Reklama

​polskie wytwórnie muzyki elektronicznej

Gdzie rodzą się najlepsze wydawnictwa muzyczne w kraju? Przygotowaliśmy dla was krótki przewodnik przed weekendem.

tekst Miłosz Karbowski
|
31 Marzec 2017, 11:30am

kaseta: WRONG DIALS - UNNECESSARY BUT TRUE (POINTLESS GEOMETRY)

recognition records

Bez tej wytwórni, założonej w 1999 roku przez Jacka Sienkiewicza, polska elektronika z pewnością nie byłaby w miejscu, w jakim obecnie się znajduje. Znaczną część katalogu warszawskiego labelu wypełniają właśnie płyty Jacka, choć nakładem Recognition ukazywały się na przestrzeni lat także materiały Chino, Michała Wolskiego, a ostatnio Bartosza Zaskórskiego. Jeżeli bliska jest wam estetyka Detroit i minimal techno, trudno chyba o lepszy wybór niż Recognition.

oficyna transatlantyk

Chociaż duet Ptaki odleciał w muzyczny niebyt już ponad pół roku temu, to Transatlantyk wiele osób będzie kojarzyło z materiałami Bartosza i Jaromira jeszcze przez długi czas. Trudno się dziwić - to dzięki nim prowadzona przez Macieja Zambona wytwórnia zyskała największy rozgłos. Nie można jednak zapominać, że wydaje tu też cała plejada uznanych postaci polskiej elektroniki: Lutto Lento, Naphta, Eltron John, a także świetnie przyjęta Poly Chain, będąca najświeższym objawieniem zza naszej wschodniej granicy.

father and son records and tapes (fasrat)

Rodzina Sienkiewiczów w końcówce lat 90. skutecznie opanowała polską scenę elektroniczną. Przed Jackiem na scenie techno z powodzeniem zaczął działać jego brat Maciek. Najstarsi pewnie jeszcze pamiętają jego autorski program TechNOLife w telewizji Polsat2, w którym przybliżał nowinki z branży i prezentował najciekawsze nagrania. Jego wytwórnia fasrat wystartowała razem z premierą materiału „That Feel" w czerwcu 2015. Radzimy uważnie śledzić poczynania tego labelu, bo na 2017 przygotował naprawdę ciekawe pozycje!

mik.musik.!.

RSS B0YS, Wilhelm Bras, John Lake, OONDOOD - te wszystkie projekty z pogranicza eksperymentu i elektroniki łączy wspólny wydawca - Mik.Musik.!. Siłą sprawczą i sercem tej inicjatywy jest Wojtek Kucharczyk - postać niezwykle barwna, zupełnie jak profil wydawniczy śląskiego labelu, działającego już od ponad dwudziestu lat. Własnoręcznie tworzone przez Kucharczyka oprawy graficzne płyt sprawiają, że każdy egzemplarz jest na swój sposób unikatem. A dźwięki mówią same za siebie.

most records

Stosunkowo świeżym tworem na polskiej scenie jest natomiast MOST. Utworzony w 2015 roku jako sublabel PROSTO, zadebiutował entuzjastycznie przyjętą kompilacją „The Beginning" z udziałem najgorętszych nazwisk w branży (SLG, The Phantom, Klaves, Matat Professionals i inni). Teraz projekt prowadzony przez Rafała Grobela powraca z niezwykle ciekawym materiałem „SZUM", przygotowanym przez Piotra Kalińskiego (Hatti Vatti) we współpracy z Narodowym Instytutem Audiowizualnym oraz holenderskim Sound & Vision.

Album Bartosza Zaskórskiego/ Mchy i Porosty (Recognition Records), zdjęcie: Botanica morfa

technosoul

Moda na „pozdro techno!" kilka sezonów temu zalała nasz kraj. Stojący za tą inicjatywą dżentelmeni nie próżnują nie tylko na rynku wydawniczym, ale też bookingowym. Niech nikogo nie zmyli trzon „techno" w nazwie, bo to także jedni z najskuteczniejszych mecenasów ambientu nad Wisłą.

pointless geometry

Założony przez Darka Pietraszewskiego i Katarzynę Królikowską label powraca do nośników, które wiele osób uznało za wymarłe. Muzyka wydawana przez Pointless Geometry ukazuję się na kasetach magnetofonowych i... VHS-ach! To nie tylko elektronika, ale też wszelkiej maści eksperyment i muzyka improwizowana. Wszystko oczywiście w ściśle limitowanych nakładach!

audile snow

Niezwykle ciekawie, jeżeli chodzi o rodzaj nośników prezentuje się również wytwórnia Audile Snow. Cały katalog tego niewielkiego labelu został wydany na poręcznych kartach microSD. Wśród artystów znajdziemy tu Bartosza Zaskórskiego i Roberta Skrzyńskiego (Mikroporosty), czy Mateusza Rosińskiego (wrong dials). Poza dystopijnym techno słychać tu też ambient, noise i industrial, chociaż jak podkreślają twórcy labelu, wytwórnia nie zamyka się także na nowe gatunki.

otake records

Historia Otake zaczęła się od EPki Piotra Bejnara, potem przyszły materiały kolejnych artystów (Novika, Kalipo), a sam label od tego czasu rozwinął się w całkiem ciekawym kierunku. Teraz czekamy na longplay Bejnara (w maju) oraz zapowiedziany start jego nowej wytwórni 2529 KM, która zgłębi nieco surowsze elektroniczne brzmienia.

international day off

Ta poznańska oficyna może nie ma jeszcze obszernego, zajmującego kilka stron na Discogsie katalogu, ale zdecydowanie zasługuje na baczną uwagę. Szczególnie teraz, kiedy w sieci ukazał się nowy materiał projektu Gary Holldman, w którym słyszymy azjatyckie inspiracje podane w technicznej otoczce. Do tego remiksy Jacka Sienkiewicza i Michała Wolskiego (który odpowiada również za mastering).

Kredyty


Tekst: Miłosz Karbowski
Zdjęcie via Pointless Geometry

Tagged:
mik.musik!
Muzyka Elektroniczna
most records
otake records
audile snow
father and son records and tapes (fasrat)
international day off
oficyna transatlantyk
pointless geometry
polskie wytwórnie muzyki elektronicznej
recognition records
technosoul