pierwsza transgenderowa modelka w „playboyu”

„Mówienie prawdy o sobie to dla mnie zbawienie”

tekst Hannah Ongley; tłumaczenie Ola Dzikowska
|
20 Październik 2017, 2:16pm

Photography Thomas Lohr.

Ostatni listopadowo-grudniowy numer Playboya bardzo się wyróżnia. Po pierwsze, magazyn uhonorował swojego legendarnego naczelnego — zmarłego Hugh Hefnera, umieszczając go na okładce. Po drugie zinterpretował tradycyjną dynamikę płci — Ines Rau została pierwszą otwarcie przyznającą się do korekcji płci modelką, która pojawiła się na łamach „Playboya".

Po raz pierwszy Rau stanęła przed obiektywem Rayana McGinleya w 2014 roku, to była celebracja jej coming outu. Pozowała także m.in. Balmain, Hood by Air i włoskiego Vogue.

„Bardzo długo żyłam w ukryciu", powiedziała w wywiadzie. „Dużo randkowałam i prawie o tym zapomniałam. Bałam się, że nigdy nie znajdę chłopaka i będę postrzegana jako dziwadło. Wtedy pomyślałam, że powinnam być po prostu sobą. Mówienie prawdy o sobie, bez znaczenia czy chodzi o twoją płeć, seksualność, czy cokolwiek innego, jest zbawieniem. Ludzie, którzy cię odrzucają, nie są ciebie warci. Tu nie chodzi o bycie kochanym przez innych, tylko o kochanie samego siebie".

To wyznanie nie obyło się bez echa, sprowokowało niektórych do komentarzy, że Hef nigdy nie pozwoliłby na tak radykalną decyzję w „Playboyu". Cóż, chyba nie wszyscy jego fani znają historię Hugh. Przypomnijmy, kiedy dziewczyna Bonda — Caroline Cossey — przyznała się w latach 80. po sesji dla „Playboya" do bycia trans, Hef umieścił ją ponownie na okładce w 1991 roku. Cossey stała się pierwszą transkobietą, która pojawiła się na łamach magazynu. Drodzy hejterzy, jeśli już bawimy się w hipotezy, to Hef byłby niesamowicie szczęśliwy widząc, że jego magazyn nadal budzi emocje.

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.