czemu jack z „titanica" musiał umrzeć?

Kolejne teorie dotyczące „Titanica".

tekst Georgie Wright
|
28 Listopad 2017, 10:48am

Według Jamesa Camerona Jack z „Titanica" zginął dla sztuki.
Nie raz już słyszeliśmy, że Jack nie musiał umrzeć pod koniec filmu, bo na pewno zmieściłby się na drzwiach z tą samolubną Rose. Pogromcy mitów udowodnili, że gdyby Rose zdjęła kamizelkę ratunkową i przywiązała ją pod drzwiami, oboje mogliby utrzymać się na ich powierzchni. Internauci odtworzyli kształt drzwi, używając taśmy rozklejonej na podłodze — kładli się parami w wyznaczonym polu. Udowodnili, że to całkiem sporo miejsca. Nawet Kate Winslet przyznała, że Jack by się wcisnął, ale reżyser, James Cameron ma to gdzieś. Powiedział, że inicjatywa jest „nieco głupia". W rozmowie z Vanity Fair dodał: „Gdyby [Jack] przeżył, zakończenie filmu straciłoby znaczenie. (...) Film opowiada o śmierci i rozłące, on musiał umrzeć". Po tych ostrych słowach dodał jeszcze: „To się nazywa sztuka, różne rzeczy dzieją się z przyczyn artystycznych, a nie fizycznych".

Sprawdź też:

Tagged:
Film
TITANIC
sztuka
Kultura