Quantcast

jak zapamiętamy rok 2017?

Razem z Zalando i grupą inspirujących osobowości zastanawiamy się, co mijający rok zmienił w modzie, muzyce, tatuażu i sytuacji kobiet

TekstBasia Czyżewskazdjęcia:dawid grzelak

Coco Kate i Milena Liebe
Znak rozpoznawczy Coco to perfekcyjny bitch face. Jest równie zachwycająca w pokazach Vetements, co kampaniach niszowych polskich projektantów. Żyje modą i ma do niej równocześnie zdrowy dystans — jest modelką, stylistką i artystką łódzkiej grupy Dom Mody Limanka.

Milena jest stylistką, ilustratorką i organizatorką imprez Queer Slow Dating. Ma niesamowite wyczucie stylu i kreatywne podejście do mody — właśnie rozkręca vintage'owy projekt Polski Paradise.

Dziewczyny są ubrane w rzeczy z Zalando

Jak myślisz, jaki trend będzie w przyszłości łączony z 2017 rokiem?
Coco: Toksyczne kolory (kolory zakreślaczy), total looki x toksyczne kolory, doczepy i officecore. Mam wrażenie, że 3/4 topowych magazynów zdecydowało się na taki edytorial, co wydaje mi się po części spowodowane falą normcoru zaserwowaną przez najgorętsze domy mody np.: Balenciaga. Każdy w tym sezonie chciał wyglądać, choć na chwilę, jak atrakcyjna ,,korpobiurwa”).

Milena: Autoironiczny normcore, bo przecież „wszystko już było”. Moda wysoka wdziera się do codzienności, produkuje swoje własne podróbki. Dla mnie 2017 rok to nastolatki biegające po ulicach z torbą Ikeii i drugie życie Crocsów.



Najciekawsze wydarzenie modowe tego roku to…
Coco: Odwrócony — ze względu na instytucjonalną cenzurę utworu muzycznego - pokaz Tomasza Armady (wersja poprawna, wersja ocenzurowana).

Czyja stylówka zrobiła na tobie w tym roku największe wrażenie?
Milena: Kocham styl Coco. Żel antybakteryjny w formie breloczka doczepiony do torebki Gucci, wytarte sztruksy w kwiaty, dziurawy płaszcz z wężowej ceraty. No i nikt tak pięknie nie nosi polaru.

Ralph Kaminski
Jest mistrzem dokładnej wymowy, jego piosenki hipnotyzują szeleszczeniem i trzeszczeniem polskich znaków dialektycznych. W styczniu 2017 wydał debiutancki album „Morze” i od tego czasu cały czas koncertuje, włączając w trasę najważniejsze festiwale, jak Open'er czy OFF.

Ralph ma na sobie ubrania z Zalando.



Jaki kawałek zrobił na tobie największe wrażenie w 2017?
„Sweet Creature" Harry'ego Styles'a — jestem mega fanem Harry’ego i jego solowej płyty, a ten kawałek należy do moich numerów jeden tego roku.

A teledysk?
„I Dare You" the xx. Wszystkie teledyski do ich najnowszej płyty są małymi arcydziełami, genialnymi wizualnie oraz wspaniale oddają klimat ich muzyki. Ale chyba moim ulubionym jest właśnie „I Dare You", z piekielnie utalentowaną Millie Bobby Brown.

Dla ciebie to był rok kolaboracji, festiwali i koncertów, opowiedz o swoim najpiękniejszym muzycznym przeżyciu w tym roku.
To był na pewno mój koncert na Open'erze - zagraliśmy z My Best In The World dla kilku tysięcy osób - tłum ludzi śpiewający moje piosenki, które skomponowałem w małym pokoju, robi wrażenie. Dostaliśmy kosmiczny ładunek energii od ludzi, który na pewno wystarczy jeszcze na wiele koncertów.

Nina
Ma 17 lat i dużą słabość do kolorowych włosów. Wiosną razem z koleżankami stworzyła Dziewuszki Dziewuszkom — czyli młodszą wersję Dziewuch. Grupa skutecznie zaktywizuje nastolatki do walki o prawa kobiet.

Nina ma na sobie rzeczy z Zalando.




Jakie hasło miał według ciebie rok 2017?
„Moje ciało – mój wybór”. Słyszymy o tym od lat, ale dla mnie to wciąż najważniejsza kwestia. Dlaczego? W ostatnich miesiącach okazało się, że nawet w Warszawie coraz więcej lekarzy odmawia przepisania recepty na antykoncepcję doustną albo wykonania badań, jeśli kobieta nie planuje zajść w ciążę. Jeśli takie sytuacje mają miejsce w stolicy, to jaki wybór mają kobiety z mniejszych miast? Co mają zrobić dziewczyny, które chcą pójść do ginekologa po raz pierwszy w życiu, ale boją się, że nie otrzymają pomocy? Właśnie dlatego ciało i wybór powinny zostać w centrum naszych głównych działań i zainteresowań.

Jak myślisz, jak zapamiętasz ten rok?
W tym roku dotarło do mnie, jak trudna jest sytuacja kobiet w Polsce – niezależnie od wieku, czy miejsca zamieszkania spotykamy się z tymi samymi problemami. Brak dostępu do rzetelnych lekarzy, antykoncepcji, stereotypy, seksizm i ciągła konieczność przypominania, że prawa kobiet to po prostu prawa człowieka. Dlatego właśnie założyłyśmy „Dziewuszki” i skupiłyśmy się na problemach naszego pokolenia. W osobistym kontekście to właśnie w tym roku zaczęła się moja prawdziwa przygoda z feminizmem, jest to więc również mój feministyczny przełom. Poznałam mnóstwo ludzi i bardzo wiele się od nich nauczyłam – daje mi to ogromnego, pozytywnego „kopa” do dalszych działań.

Goldenboy
Jest tatuażystą. Od 4 lat mieszka w Polsce i wciąż się dziwi, gdy na ulicy starsze panie trochę się go obawiają. Jak zapewnia na Ukrainie dzieciaki z mocnymi dziarami to nic szczególnego. To właśnie tam powstają najbardziej progresywne trendy w tatuażu.

Goldenboy ma na sobie rzeczy z Zalando.

Opisz swój ulubiony styl w tatuażu w roku 2017?
Mój styl.

Z której z tegoocznych dziar jesteś najbardziej zadowolony, jako autor?
Nie wiem. Jest tych dziar dużo, może ta. To był prezent ślubny.

Gdybyś miał wytatuować rok 2017, co by to było?
Byłby serduszkiem. Bo to jest najlepszy rok, jaki miałem. Dzięki miłości.


Sprawdź też: