wystawa na cześć krągłości

„Fatter IRL: a fat art show”, czyli sztuka walcząca z piętnowaniem ciała.

tekst Wendy Syfret
|
02 Listopad 2016, 4:53pm

Shoog McDaniel. Images courtesy the artists, via The Creator's Project.

Sztuka odzwierciedla społeczeństwo, widać w niej naszą przeszłość i teraźniejszość, bohaterów i czarne charaktery. Jest także lustrem, które ukazuje, w jaki sposób widzimy samych siebie lub jak chcielibyśmy wyglądać. Przedstawienie ludzkiego ciała w sztuce na przestrzeni wieków to podsumowanie kanonów piękna, które panowały w danym czasie. Na długo przed tym, zanim czasopisma i filmy zaczęły sugerować, jaka sylwetka jest pożądana, a ja jaka nie, głos w tej kwestii zabierały galerie sztuki.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Wokół tego zagadnienia skupia się „Fatter IRL: a fat art show", grupowa wystawa w Pfizer Plant na Brooklynie. Kuratorka Rose Budz zaprosiła dwunastu artystów, którzy określają się jako otyli, by zbadać i pokazać w korzystnym świetle ludzkie ciało poprzez fotografię, ilustrację i rzeźbę. W rozmowie z ,The Creators Project Rose wyjaśniła, jak społeczeństwo ma w zwyczaju wykluczać ludzi o sylwetkach uznawanych za nienormatywne i pozbawia ich szansy, którą mają ludzie uważani za fizycznie atrakcyjnych. „Uważam, że świat sztuki, chociaż uważa się za bardzo postępowy, wciąż ma problemy z dostępnością i reprezentowaniem różnych ludzi. Zaniedbywanie krągłych artystów jest jednym z nich. Nawet sztuka, którą promuje się jako queerową czy feministyczną, przedstawia przeważnie szczupłe, konwencjonalnie atrakcyjne, białe kobiety".

Rochelle Brock, image via The Creator's Project.

Co ciekawe, wystawa nie była pod nadzorem kuratorki, jeśli chodzi o zgodność z tematem. „[Wybieranie prac skupiających się na grubych ciałach] nie było moją intencją przy selekcji. Zmarginalizowani ludzie często tworzą sztukę na podstawie doświadczeń, opartych na tożsamości. Myślę, że to mówi samo przez siebie", kontynuuje Rose. Sama przyznaje, że nie jest zdziwiona wyborem artystów. „Grubi ludzie wciąż myślą o tym, że są grubi. Nie ma innego wyjścia, muszą sobie z tym poradzić, więc nie jest zaskakujące, że stworzyli pracę o swojej codzienności.

„FATTER IRL: a fat art show" można oglądać wRe:Art na Brooklynie do piątego listopada.

 Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret
Zdjęcie: The Creator's Project

Tagged:
sztuka
Wystawa
ciało
Body Positive