa nowy album
M.I.A. podejmuje temat uchodźców w teledysku „Borders"
Wojna, ludzie i krajobrazy w pracach Dona McCullina

Kredyty


Tekst: Emily Manning
Zdjęcie: Maria Mochnacz
Tłumaczenie: Patrycja Śmiechowska

Tagged:
The Wheel
PJ Harvey
Seamus Murphy
premiery
uchodzcy
wojna
Kosowo