przekonanie rei kawakubo do wystawy zajęło met 13 lat

Genialna projektantka z Comme des Garçons nie była zainteresowana retrospektywą swojej twórczości, bo woli nie oglądać się za siebie.

|
05 Maj 2017, 12:35pm

Odkąd w zeszłym roku ogłoszono, że tematem najnowszej wystawy zorganizowanej przez Met będzie „Rei Kawakubo/Comme des Garçons: Art of the In-Between", fani mody z całego świata nie mówili o niczym innym. Gdy tylko ogłoszono motyw przewodni na rok 2017, wielu pomyślało: „Nareszcie! Czemu to tyle trwało?". Widzowie pragnęli oddać hołd japońskiej legendzie i jej twórczości pod szyldem Comme des Garçons — wystawa już bije rekordy popularności wśród prasy.

Okazuje się, że kurator Andrew Bolton już od 13 lat starał się przekonać Kawakubo, by zgodziła się zostać tematem wystawy. W rozmowie z prezesem Comme des Garçons, Adrianem Joffe oraz dziennikarką modową, Vanessą Friedman podczas panelu dyskusyjnego Times Talks (organizowanego przez The New York Times) Bolton zdradził, że pomysł po raz pierwszy pojawił się, gdy poznał Rei w 2003 roku. Nie była zainteresowana, ale to go nie zniechęciło. Za każdym razem, gdy ją widział, wspominał o tej możliwości, obiecując, że będzie czekać, aż ona będzie gotowa.

Jesteśmy też na Facebooku, polub nasz fanpage i-D Polska

Kawakubo twierdziła, że w jej pracach nie chodzi o rozwodzenie się nad przeszłością, ale o patrzenie w przyszłość. Joffe wyjaśnił: „Zawsze stara się zacząć od zera, ale patrzenie wstecz z samej definicji oznacza, że istnieje bagaż... Zawsze mówiła, że osoba, która zrobiła te rzeczy w latach 80. i 90., nie jest tą samą [Rei], którą ona jest teraz".

W 2016 roku Bolton w końcu dopiął swego i Kawakubo się zgodziła. Jedynym problemem było to, że muzeum przeważnie podaje tematy na kilka sezonów z wyprzedzeniem, a legenda nie chciała tego robić. Joffe dodał: „Gdy Rei chce coś zrobić, chce tego natychmiast". Bolton postawił jej ultimatum: albo wystawa odbędzie się za rok, albo jej szansa przepadnie. Jak widać, Kawakubo na szczęście przystała na tę propozycję. Pozostałe zmartwienia projektantki zostały rozwiązane dzięki urządzeniu niechronologicznej retrospektywy.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Wendy Syfret
Zdjęcie via @metmusem