björk pionierka

Z okazji urodzin artystki wspominamy pięć momentów, w których wyprzedziła swoje czasy.

tekst i-D Team
|
21 Listopad 2016, 1:30pm

Dziś urodziny obchodzi prawdziwa ikona, bohaterka i niezwykła postać — Björk. Magiczna artystka stąpa po ziemi od 51 lat — z tej okazji postanowiliśmy przyjrzeć się jej niezwykłemu związkowi z przyszłością, bo w końcu zawsze wyprzedzała swoje czasy. Islandka nieraz przewidziała do jakiego rodzaju muzyki i sztuki będzie lgnąć ludzkość. Oto pięć sytuacji pokazujących, że Björk wiedziała, czego nam trzeba, zanim sami to dostrzegliśmy.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Wiedziała, że elektro i pop to idealne połączenie

Zanim wydała pierwszy dojrzały album „Debut" (który odniósł sukces i zdobył uznanie krytyków), te dwa gatunki były uważane za zupełnie oddzielne twory. Ale Björk od początku solowej kariery obalała wszelkie kreatywne bariery i pokazywała, że w świecie muzyki elitaryzm nie powinien mieć miejsca. Wczesny sukces połączenia popu i elektroniki zainspirował muzyków z całego świata, w tym Madonnę.

Gwiazda poszła w ślady Björk na szóstym albumie studyjnym, „Bedtime Story", wydanym rok po „Debut". Björk nawet napisała tytułową piosenkę, w której Madonna śpiewa słodko: „Kochanie, straćmy świadomość". Album zebrał mieszane recenzje, ale dzięki niemu Madonna wkroczyła na ścieżkę, która doprowadziła do powstania „Ray of Light" — krążka odpowiedzialnego za renesans w jej karierze (jeden z wielu).

Współpraca z Madonną nie jest nawet najbardziej niespodziewanych ruchem w karierze Björk. Przy szóstym albumie „Volta" nagrywała z hiphopowym producentem Timbalandem, a tworząc piąty krążek „Medúlla", miała nawet w planach piosenkę z Beyoncé. Niestety nie udało im się ze względu na napięte terminarze, ale jeszcze nic straconego!

Wiedziała, że Michel Gondry zostanie bogiem teledysków

Teraz wszyscy zdajemy sobie sprawę, że francuski reżyser i zdobywca Oscara jest patronem teledysków wymykających się schematom, ale w 1993 roku dopiero stawiał pierwsze kroki. Zanim Björk zaprosiła go do współpracy przy wideo do „Human Behaviour", Gondry miał na koncie zaledwie jeden klip francuskiego zespołu Oui Oui... w którym sam grał na perkusji. Björk i Michel od razu się dogadali i stworzyli teledyski do wielu innych piosenek.

Oczywiście to nie jedyny przykład pokazujący, że Björk ma nosa do utalentowanych ludzi. To ona pokazała światu Micachu & The Shapes w 2009 roku, gdy zamieściła ich piękną piosenkę „Turn Me Well" na własnym kanale YouTube. „Dobrze jest zrobić coś innego i słuchać nowych rzeczy", napisała. Ponad dekadę wcześniej, w 1997 roku, poprosiła Alexandra McQueena — świeżo upieczonego dyrektora kreatywnego Givenchy — aby zaprojektował strój, który ostatecznie znalazł się na okładce płyty „Homogenic".

Wiedziała, że płyty zmienią się w multimedialne projekty

Zanim powstała „Lemonade", Björk stworzyła „Biophilię". Ten album z 2011 roku był w pełni multimedialnym przedsięwzięciem, które połączyło muzykę i technologię w sposób, jakiego nie widziano nigdy wcześniej — ani później. Często jest nazywany pierwszym „albumem-apką", ponieważ Björk stworzyła 10 różnych aplikacji, związanych z konkretnymi piosenkami. Wszystkie są połączone z tekstami piosenek, artykułami, instrumentalnymi wersjami i pełnymi detali analizami muzycznymi. Użytkowników witał ulubieniec artystki, David Attenborough. „Biophilia" jest także pierwszą aplikacją do pobrania, która dołączyła do stałej kolekcji MoMA.

Wiedziała, że na tym nie koniec

Po „Biophilii" Björk poszła o krok dalej z „Vulnicurą", w której wykorzystała wirtualną rzeczywistość. Piosenkarka w ten sposób zapewniła sobie kolejny imponujący tytuł: wypuściła jeden z pierwszych teledysków nagranych kamerami obejmującymi 360 stopni — „Stonemilker". Ale oczywiście to nie wszystko. Albumowi towarzyszyła „ruchoma okładka" oraz siedem innych teledysków w VR. Jednocześnie artystka zorganizowała wystawę Björk Digital, ruchomą ekspozycję, która pozwala fanom zanurzyć się w jej świecie i obejrzeć klipy w zestawach VR — w końcu nie wszyscy mają taki sprzęt w domu. Po Björk teledyski w VR stworzyli The Weeknd, Duran Duran, Jack White i Avicii.

Tak jak pomogła połączyć pop i elektro, zeswatała muzykę i technologię, jak żaden inny artysta. Chociaż według niej samej nie jest to pewnie wielki wyczyn. W 2014 roku wyjaśniła na Facebooku swoje podejście do technologii: „Słowa 'natura' i 'technologia' znaczą to samo... weźmy na przykład chatkę w górach — małpa pomyśli, że jest zaawansowana technologicznie, że to przyszłość, a dla nas stała się to już naturalna". Björk po prostu patrzy na wszystko z innej perspektywy. „Musimy żyć w obu światach", stwierdziła. „To bardzo ważne. Nie możemy stawiać na samą naturę lub samą technologię".

Czy wspominaliśmy już o jej stylizacjach?

Björk wyprzedza swoje czasy nie tylko w kwestii muzyki, ale także estetyki. Z pewnością nie trzeba wam tego powtarzać. Jej kultowe, kosmiczne koczki powracają do łask co 2-3 lata, a artystka nosiła je na długo przed Gwen Stefani i legionami nastolatek. Ostatnio promuje prace Jamesa Merry'ego, który stworzył spektakularne, haftowane nakrycia głowy na jej występy.

Piosenkarka od początku wspierała także modowe możliwości drukarek 3D. W ciągu kilku ostatnich lat jej garderoba była tworzona prawie wyłącznie przez Iris van Herpen. To ona jako jedna z pierwszych wprowadziła druk 3D do mody. Björk nosił sukienki z jej kolekcji od 2009 roku, a ich współpraca trwa nadal. Van Herpen zaprojektowała stroje do dziesięciominutowego wideo „Black Lake". Ubrania drukowane w 3D nadal nie trafiły do mainstreamu — Björk nadal jest pionierką. Czym jeszcze nas zaskoczy? Czas pokaże.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret i Isabelle Hellyer
Zdjęcie: Lorenzo Agius, i-D #154, 1996 rok