niekończąca się czułość

Jak wyjaśnia fotografka Peyton Fulford, praca z aparatem analogowym pozwala jej skupić się na uchwyceniu tej jednej, magicznej chwili. „Infinite Tenderness” to zbiór tych znaczących milisekund, które jednocześnie wydają się aktualne i przesiąknięte...

tekst Alice Newell-Hanson
|
09 Maj 2017, 4:20pm

Ulubione zdjęcie Peyton Fulford z jej cyklu „Infinite Tenderness" (Niekończąca się czułość) nazywa się „Becoming One (Annie and Trevor)" (Stając się jednością — Annie i Trevor). Pokazuje jej przyjaciół z włosami w jaskrawych kolorach, z głowami obok siebie niczym symbol ying-yang. Ich twarze i błyszczące oczy zwrócone są w stronę aparatu i popołudniowego słońca. „Naprawdę uchwyciłam chwilę", mówi Peyton przez telefon z Columbus w stanie Georgia. „Siedzieliśmy na trawie i rozmawialiśmy podczas tzw. złotej godziny. Annie i Trevor opierali się o siebie i poprosiłam, żeby trochę zbliżyli do siebie głowy".

Peyton robi zdjęcia pokaźnym aparatem średnioformatowym Pentax. „Moi przyjaciele przyzwyczaili się i traktują go, jak przedłużenie mojego ciała", mówi fotografka. Jak wyjaśnia, praca z kliszą pozwala jej skupić się na uchwyceniu tej jednej, magicznej chwili. „Infinite Tenderness" to zbiór tych znaczących milisekund, które jednocześnie wydają się aktualne i zawczasu przesiąknięte nostalgią. Inne zdjęcia w serii przedstawiają m.in. jej przyjaciół Grace i Emmetta przytulających się w lesie, wśród cieni liści drzew (jego głowa na jej ramieniu sugeruje miłość, ale także pocieszanie przez dziewczynę), Frances skuloną na ziemi (w pozycji jednocześnie ochronnej i pełnej spokoju) oraz Hannę w sypialni, z pstrokatym kocem, równoważącym jej krótkie, pomarańczowe włosy.  

Peyton mówi, że ten cykl to wynik współpracy. Zaczęła robić zdjęcia pod koniec 2016 roku, na ostatnim roku na Columbus State University. Wtedy też zawiesiła swój szeroko komentowany cykl „Abandoned Love" (Porzucona miłość), ale od tamtej pory już go wznowiła. Prosi w nim ludzi z całego świata o nadsyłanie ich najsmutniejszych SMS-ów, wpisów z pamiętników i przemyśleń. Wybrane teksty zmienia w imprezowe banery, które wiesza w zrujnowanych budynkach i fotografuje. Każde zdjęcie oddaje melancholię tekstu równie ponurym tłem, z którym kontrastują wesołe, papierowe litery.

„Infinite Tenderness" to także zestawianie wewnętrznych stanów i fizycznego otoczenia. „Na początku po prostu fotografowałam chwile spędzone z przyjaciółmi", mówi Peyton. „Potem zrozumiałam, że w tych zdjęciach jest pewna spójność. Zdałam sobie sprawę, że wszyscy dorastaliśmy na południu USA, które jest bardzo konserwatywne, a fotografowani przyjaciele nie dostosowują się do norm dotyczących na przykład płci czy orientacji seksualnej. Chodzi o otwarcie tej przestrzeni. Polegamy na sobie i wspieramy się".

Peyton dorastała w Albany w Georgii, a potem wyjechała studiować na Columbus. („Albany jest mniejsze nawet od tego [kampusu]", śmieje się.) Większość zdjęć robi jednak na polach i w lasach wokół Athens, trzy godziny drogi samochodem na północny-wschód. To właśnie tam wielu jej przyjaciół poszło na studia. „Na południu jesteśmy przyzwyczajeni do włóczenia się na łonie natury", mówi. „Mamy tyle zieleni, lasów, otwartej przestrzeni. Pięknie jest po prostu sobie posiedzieć i porozmawiać. Na wielu zdjęciach wszyscy razem odkrywaliśmy jakieś miejsce po raz pierwszy".

Chociaż zdjęcia pokazują konkretne momenty z życia społeczności w określonym miejscu, Peyton ma nadzieję, że udało się jej uchwycić coś, z czym każdy może się utożsamiać. „Myślę, że okres dorastania jest dość uniwersalnym doświadczeniem, przynajmniej w USA", mówi. Sama studiowała w Nowym Jorku i mówi, że widziała tam takie same, mocne więzy młodej przyjaźni. Po ukończeniu studiów chce przeprowadzić się do Nowego Jorku lub Atlanty. Na razie jest zadowolona z tempa życia w małomiasteczkowej Georgii, bo „pomaga jej skupić się na pracy".

Tytuł „Infinite Tenderness" został zaczerpnięty z filmu „Życie Adeli — Rozdział 1 i 2". Czemu akurat ten tekst pasował do jej zdjęć? „To intymne, delikatne chwile, które zostaną z nami na zawsze. My się zmienimy, nasze ciała się zmienią, ale będziemy mieć te zdjęcia".

peytonfulford.com

Przeczytaj też:

Lola Paprocka odpowiada na nasze pytania

Powrót do natury

Nomadyczny, dziki świat, pełen miłości

Kredyty


Tekst: Alice Newell-Hanson
Zdjęcia: Peyton Fulford

Tagged:
GEORGIA
Kultura
Peyton Fulford
infinite tenderness