sampha wydaje prowokujący debiutancki album

Znany z pracy z najlepszymi artystami Sampha pokazuje coś wyjątkowego i intymnego na swoim pierwszym krążku.

tekst Ryan White
|
03 Luty 2017, 12:45pm

Jak zostać jednym z najbardziej pożądanych do współpracy muzyków w całej branży bez wydania własnego albumu? Zapytajcie Samphę. Pochodzący z południowego Londynu artysta od 2010 roku wyprodukował i zremiksował dziesiątki innowacyjnych i progresywnych kawałków. Użyczył swojego wyrazistego, słodkiego, lecz doniosłego głosu w dziełach takich artystów jak Kanye, Frank, Beyoncé, Solange i Drake. Mimo to, jego solowa twórczość jest stosunkowo niewielka.

Wydał dwie EP-ki i jeden singiel przez wytwórnię Young Turks w ciągu sześciu lat, co było długą drogą rozwoju. Nic dziwnego, że jego album o nazwie „Process" brzmi jakby powstawał od dobrych kilku lat. Od dzisiaj album dostarcza tego, czego fani mogli się spodziewać, ale nie koniecznie czego wszyscy pragnęli: dziesięć kawałków, żadnych artystów gościnnych i brak wielkich niespodzianek.

Ale brak blichtru i przepychu w „Process" nadrabia czysta, niezaburzona wizja. Sampha porusza tematy straty, oddalenia od siebie, strachu i śmierci, co jest zrozumiałe jak na kogoś, kto doszedł do sławy i stracił swoją matkę w ostatnim czasie. „Jestem teraz w trasie. Jestem teraz sam i wymykam się spod kontroli", śpiewa w piosence „Blood on Me". „Kryj się, nadchodzą fale, a ja nurkuję pod nimi", dodaje w utworze „Under".

Wcześniejsze elementy kariery — np. nastawioną bardziej tanecznie współpracę z SBTRKT i z Lil Silvą koło 2010 roku — można poczuć na „Kora Sings". Z kolei delikatne „What Shouldn't I Be?" przypomina nieco „Valentine" z Jessie Ware. „I powinienem odwiedzić mojego brata", śpiewa na tym drugim, „ale nie byłem tam od miesięcy. Straciłem sygnał połączenia z tym, jacy kiedyś byliśmy". Niewątpliwie życie Samphy nie przypomina już tego, jakie prowadził parę lat temu.

W połowie albumu Sampha wydaje się najbardziej naturalny i pewny siebie w „(No One Know Me) Like the Piano" i „Take Me Inside". Dwie proste piosenki pokazują jego talent pisarski, wokal i umiejętność gry na pianinie. Kawałki przypominają też, że poza przemyślaną pracą z artystami, okładkami magazynów i ścieżką dźwiękową do pokazu Wales Bonner, Sampha jest przede wszystkim bardzo utalentowanym, wyjątkowym muzykiem, zasługującym na to, co osiągnął.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Ryan White

Tagged:
Sampha
recenzja
muzyka
process