Sigur Rós, Með suð í eyrum við spilum endalaust (2008), featuring Ryan McGinley's image Highway.

10 kultowych zdjęć, które stały się okładkami płyt

Jak fotografie Nan Goldin, Deany Lawson, Petera Hujara, Diane Arbus i Ryana McGinleya wylądowały na krążkach Blood Orange, Sigur Rós i The Smiths?

|
lis 8 2017, 2:44pm

Sigur Rós, Með suð í eyrum við spilum endalaust (2008), featuring Ryan McGinley's image Highway.

Stare zdjęcia często przeżywają drugą młodość w różnych formach: na okładkach książek (portret „Orgasmic" Petera Hujara z 1969 roku na „Małym życiu" Hanyi Yanagihary), w modowych kampaniach (nieznane wcześniej zdjęcia Hujara z lat 80. u Patrika Ervella na wiosnę/lato 15) oraz, oczywiście, na okładkach albumów muzycznych.

Fotografowie od lat łączą siły z muzykami, by tworzyć kultowe okładki, jednak najbardziej pamiętne sesje do albumów początkowo powstały w innym celu. Do najważniejszych przykładów należą: Herb Ritts i Madonna („True Blue"), Jean-Paul Goude i Grace Jones („Island Life"), Robert Frank i The Rolling Stones („Exile on Main Street"), Richard Avedon i Simon & Garfunkel („Bookends"), Irving Penn i Miles Davis („Tutu"), Ari Marcopoulos i Jay-Z („Magna Carta Holy Grail"), Annie Leibovitz i Cyndi Lauper („She's So Unusual"). Jedną z najbardziej pamiętnych jest chyba współpraca nieznanego wtedy szerzej Roberta Mapplethorpe'a i Patti Smith („Horses").

Oto 10 zdjęć, które zyskały nowe życie jako okładki albumów.

Antony and the Johnsons, „I Am a Bird Now" (2005)

Antony and the Johnsons, „ I Am a Bird Now"
Drugi album Antony and the Johnsons (avantpopowego projektu Anohni) w 2005 roku wygrał nagrodę Mercury. Współtworzy go wiele gwiazd, m.in. Rufus Wainwright, Devendra Banhart, Lou Reed i Boy George. Na okładce znajduje się jeden z najlepszych portretów Petra Hujara: piękne i niesamowicie smutne zdjęcie Candy Darling na łożu śmierci.

W 2007 roku Anohni napisała tekst na cześć Hujara, który zmarł z powodu komplikacji związanych z AIDS w 1987 roku. „Robił zdjęcia outsiderów z perspektywy insidera. Ze swoimi modelami łączyło go poczucie ekstremalnej alienacji i prawdziwa więź", wyjaśniła. Pitchfork nazwał okładkę „idealnym uzupełnieniem upiornych hymnów, które przemykają się cicho w czarno-białym cieniu".

George Michael, „Listen Without Prejudice Vol 1." (1990)

George Michael, „ Listen Without Prejudice Vol. 1"
Drugi album studyjny ikony popu wydano niedawno w czteropłytowej wersji (wśród kąsków: koncert „MTV Unplugged", dodatkowe single i archiwalne materiały). Odejście od estetyki „Faith" ku bardziej akustycznej muzyce i klimatom bossanowy nie przysporzyły płycie wielu fanów za oceanem, chociaż w Wielkiej Brytanii była hitem — głównie dzięki singlowi „Freedom! '90".

Okładkę stanowi wykadrowane zdjęcie, które Weegee zrobił w latach 40. na Coney Island. Dziś ukraiński twórca jest uważany za jednego z najbardziej wpływowych, nowojorskich fotografów ulicznych. Jego surowe zdjęcia, przedstawiające zwykłe życie i przestępczość na Lower East Side szczególnie zainspirowały Diane Arbus. Kadr z „Listen Without Prejudice" usuwa z tła diabelski młyn i deptak, a zamiast tego skupia się na tłumie uśmiechniętych plażowiczów.

Sigur Rós, „Með suð í eyrum við spilum endalaust" (2008)

Sigur Rós, „ Með suð í eyrum við spilum endalaust" Początkowo okładkę piątego krążka Sigur Rós, wydanego w 2008 roku, miał stworzyć duńsko-islandzki artysta Olafur Eliasson. Zespołowi nie spodobała się jednak jego propozycja i ostatecznie na płytę trafiło zdjęcie amerykańskiego fotografa, Ryana McGinleya.

3 kwietnia 2008 roku odbył się wernisaż wystawy indywidualnej McGinleya „I Know Where the Summer Goes" w Team Gallery. Poprzednie lato spędził, podróżując po USA z 16 modelami, trójką asystentów i zapasem 4 tys. rolek filmów fotograficznych. Zdjęcie reklamujące wernisaż, „Highway" (2007) trafiło do skrzynki lidera zespołu, Jónsiego, „gdy zespół zastanawiał się, jak najlepiej wizualnie zaprezentować nowy materiał". Tak zostało wybrane na okładkę. McGinley poznał członków Sigur Rós sześć lat wcześniej, a w 2012 roku znów nawiązał z nimi współpracę, tym razem nad teledyskiem. Ciekawostka: sam tytuł wystawy „I Know Where the Summer Goes" został zaczerpnięty z piosenki Belle and Sebastian.

Layo & Bushwacka!, „Night Works" (2002)

Layo & Bushwacka!, „Night Works"
Londyński duet tech-house na okładce drugiego albumu zamieścił zdjęcie Nan Goldin. Fotografia „Gigi in Blue Grotto with Light" (Capri, 1997) pochodzi z „Ten Years After", albumu opublikowanego przez Goldin po retrospektywie w Whitney Museum (1996). Pod koniec lat 80. odwiedziła Włochy ze swoją muzą, Cookie Mueller i wróciła tam dekadę później, po jej śmierci. Nie do końca wiadomo, dlaczego ta fotografia stała się okładką „Night Works".

Goldin jest miłośniczką muzyki — jej kultowy pokaz slajdów „The Ballad of Sexual Dependency" jest zsynchronizowany ze ścieżką dźwiękową, jednak znajdują się na niej takie zespoły jak The Velvet Underground i The Creatures. Kto wie, może jest skrytą wielbicielką house'u?

Blood Orange, „Freetown Sound" (2016)

Blood Orange, „Freetown Sound"
Każda okładka projektu Devonté Hynesa jest fantastyczna. Wszystkie trzy płyty mają coś wspólnego: znajdują się na nich archiwalne zdjęcia. Blood Orange zadebiutował w 2011 roku krążkiem „Coastal Grooves", którego okładkę zdobi zdjęcie Exotici zrobione przez Briana Lantelme w latach 90. przed klubem Sally's Hideaway (znajdował się na Times Square i nakręcono tam początek oraz koniec „Paris Is Burning"). Okładka „Cupid Deluxe" również powstała na Times Square, a zrobił ją Bill Butterworth.

Na froncie najnowszej płyty, „Freetown Sounds" widnieje portret „Blinky & Tony Forever" Deany Lawson. Powstał w 2009 roku w jej mieszkaniu na Brooklynie. Lawson powiedziała magazynowi Fader, że zaczęło się od „idei, którą chciała pokazać, czyli miłości młodej pary". Wyjaśniła, Hynes skontaktował się z nią i zaprosił do studia. „Nie znaliśmy się, [a współpraca] była oparta na czystej twórczości. Pomyślałam, że to świetny artysta, a jego muzyka jest przepiękna".

Father Father, „We Are All So Very Happy" (1991)

Father Father, „We Are All So Very Happy"
W internecie nie znajdziecie zbyt wielu informacji na temat tego albumu. Został wydany w 1991 roku przez szwedzką wytwórnię Metronome Records. Według strony Discogs, „We Are All So Very Happy" jest hiphopowym albumem z wpływami soulu, funku i R&B. Jedyny singiel, jaki udało mi się odnaleźć — „What is a Soul?" — zawiera łapiący za serce chór i instrumenty smyczkowe. Jedno jest jednak pewne: na okładce znajduje się portret autorstwa Bruce'a Davidsona, zrobiony podczas marszy wolności z Selmy do Montgomery w 1965 roku. Davidson uwiecznił protesty, podczas których w ciągu trzech dni ilość uczestników wzrosła z 300 osób do 25 tys. Na czele stał doktor Martin Luther King Jr., a demonstracje na rzecz praw czarnej ludności bezpośrednio wpłynęły na uchwalenie historycznej ustawy o prawie wyborczym Afroamerykanów. Nie wiadomo, dlaczego zdjęcie znalazło się na okładce Father Father, ale możemy zgadywać. W „What is a Soul?" znajduje się tekst: „Spójrz na naszych braci w RPA", a singiel wydano w 1990 roku, gdy kraj walczył, by zakończyć politykę apartheidu.

Big Star, „Radio City" (1974)

Big Star, „Radio City"
William Eggleston słynie z pionierskiego sposobu wykorzystywania w fotografii mocno nasyconych barw, a także umiejętności uchwycenia piękna (i smutku) codzienności. Powyższą okładkę stworzył prawdziwy król. Jego prace lądowały m.in. na płytach Spoon, Primal Scream, Davida Byrne'a, Cat Power, Joanny Newsom i Jimmy Eat World. Drugi album Big Star, „Radio City", wykorzystał jedną z najbardziej znanych fotografii Egglestone'a, „The Red Ceiling".

„To po prostu zdjęcie, które zaproponowałem im od czapy", Eggleston powiedział w rozmowie z magazynem The Guardian. „Wpadłem na Alexa [Chiltona] i powiedział: 'Chciałbym je wykorzystać'. Odparłem: 'Proszę bardzo'. Koniec historii". To nie do końca prawda — Eggleston znał rodzinę Chiltona na długo zanim zespół wydał „Radio City" w 1974 roku. Zdjęcie, które znalazło się na tylnej okładce płyty, zrobił siedząc z kapelą w TGI Fridays w Memphis. Eggleston użyczył Chiltonowi swojego zdjęcia również do solowego debiutu, „ Like Flies on Sherbert" z 1978 roku.

Ciężko też nazwać „The Red Ceiling" „po prostu zdjęciem". Według Getty Museum, Eggleston uważa tę fotografię za jedną ze swoich najmocniejszych prac. „Jest tak mocna, że nigdy nie widziałem jej wydrukowanej na papierze tak, aby [jakość] sprostała moim standardom".

SNFU, „And No One Else Wanted to Play" (1985)

SNFU, „And No One Else Wanted to Play"
Kanadyjski, hardcore'owo punkowy zespół SNFU (Society's No Fucking Use) wpadł w tarapaty, gdy bez pozwolenia wykorzystał zdjęcie Diane Arbus „Child with Toy Hand Grenade in Central Park" z 1962 roku na okładce debiutanckiego albumu z 1985 roku. „Byliśmy bardzo naiwni", powiedział w 2005 roku jeden z członków zespołu. „Znaleźliśmy zdjęcie w bibliotece i go użyliśmy. Jello skontaktował się z nami i powiedział, że Crucifix prawie został pozwany. Sex Gang Children też chcieli wykorzystać materiały Arbus i spotkali się z kategoryczną odmową. Postanowiliśmy więc zmienić okładkę w dość lekceważący sposób".

Tą „lekceważącą zmianą" było stworzenie ilustracji na podstawie słynnego zdjęcia Arbus. Rysunek był jednak zbyt podobny do oryginału i nie dało się uniknąć kolejnej potyczki prawnej. Szybko przygotowano kolejne alternatywy. Czwartą i ostateczną opcją została ilustracja świątecznej masakry z dzieckiem z głową słonia w tle. Na sobie ma marynarskie szorty, takie jak „Child with Toy" Arbus.

The Smiths, „The Smiths" (1984)

The Smiths, „The Smiths"
Czymże byłby ten materiał bez wzmianki o The Smiths? Portal NME przeprowadził kiedyś dogłębną analizę 27 okładek cudotwórców z Manchesteru, które projektował sam Morrissey. Okazało się, że Moz najczęściej czerpał inspiracje ze świata kina — liczne okładki przedstawiały aktorów: Jamesa Deana, George'a O'Marę, Jean-Alfred Villain-Marai i Pat Phoenix. Pojawiają się na nich także ujęcia z filmów, w tym dokumentu o wojnie w Wietnamie „In The Year Of The Pig", rosyjskiej produkcji „Zaczarowana Desna", „Orfeusza" Jeana Cocteau i francuskiego kina noir z 1964 roku, „Zemsta OAS".

Na okładce debiutanckiego albumu The Smiths z 1984 roku znajduje się ujęcie z „The Flesh" Andy'ego Warhola z 1968 roku. Przedstawia aktora i gwiazdę Warhola, Joe Dallesandro. Zdjęcie zostało pokryte fioletowo-czerwonym filtrem. To nie pierwsza płyta, którą zdobi Dallesandro. Warhol stał za projektem „Sticky Fingers" Rolling Stones. Wielu fanów zakładało (albo miało nadzieję), że krocze z fotografii należało do Micka Jaggera, jednak to Dallesandro włożył obcisłe jeansy.

Brand New, „The Devil and God Are Raging Inside Me" (2006)

Brand New, „The Devil and God Are Raging Inside Me" Debiut Brand New w wielkiej wytwórni (i ich trzeci long play) nadal jest uważany za najlepszy krążek w ich karierze i jedno z najważniejszych wydawnictw dla ery emo. „The Devil and God Are Raging Inside Me" odeszło od popowego punku w nowym kierunku, podszytym teologią, śmiercią i depresją. Tytuł pochodzi z rozmowy lidera zespołu, Jessego Laceya z Danielem Johnstonem, znanym tekściarzem, który cierpi na schizofrenię.

Zdjęcie „Untitled #44" Nicholasa Priora powstało w 2003 roku w ramach z cyklu „Age of Man". Całość zainspirowały teksty Freuda o niesamowitości oraz „idei, w myśl której dorosły nie może spojrzeć na swoje dzieciństwo z perspektywy dziecka, co sugeruje, że między dzieciństwem i dorosłością istnieje przepaść nie do przeskoczenia", jak powiedział Prior. Fotograf twierdzi, że zespół odkrył zdjęcie na wystawie w nowojorskiej Yossi Gallery. Gdy Interscope skontaktowało się z nim w sprawie wykorzystania fotografii, początkowo odmówił. Upór Brand New i przesłuchanie demówki, sprawiło jednak, że zmienił zdanie.

Artykuł pierwotnie ukazał się w amerykańskim wydaniu i-D.