przewodnik po pokoleniach, część 2

Od yuppie po hipisów w Polsce.

tekst Mateusz Góra
|
25 Lipiec 2016, 7:00am

@_ink_girl

Sprawa tego, do jakiego pokolenia należymy, wcale nie jest taka łatwa, jak wydaje się wszystkim, którzy dzielą świat na przedstawicieli baby boomers, a potem kolejne pokolenia oznaczonych literkami. Ten system, bazujący na datach urodzenia, sprawdza się na Zachodzie, ale nie pasuje do polskich realiów. W książce „Młodzież PRL. Portrety pokoleń w kontekście historii" możemy przeczytać, że generacje w ustroju totalitarnym kształtowały się zupełnie inaczej. Pojawiały się i znikały w zależności od ważnych wydarzeń politycznych. Spotkaliśmy się z doktor Martą Cobel-Tokarską, ekspertką od historii kultury Europy Środkowo-Wschodniej, żeby porozmawiać, w czym chodziły, czego słuchały i przeciw czemu się buntowały polskie dzieciaki od lat 50. Tym razem zajmiemy się hipisami, punkami i zmierzchem subkultur w latach 90.

Pokolenie 89 albo yuppie

Polski nie ominęło też pokolenie yuppie, z którego kpił Mariusz Treliński w filmie „Egoiści". W czasie przełomu zdawali maturę i chyba żadne inne pokolenie nie miało aż tak łatwej drogi do sukcesu. Ubrali garnitury, nałożyli na włosy żel i zrobili karierę prawie bez wysiłku. Symbolem ich stylu stał się zawsze opalony i promiennie uśmiechnięty Krzysztof Ibisz. Kiedy nowy system zaczął się stabilizować, możliwości zrobienia kariery zaczęły się kurczyć…

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Pokolenie stanu wojennego

Dzieciaki, których dorastanie przypada na lata 80. nie miały niestety tyle szczęścia. Żyły w czasie kryzysu, udzieliło im się poczucie beznadziei, musiały stać godzinami w kolejkach. To czas, kiedy wzrasta popularność zespołów rockowych. Reżim pokazuje silną rękę, przydusza społeczeństwo, a z drugiej strony zostawia wentyl bezpieczeństwa dla subkultura takich, jak punk. Kwitnie festiwal w Jarocinie. Nigdy wcześniej ani później polski rock nie miał lepszego okresu. To czas, kiedy ludzie czują piotrzebę zmierzenia się z szarą rzeczywistością. To temu buntowi zawdzęczamy kultowe kawałki Maanamu i Brygady Kryzys, no i sceniczne looki Kory, które do dzisiaj zachwycają.

Zobacz też: Przewodnik po pokoleniach, część 1

Pokolenie kontrkultury

Po skokach ciśnienia sytuacja się na chwilę uspokaja. Dzieciaki lat 70. są wychowane pod wpływem popkultury z Zachodu. W latach 60. docierały do nas strzępki tego, co się działo i mieliśmy spore opóźnienie. Dekadę później w telewizji lecą zachodnie filmy, można kupić płyty Bee Gees i Abby. Wszyscy marzą o spontanicznym życiu, są beztroscy, prowadzą swobodny, kontrkulturowy styl życia, oczywiście w takim stopniu, jak było to możliwe w ustroju totalitarnym. 10 lat później niż na Zachodzie pojawiają się u hipisi, którzy zakładają komuny w Bieszczadach i próbują miękkich narkotyków. Popularny staje się też poeta i muzyk Edward Stachura, który chodzi z gitarą po górach i ucieka od cywilizacji. Na ulicach możesz zobaczyć ludzi w dzwonach i koszulach w kwiaty. 

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Mateusz Góra

Tagged:
Film
Μόδα
sztuka
Kultura