Reklama

problemem gejów są coraz częściej inni geje?

„Błagam, zachowuj się jak mężczyzna”.

tekst i-D Staff
|
07 Czerwiec 2016, 5:35am

„Błagam, zachowuj się jak mężczyzna" - to zdanie nie pochodzi z wiecu prawicowej partii. Wręcz przeciwnie, natknąłem się na nie przeglądając Grindera. Więcej, spotkałem się z takim - w gruncie rzeczy zwodzącym i obraźliwym - stwierdzeniem praktycznie za każdym razem, kiedy w poszukiwaniu idealnej drugiej połówki (czyt. seksu bez zobowiązań) postanawiałem skorzystać z możliwości technologicznych XXI wieku.

Poziom pewności siebie, który niektórzy zyskują, zakrywając twarz za cyfrowym awatarem (czyli w 99 proc. zdjęciem w negliżu), jest imponujący. Mogą więc wyrażać bez jakichkolwiek zahamowań, czego dokładnie szukają w mężczyznach. Obserwując Grindera nasuwa się wniosek, że geje niechętnie chodzą na randki z gośćmi, którzy nie zachowują się jak stereotypowi heteroseksualni faceci, co równocześnie piętnuje cechy charakterystyczne dla środowiska queer.

Wypowiedzi typu „cioty, spierdalajcie", „tylko kolesie z jajami" albo „błagam, bez jęczenia" to naprawdę nic nowego i - co gorsze - wyjątkowego w przestrzeni stworzonej dla gejów. Jej kolejnym mocnym punktem zdaje się być dyskryminacja na tle rasowym. Nieraz spotkałem się z tekstem: „Azjatom serdecznie dziękuję".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Wielu gejów dobrowolnie stara się udawać mężczyzn heteroseksualnych. Zjawisko kultu męskości wewnątrz środowiska queer tylko pogarsza stan rzeczy. Tak jest w klubach LGBT, które coraz częściej opanowuje estetyka przesytu męskości, i to nie w sposób prześmiewczy. Gdzie podziały się idee Susan Sontag, mówiące o przekraczaniu własnej płci? Wygląda na to, że świat potrzebuje ich bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Dziś imprezy w warszawskim Glamie, czy krakowskim Coconie, miejscami przypominają zmagania kulturystów. Jasne, nikt nie zabroni wejścia normalnym chłopcom, ale w rzeczywistości weekendy w tych klubach można opisać w następujący sposób: grupka mięśniaków w obcisłych koszulkach tańczy z innymi mięśniakami. Znalezienie tam kogoś, kto nie chodziłby na siłownię, to jak szukanie igły w stogu siana.

Znani, zdolni i homoseksualni

„Wzorce urody męskiej lubią się zmieniać. Jeszcze niedawno modelem męskości w ogóle, nie tylko w świecie gejów, był facet metroseksualny, androgyniczny. Obecnie następuje odbicie w drugą stronę i pewnie potrwa to pewien czas, a potem znowu nastąpi zmiana. Z drugiej strony w kulturze gejowskiej zawsze były takie wzorce męskości, które były niedoścignione, wyraziste, silnie zmaskulinizowane. Weźmy chodźmy klasyczny gejowski zespół, jakim byli Village People w latach 70.-80. Tam wszyscy wpisywali się w wizerunek macho", mówi nam Jej Perfekcyjność, medioznawca i socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Screen Shot 2016-06-06 at 17.40.43.png

Jasne, fakt, że ktoś chce być męski, nie zawsze musi iść w parze z zachowaniami charakterystycznymi dla mężczyzn heteroseksualnych. Nic z tych rzeczy. Ważny jest zbieg tych zjawisk w jednym miejscu. Ale właściwie dlaczego tak się dzieje?

Jeśli skupimy się na historii środowiska queer zauważymy, że kiedyś istniało w nim dużo większe poczucie jedności. W latach 70. i 80. osoby LGBT trzymały się blisko. Miały wspólnego wroga i cele, mimo podziałów razem przeciwstawiały się rządowym opresjom.

Dzisiaj geje mają dużo więcej praw niż kiedyś. W niektórych miejscach mogą zawierać małżeństwa, wychowywać dzieci, prowadzić udane kariery zawodowe bez ukrywania swoich preferencji seksualnych. To naprawdę wspaniałe. Martwi mnie jednak fakt, że ideały sukcesu i szczęśliwego życia na wzór osób heteroseksualnych niepotrzebnie stały się głównym celem wielu gejów.

W przeszłości homoseksualiści cieszyli się, wręcz szczycili, byciem outsiderami. Walczyli o swoje racje, o prawo do równości i różnorodności. Dziś, w czasach, kiedy psychologowie wprost mówią, że pociąg seksualny do osoby tej samej płci to nie choroba, młodzi geje odchodzą od poglądów poprzednich pokoleń.

„Geje, lesbijki, osoby bi są takimi samymi obywatelami, jak inni i mają mniej lub bardziej konserwatywne poglądy. Istnieje oczekiwanie, że będą otwarci na wszystkich i zawsze podchodzić z akceptacją do różnorodności, ale tak nie jest. Nie wiem, czy zwiększyła się przemoc wobec mniej męskich gejów czy osób transujących. Kalki z kultury amerykańskiej trafiają do nas na różnych polach, w tym randkowym. Coraz częściej Amerykanie piszą o tym, że nie chcą spotykać takiego czy innego mężczyzny w aplikacjach randkowych i to pojawia się też w Polsce. Powiedzmy wprost: zawsze było trudno być grubym, brzydkim gejem i sądzę, że ta sytuacja nie uległa zmianie", dodaje Jej Perfekcyjność.

Alfabet polskiego ruchu LGBTQ

Psychoanalityk Alan Downs, autor książki „The Velvet Rage", zbadał jaki wpływ ma uczucie odrzucenia, z którym współcześni geje muszą się skonfrontować (w szkołach między lekcjami, na ulicach, w domach, itp.), na późniejszą potrzebę - często nawet obsesję - odniesienia sukcesu. Tak jakby te dokonania mogły wymazać poczucie porażki towarzyszące im od młodych lat. Możliwość dostosowania się do reszty społeczeństwa w ramach norm heteroseksualnych ma na to ogromny wpływ. Dziś geje mają jasny punkt odniesienia, do którego sami chcą się dostosować.

Utwierdzenie tego trendu ma wpływ na społeczny odbiór gejów, który zaczyna być zniekształcany przez pryzmat heteronormatywności i odbija się bezpośrednio na środowisku queer.

Uważam, że bycie queer jest czymś wspaniałym, a każdy powinien czuć się swobodnie, korzystać z wolności własnego wyboru i własnej tożsamości. Twierdzenie, że każdy gej powinien identyfikować się jako queer jest co najmniej śmieszne, jednak przeraża mnie fakt, że homofobia pod przykrywką adaptacji środowiskowej staje się coraz bardziej powszechna wewnątrz społeczności LGBT.

Homoseksualni artyści nie boją się rozmawiać o seksie

Ten z pozoru niewielki i nieistotny problem dzisiejszego świata świadczy o tym, że współcześnie osoby LGBT zapominają o swoich korzeniach, co bezpośrednio uderza w tych, którzy kiedyś walczyli o ich prawa.

Ludzie mają wolność wyboru, co każdy powinien zaakceptować. Piękno leży właśnie w różnorodności, a żeby to zrozumieć, nie trzeba być ani hetero, ani homo.

Kredyty


Tekst: Amrou Al-Kadhi i Stasia Wąs
Zdjęcia: Instagram