janette beckman. ikona fotografii punkowej

Janette Beckman utrwaliła narodziny najbardziej wybuchowej brytyjskiej subkultury wszechczasów.

tekst Charlotte Gush
|
24 Czerwiec 2016, 3:54pm

Punks Words End London 1978

Janette Beckman jest legendarną fotografką muzyków i doświadczyła narodzin subkultur, które kompletnie odmieniły świat. Sfotografowała nie tylko pionierów punku w Wielkiej Brytanii, ale też hip-hopu w Stanach Zjednoczonych. Bohaterami jej pierwszej sesji byli Siouxsie and the Banshees, a pracując z The Face i Melody Maker cykała Sex Pistols, Run DMC i Blondie. Ostatnio do jej portfolio dołączyli M.I.A, Missy Elliott i Thurston Moore z Sonic Youth oraz gangsterzy z Los Angeles i motocykliści z Harlemu.

Jako część rocznych obchodów 40-lecia punku Beckman otwiera wystawę. Janette spotkała się z i-D i opowiedziała nam, co punk znaczy dla niej samej, dla świata i Brytyjczyków budzących się dzisiaj w post-brexitowej rzeczywistości.

BOY Kings Road, Londyn 1979

Co zaintrygowało cię w punku, gdy się pojawił?
Punk oznaczał dla mnie zmianę ze starego porządku królowej, ojczyzny i rządów klasy wyższej. To był bunt przeciwko staremu sytemowi poprzez muzykę, styl i sztukę.

Czy zdawałaś sobie wtedy sprawę, jak wielki wpływ punk wywrze na społeczeństwo?
Nie mieliśmy pojęcia. Mieszkałam wtedy w pół-skłocie w południowym Londynie. Byłam po studiach artystycznych i na pół etatu uczyłam fotografii w college'u, resztę czasu spędzałam pracując w klubie młodzieżowym w Streatham. Na ulicy zaczęło się widywać dzieciaki z różnych grup: modsów, skinów, punków. Ekonomia była w tragicznym stanie i hasło „no future" miało dosłowne znaczenie. Dzieciaki z klasy robotniczej po raz pierwszy zabrały głos.

Ska girls, Coventry 1980

Jak punk zmienił świat?
Punk wszystko zmienił. Był lekceważący, wygadany, konfrontacyjny, prostolinijny i ekscytujący. Naprawdę czuliśmy, że nareszcie coś się zmienia.

Które zdjęcia zawarłaś w wystawie?
Wystawa pokazuje niektóre z zespołów z tamtych lat, ikony takie jak Shane MacGowan, The Clash, Paul Weller i jego fanów, The Islington Twins, punków, modsów, skinów, dzieciaki z ulicy.

Joe Strummer na backstage'u

The Specials, Southend 1980

Co myślisz o tym, że 40-lecie punka wspiera królowa?
Trochę śmieszne.

Czy punkowy duch w nas przetrwał? Czy przydałoby się nam go więcej teraz, czy jest to relikt tamtych lat?
Tak, przydałoby się nam go teraz trochę więcej, szczególnie że Wielka Brytania opowiedziała się za wyjściem z Unii. To krok wstecz do starej idei „Wielkiej" Brytanii, sprzed czasów punku.

Shane MacGowan Pogues, Londyn 1981

The Marine Girls, London 1980

Uwieczniłaś narodziny punku i hip hopu. Czy dzisiaj mamy jeszcze takie subkultury?
Subkultury są dziś inne. Zarówno punk jak i hip-hop pojawiły się w czasach, w których nie było internetu, MTV i komórek. Kultury zaczęły się na ulicach i miały czas, żeby się rozwijać. Ludzie byli spłukani, więc stawiali na inwencję i pomysłowość, jak Dapper Dan z Harlemu, który wydrukował swój własny materiał z logiem Gucci i robił z niego ubrania. Ciuchów szukało się w sklepach marynarki wojennej i lumpach, mieszało się ze sobą różne rzeczy. Teraz wszyscy przejmują się wizerunkiem, wszystkim rządzi marketing i reklama.

Opowiedz nam o swoich ostatnich tematach.
Mieszkam w Nowym Jorku i pstrykam zdjęcia muzyków, artystów, buntowników. Ostatnio zrobiłam serie o GoHardBoys, gangu motocyklistów z Harlemu, a także Fightballu — turnieju streetowym w kosza w formule jeden na jednego, oraz Kiki, transpłciowych imprezowiczów ze wschodniego Harlemu. Współtworzyłam też MashUp, podczas którego legendy graffiti malowały po moich oldskulowych, hiphopowych zdjęciach. Redaguję też brytyjski magazyn o stylu i kulturze Jocks&Nerds.

Mod bliźniaki, London 1979

Jakie są sekrety dobrej streetowej fotki?
Dobre zdjęcie z ulicy powinno oddawać ducha czasu i miejsca. Jedno z moich ulubionych zdjęć zrobiłam Run DMC i Posse, po prostu stali na ulicy, opierali się o auto, w okularach Cazell, czapkach Kangol i adidasach bez sznurówek. Ich styl i stosunek do życia mówią wiele o hip-hopie w Hollis Queens w 1984 roku. Na zdjęciu, które zrobiłam Paulowi Wellerowi i Pete'owi Townshendowi przed Marquee w londyńskim Soho, Weller wygląda doskonale paląc papierosa, a Townshend stoi w białym trenczu. Za nimi wisi plakat, reklamujący tournee Stiff Records.

Wystawa Janette Beckman jest otwarta dla publiczności od 24 czerwca do 31 lipca we Fiorentini + Baker, 49 Rivington St, Londyn EC2A 3QB. Wstęp darmowy.

Przeczytaj też:

Kredyty


Tekst: Charlotte Gush
Zdjęcia: Janette Beckman

Tagged:
Janette Beckman
Kultura
subkultury