performans tv

Czy ktoś jeszcze ogląda telewizję?

tekst Stasia Wąs
|
07 Grudzień 2017, 12:08pm

Dziś czas, na który nie mamy lepszego pomysłu, spędzamy na Facebooku i YouTubie, a noce zarywamy, oglądając longiem seriale Netflixa… nawet nie mamy telewizora, bo przecież laptop jest taki wygodny...

Choć na co dzień trudno to zauważyć, to sytuacja otwiera zupełnie nowe możliwości — sami łatwo możemy konsumować albo kreować treści. „Dziś każdy przy minimalnych nakładach finansowych może stworzyć swój własny program i stać się gwiazdą. W przyszłości każdy będzie sławny przez 15 minut — mówił Andy Warhol. Dziś wydaje się to prostsze niż kiedykolwiek”, mówi Joanna Zielińska kuratorka projektu Performans TV w skrócie PTV, który realizowany jest w warszawskim CSW U-jazdowski.


A co, jeśli w roli youtuberów, blogerów, instagramerów wystąpią prawdziwi artyści? Świat może na chwilę stać się mądrzejszy, piękniejszy i lepszy.
„Oreet Ashery opublikowała w sieci serial Revisiting Genesis, gdzie skonfrontowała rozmowy ludzi nieuleczalnie chorymi na raka z fikcyjnym opowiadaniem artysty o imieniu Genesis, który powoli umiera. Bohaterkami serialu są również dwie pielęgniarki (obie o imieniu Jackie), które pomagają ludziom aktywnie przygotowywać się do śmierci, tworząc biograficzne pokazy slajdów. Trochę inną strategię przyjął berliński kolektyw artystyczny, Conglomerate TV, który stworzył w Internecie własną telewizję. Poszczególne bloki nagrywają w czasie wystaw, na potrzeby telewizji internetowej tworzą specjalne scenografie i piszą scenariusze. W Centrum Sztuki Współczesnej prezentowaliśmy między innymi mikro telenowele nakręconą przez Sol Calero – artystkę z Venezueli. Grayson Perry udostępnia swoje programy na YouTube. Prace tego znanego, transseksualnego artysty z Wielkiej Brytanii zawsze są owianie atmosferą skandalu, podobnie jak jego program telewizyjny. Dla artystów Internet wciąż jest przestrzenią wolności i niezależności.
Artyści współcześni wykorzystują nowe media w bardzo kreatywny sposób. Z jednej strony Internet daje im możliwość dystrybucji ich dzieł dla szerokiej publiczności i to najczęściej bez udziału instytucji czy komercyjnych galerii. Z drugiej strony artyści wykorzystują popularne formaty telewizyjne takie jak talk-show, opera mydlana czy serial Internetowy, aby tworzyć własne eksperymentalne dzieła”, rozwija Joanna.


PTV wychodzi z sieci i dzieje się w czasie realnym z udziałem publiczności — to coś pomiędzy wystawą, performansem a programem telewizyjnym, bo odcinki są filmowane i trafią do sieci. Każda z edycji koncentruje się na jednym zagadnieniu.
„Pierwsza część dotyczyła cyfrowej śmierci. Wspólnie z Oreet Ashery podczas Death Café zastanawialiśmy się, co dzieje się naszymi profilami na mediach społecznościowych oraz z całym kontentem, który publikujemy w Internecie. Drugi odcinek poświęcony był telewizji queer. Odbyliśmy podróż do świata wirtualnego oraz wspólnie z artystą Johannes'em Paulem Raetherem odbyliśmy wycieczkę do popularnego sklepu meblowego, który posłużył nam jako scenografia do fascynującej opowieści o fikcyjnych modelach reprodukcji we współczesnym świecie”, dodaje Joanna.

Przed nami 3. odcinek, który wydarzy się już w najbliższy weekend.
„Opowiada o spirytualizmie i o tym, jak współczesne media kształtują naszą tożsamość. Jeremy Wade wcieli się w postać pielęgniarki, której queerowy talk-show jest propagandą społeczeństwa przyszłości. W ramach premierowej odsłony eksperymentalnego projektu Michaela Portnoya będzie można zapisać się na trening personalny, prowadzony online przez performerów z Nowego Jorku i Amsterdamu. Marta Ziółek powoła mistyczny świat Pameli, która jest uosobieniem współczesnej postaci trickstera”.

Joanna zaznacza, że PTV ma pokazać, jak współczesne technologie wpływają na codzienne życie, ale też na sztukę „Projekt jest rodzajem futurystycznego rozważania nad kondycją naszej rzeczywistości. Przygotowujemy kolejne odcinki na rok 2018 i pod koniec roku zapraszamy do oglądania naszej posttelewizji w Internecie”.

Performance TV