Reklama

drake kontra grammy

Artysta nie chce być już postrzegany jedynie jako raper.

tekst Frankie Dunn
|
21 Luty 2017, 3:51pm

Prawie siedem lat po niecodziennym spacerze po Hyde Parku Drake i DJ Semtex znów się spotkali. „Mam wrażenie, że zapiszesz się na kartach historii", zaczął wtedy Semtex. „Wiesz, taki mam plan...", odpowiedział Drake. Faktycznie, przepowiednia się spełniła. Teraz razem z OVO Sound Drake zorganizował specjalną audycję w radiu Beats 1, w trakcie której wrócili pamięcią do sytuacji, kiedy Drake dostał od Dre czek na 10 tys. dolarów. Rozmawiali też o tym, jak raper kocha brytyjską scenę muzyczną i jaki ma problem z nagrodami Grammy.

Drake jest teraz w Anglii w ramach europejskiej trasy koncertowej, dlatego w trakcie wywiadu razem z prowadzącym omówili jego wizyty w Londynie i obejrzeli wspomniany wywiad z 2009 roku. „Patrzę na tego dzieciaka — to ja, ale jednak to tylko jakiś dzieciak — który próbuje odpowiadać na pytania jak najlepiej. Samo to, że chodziliśmy sobie sami z mikrofonem i kamerą...". W trakcie drugiej rundy zaznaczyli, że w dniu rozdania nagród Grammy, Drake występował w Manchesterze. Poruszyli też temat rasizmu w organizacji przyznającej statuetki. Drake był nominowany w wielu kategoriach, w tym do tytułu najlepszego rapera. Ostatecznie wygrał dwa gramofony piosenką „Hotline Bling": za najlepszy rapowany/śpiewany występ oraz dla najlepszej rapowej piosenki, chociaż wcale w niej nie rapuje. „Najwidoczniej jestem raperem, chociaż 'Hotline Bling' nie jest rapową piosenką. Potrafią wcisnąć mnie tylko do rapowej kategorii, może dlatego, że wcześniej rapowałem, a może dlatego, że jestem czarny. Sam nie wiem".

Drake stwierdził, że nie bez powodu nagrywa popowe piosenki. „Chcę być jak Michael Jackson, jak artyści, których podziwiam. To są popowe piosenki, chociaż nie dostaję za to uznania". Wyjaśnił, że nie chciał tych nagród, bo „to wydaje się po prostu dziwne... Czuję, że celowo chcą mnie wyalienować, przyznając mi rapowe nagrody... Umieszczają mnie w tej kategorii, bo tylko tam im pasuję". Zasugerował, że w grę może wchodzić polityka — wspomina, że napisał komuś z Grammy wiadomość wyrażającą radość z faktu, że nie przyjechał na rozdanie. W odpowiedzi dostał SMS-a: „Wszystko przez Donalda Trumpa".

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Frankie Dunn
Zdjęcie via Instagram