Reklama

erika lust na nowo odkrywa kino dla dorosłych

"Porno to edukacja seksualna XXI wieku, jednak czas to zmienić. To co robię, to walka z utartymi schematami mainstreamowej produkcji. Jest bardzo mało zarąbistych ludzi kręcących porno: jeśli jesteś kreatywny, odnosisz sukces”.

tekst i-D Team
|
20 Luty 2015, 4:35pm

Erika Lust (Sztokholm, 1977) przekształciła odnowę kina dla dorosłych w emblemat producentki Lust Films & Publications. Ze swej bazy operacyjnej w Barcelonie ta pionierka feministycznego porno pisze książki oraz przede wszystkim produkuje, reżyseruje i zajmuje się dystrybucją filmów erotycznych, w których cielesny seks przedstawiany jest z estetyczną dbałością, wiarygodnością argumentów oraz orzeźwiającą naturalnością, które przywracają kobiecie godność wydartą przez dziesiątki lat masowej produkcji komercyjnego porno.

Możliwy jest inny rodzaj porno? Czym wyróżnia się erotyczne kino, które tworzysz, od konwencjonalnego porno? Istnieje porno dla kobiet?
Oczywiście, że jest możliwe inne kino dla dorosłych, to jest właśnie to, co robię! I wiele osób, które przychodzi z działów innych niż pornografia tradycyjna, też to robi. Moje kino nie jest tylko dla kobiet, jest robione z kobiecego punktu widzenia, ale skierowane do wszystkich tych, który lubią erotyzm i kino dobrej jakości. To co robię, to kino erotyki niezależnej, nowy gatunek walczący o zerwanie z wszelkimi schematami mainstreamowego porno. Jak chcesz, możesz nazywać to porno, ponieważ kręcimy sceny seksualne, niemniej jednak z audiowizualną jakością autorskiej produkcji kinematograficznej: inteligentnym scenariuszem, określoną estetyką oraz w atrakcyjnej scenerii. Także pod względem wartości odróżniamy się od mainstrimowego porno. Bronimy prawa kobiety do jej własnego wyboru co do przedstawiania scen seksualnych. Bez wątpienia mężczyznom również mogą podobać się moje filmy. Czy jest jakaś część kobiecej przyjemności, która nie przyciąga?

W ostatnich latach związałaś swoją produkcję z Internetem, ale czy Internet nie zabił erotyzmu?
Internet nadmiernie wyeksploatował erotyzm, ale on nie umarł. Seksualność nadal jest integralnym filarem istoty ludzkiej, wobec czego erotyzm wciąż pozostaje interesującym tematem, nad którym trzeba pracować. Moja propozycja przedstawia nową falę kina erotycznego, erotyk niezależny, świeży powiew dla tego gatunku tak, jak w swoim czasie działo się z kinem i muzyką indie. Zatem, zamiast mówić o śmierci erotyzmu, lepiej mówić o jego odrodzeniu. Obecnie nadszedł czas na przejęcie inicjatywy w taki sposób, aby na nowo powstało kino X bardziej arty, inteligentne i kreatywne, jak w latach 60. i 70.

W XConfessions wybierasz fantazje erotyczne, które za pośrednictwem strony projektu, proponują Ci anonimowi współpracownicy, kręcisz krótkie erotyki a następnie rozpowszechniasz je na stronie. Jakie elementy musi posiadać historia, abyś chciała ją wyreżyserować?
Tu chodzi o projekt bardzo dynamiczny, dzięki któremu możemy zobaczyć tę cudowność ludzkiej różnorodności seksualnej. Pierwszy czynnik, który oceniam w momencie wyboru to: różnorodność. Pomyśl, kręcimy 26 filmów krótkometrażowych rocznie. Muszą one być różne, z różnymi bohaterami, sytuacjami, wątkami, dziwactwami, fetyszami… Następnie trzeba ocenić możliwości kinematograficzne, jakie każda z historii oferuje. Niektóre są bardzo opisowe i inspirują nas bezpośrednio do zastosowania konkretnej oprawy czy oświetlenia. Innym czynnikiem jest oryginalność, pozwalająca odkryć, że konkretne wyznanie przedstawia fantazję prawdziwej osoby, interesującej, z jakąś historią do opowiedzenia. No i wreszcie wykonalność: muszą to być historie możliwe do zrealizowania. Chociaż bardzo byśmy chcieli kręcić mega produkcje, egzotyczne, w odległych lokalizacjach i z setkami statystów, nasza rzeczywistość jest inna.

Są eksperci, którzy przestrzegają przed niebezpieczeństwem edukacji seksualnej nastolatków poprzez porno, do którego sięgają za pośrednictwem Internetu. Myślisz, że oglądając komercyjne porno, mogą wypracować w sobie zniekształcony pogląd na rolę kobiety w związkach seksualnych?
Porno jest nową formą edukacji seksualnej XXI wieku. Jedna trzecia całego ruchu w Internecie to porno. Rzeczywistość jest taka, że nastolatki oglądają porno w Internecie nawet zanim jeszcze rozpoczną życie seksualne. Dlatego też teraz nadszedł czas na nowe, wartościowe propozycje z właściwym przesłaniem tak, aby seks był postrzegany jako coś naturalnego, zdrowego i sprawiającego przyjemność. Seks ma znaczenie! Znacznie większe niż ludziom się wydaje. Właśnie dlatego, aby uniknąć błędnego postrzegania roli kobiety, robię takie kino, jakie robię. W moich filmach zarówno mężczyzna jak i kobieta są bohaterami, zachowują się naturalnie, bawią się i czerpią przyjemność. Taki jest właśnie obraz seksu, który chcę przekazać nastolatkom. Seks, jako coś pięknego a nie wyczynowego, agresywnego, zboczonego czy wstydliwego. I to było właśnie głównym tematem mojego Ted Talk z listopada ubiegłego roku w Wiedniu.

Biorąc pod uwagę erę swobodnego dostępu do komercyjnego porno w Internecie, jak myślisz, w jakiej fazie znajduje się produkcja i oglądalność porno amateur?
Jest u szczytu, jednak mi osobiście się nie podoba. Uważam, że jest antyerotyczne i nieestetyczne. A poza tym, to nie kino! Ponadto podejrzewam, że za wieloma scenami amateur może kryć się łamanie praw autorskich, a często dzieje się to wbrew kobietom.

Mogłabyś udzielić nam kilku podstawowych wskazówek, których powinniśmy się trzymać, jeśli chcielibyśmy nakręcić porno?
Przede wszystkim, bądź kreatywny. To nie jest tak, że jak kręcisz porno, to tylko możesz kręcić seks, stwórz jakiś kontekst. Po drugie, zadbaj o prywatność: jeśli nagrywasz coś ze swoim partnerem, jasno ustalcie warunki rozpowszechniania tego materiału. Kolejna rzecz, bądź naturalny: nie filmuj scen seksualnych, w których nie czujesz się swobodnie. I na koniec: odważ się! Niewiele jest fajnych ludzi kręcących seks, większość z nich to ciacha i osiłki. Jak będziesz oryginalny, odniesiesz sukces. Więcej wskazówek znajdziesz w moim darmowym ebooku „Cómo rodar sexo" („Jak nagrywać seks").

Wygląda na to, że Selfie bardzo szybko przekształca się w gatunek erotyczny sam w sobie. Co sądzisz o telefonach jako sprzęcie do nagrywania i odtwarzania porno?
Telefon to urządzenie bardzo użyteczne, ale też niebezpieczne. Dużo ludzi wykorzystuje selfie jako środek ekspresji, czerpania zysku z własnego wizerunku a także seksualności. Selfie to osobisty wybór i dlatego też mogą być bardzo potężną bronią w walce przeciwko cenzurze. Jednak często ludzie, którzy je robią, są bardzo młodzi i zapominają, że w chwili, w której umieszczają zdjęcie w Internecie, przestają je kontrolować. Uwaga!

Czy obrazy erotyczne, które znajdujesz w modnych kampaniach reklamowych są dla Ciebie stymulujące?
Estetycznie, znakomita większość z nich jest bardzo atrakcyjna i zmysłowa, ale zbyt dużo w nich uprzedmiotowienia kobiet, natomiast brakuje mi erotycznych mężczyzn. Rozumiem, że to reklamowa fikcja, ale jest to fikcja, na którą patrzy każdy rodzaj publiczności, włącznie z dziećmi. Myślę, że nie zaszkodziłoby wprowadzenie pewnych regulacji w tym zakresie. Czasem granice są przekroczone.

Jako feministka, jak oceniasz posługiwanie się kobiecym ciałem przez aktywistki z Femen?
Wierzę w siłę wyboru. Feminizm polega na zdolności kobiety do podejmowania własnych działań i myśli bez bycia osądzaną i cenzurowaną. Femen potrafił zademonstrować to podejmując decyzje uznawane przez wiele ludzi jako ekstremistyczne czy polemiczne w odniesieniu do swoich ciał służących przekazywaniu istotnych treści, których nie można bagatelizować.

Co sądzisz o próbach niektórych twórców filmowych zbliżenia się do porno od strony kina autorskiego, jak np. Lars Von Trier w Nymphomaniac?
Seks zawsze był częścią kina, ale w ostatnim dziesięcioleciu połączenie różnych ruchów liberalnych i rewolucji kobiecego porno umożliwiają kinu autorskiemu eksperymentowanie i podejmowanie ryzykownych decyzji w swoich produkcjach. Kiedy reżyserowie tacy jak Lars Von Trier wykorzystują seks jako ważny wyraz estetyczny i narracyjny w swoich produkcjach i są za to nagradzani i wielbieni, uznaję że publiczność się zmienia i istnieje taka grupa, która domaga się takiego kina, jakie robię ja. Jesteśmy na drodze znormalizowania seksu. Reasumując, film wydał mi się raczej przeciętny.

Możesz nam zdradzić jakiś szczegół z Twojego następnego projektu po XConfessions?
Xconfessions.com to jest stały projekt: kręcimy i prezentujemy 26 krótkich filmów rocznie i tak będzie nadal, dopóki tak znakomicie będzie przyciągał publiczność i krytyków. W tym roku dalej będę dopracowywać projekt, który w kwietniu przedstawię na festiwalu South by Southwest (SXSW) w Austin. W 2016 możliwe, że zaangażuję się reżyserię filmu długometrażowego, ale to jeszcze nic pewnego.

Kredyty


Tekst: Emilio Calzada
Zdjęcia dzięki uprzejmości Eriki Lust