pre-fall 17: najlepsze momenty

Kopenhaga według Givenchy, Paryż Diora i Ameryka Valentino — kolekcje pre-fall przypominają inspirującą podróż dookoła świata.

|
19 Styczeń 2017, 8:45am

Dior
Osią pokazu Marii Grazii Chiuri były T-shirty z hasłem zapożyczonym od nigeryjskiej autorki Chimamandy Ngozi Adichie. Kolekcja, którą stworzyła dla Diora na sezon pre-fall 17 była kontynuacją dotychczasowego dyskursu na temat feminizmu i praw kobiet oraz wezwaniem do multikulturowej przyszłości. Motywy aktywistyczne Chiuri przeplatała z klasycznymi logami i nadrukami. Logo Diora, które za czasów Galliano miało swoje pięć minut sławy jako ozdoba potężnych toreb z klapą, pojawiło się tu na delikatniejszych torebkach na ramię. Hasła takie jak „Dior Addict" czy „J'Dior", które są humorystycznymi odniesieniami do przeszłości marki, znajdziecie na tradycyjnych dwurzędowych płaszczach, miękkich stanikach i bokserkach - bielizna prześwitywała przez mocno taliowane, tiulowe suknie. Chiuri wskrzesiła też elementy kolekcji z okresu narodzin marki, takie jak frędzle czy mocne taliowanie i włączyła je do kolekcji wśród ramonesek, żakardowych żakietów i skróconych jeansów - udowadniając, że historia Diora nie gryzie się z jasną przyszłością francuskiej marki.

Valentino
Ewolucja, optymizm i romantyzm - te słowa przyświecały pokazowi pre-fall Valentino, który odbył się w nowojorskim hotelu The Beekman. Cały kraj czeka na zaprzysiężenie nowego kontrowersyjnego prezydenta, a dyrektor kreatywny marki Pierpaolo Piccioli postanowił skupić się na pięknie kobiecej duszy, uwydatniając to, co nas łączy, nie dzieli. W kolekcji, którą opisuje jako odę do „Ameryki, o której każdy marzy - miejscu wiary w umysł i ciało" pojawiły się lejące się kwiatowe suknie z jedwabiu, długie kreacje pełne połyskujących zdobień i pojedyncze elementy garderoby z dzianiny, na których pojawił się patchwork i trójwymiarowe naszywki. Wszystko to było bezceremonialnie luksusowe. W tle słyszeliśmy Ninę Simone, której „Feeling Good" przypomniało nam, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Stella McCartney
Stella McCartney to ambasadorka brytyjskiego stylu, zatem nie dziwi nas, że swoją kolekcję na sezon wiosna/lato poświęciła „esencji tradycyjnej Anglii i jej eklektycznej energii". Jako element tego przesłania projektantka wykorzystała Beano, narodowego ulubieńca z retro kreskówek. Na asymetrycznych koszulach, spodniach ze ściągaczami i T-shirtach Stella umieściła inne komiksowe postacie, w tym kota Korky'ego, Dinę Mo oraz braci Cuddlesa i Dimplesa. O swojej kolekcji McCartney powiedziała, że nawiązanie do kreskówek ma „odwołać się do dzieci, którymi wszyscy jesteśmy w głębi duszy". Oprócz tego, Stella wplotła do kolekcji swoje popisowe (i co ważniejsze, ekologiczne), kaszmirowe swetry i dżins. Efekt pokazu zorganizowanego w Cotton Club w Harlemie był szykowny, lecz humorystyczny.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Givenchy
W swoim pokazie na sezon pre-fall 17 Ricardo Tisci wysłał modelki Iselin Steiro, Frederikke Sofie i Elsę Hosk na wycieczkę po trzech najpopularniejszych miejscówek w Kopenhadze. Kolekcja w sprytny sposób łączyła w sobie wszystkie cechy kobiety Givenchy - była po części streetowa, po części klasyczna, pełna ozdobników i romansu, którego oczekujemy od francuskiej marki. Jednak te elementy ożyły dzięki mocnym akcentom kolorystycznym i pudrowym rozkloszowanym spódnicom czy kurtkom. Kolekcja jest jak oczko puszczone w stronę ciepłej palety barw skandynawskich lasów. Mamy w niej tradycyjne beżowe płaszcze, mocne taliowanie, suknie z paciorkami i poszczególne elementy stroju w głębokiej czerni.

Gucci
Więcej znaczy więcej. Nie zapominajcie. Nie żeby się dało zapomnieć - Gucci Alessandro Michele coraz bardziej rozpędza się w jego maksymalistycznym podejściu do estetyki, którą po raz pierwszy projektant zaprezentował dwa lata temu, kiedy objął stery we włoskim domu mody. Michele nie zmienia frontu - w jego pokazie na pre-fall znajdziecie mnóstwo logotypów, barokowego przepychu i bogatej palety barw. Jednak stylizacje są jeszcze bardziej przesadzone - kluczem są warstwy. Leginsy na leginsach na dzianinowych skarpetach, chusty na głowach, ogromne, połyskujące okulary na nosach. W kolekcji znajdziecie elementy, które wręcz same w sobie są warstwowe - zdobienia na aksamitnych spódnicach, gryzące się ze sobą nadruki, hafty na nylonowych dresach, kocie motywy na wełnianych swetrach i plecione fryzury. Akcenty i zdobienia na kurtkach w kolorze szokującego fioletu - wszystko to sprawia, że nowa kolekcja Gucci nie nadaje się dla introwertyków.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst Lynette Nylander