a ty, masz już swoją feministyczną koszulkę?

Feministyczne koszulki z lat 70., które noszą St Vincent i Cara Delevingne, przeżywają swoje drugie życie.

tekst Charlotte Gush
|
26 Listopad 2015, 10:40am

T-shirt, o którym mowa, zaprojektowała separatystyczna, radykalna grupa amerykańskich feministek w latach 70. Widnieje na nim napis drukowanymi literami: „THE FUTURE IS FEMALE" [przyszłość należy do kobiet]. Ostatnio koszulka wróciła w wielkim stylu i sprzedaje się jak ciepłe bułeczki za sprawą Annie Clark (St Vincent) i jej dziewczyny, Cary Delevingne, które założyły jej uwspółcześnioną wersję, a ich zdjęcie obiegło media społecznościowe.

Oryginalny t-shirt został zaprojektowany dla Labyris Books, pierwszej kobiecej księgarni w Nowym Jorku, która została otwarta w 1972 roku. Trzy lata później fotografka Liza Cowan zrobiła zdjęcie swojej ówczesnej dziewczynie, Alix Dobkin, ubranej w koszulkę, a następnie opublikowała je w kwartalniku „DYKE". „Dopiero zaczynałam robić zdjęcia. Poprosiłam kilka przyjaciółek, czy mogę zrobić projekt w rodzaju 'przed i po', opowiadający o tym, jak zmienia się wygląd kobiet wraz z tym, jak dojrzewają i decydują się na coming out", Cowan powiedziała NY Times.

Zdjęcie Dobkin pojawiło się na Instagramowym koncie h_e_r_s_t_o_r_y, poświęconym „herstorycznym [herstoric] obrazom lesbijek", gdzie zobaczyła je graficzka Rachel Berks, która sprzedaje feministyczne gadżety w swoim sklepie Otherwild. Berks zmieniła nieco dizajn sloganu i sprzedała pierwszą transzę 24 sztuk w dwa dni. Dlatego postanowiła zrobić ich więcej i przekazać 25% przychodu organizacji Planned Parenthood - kobiecej organizacji prozdrowotnej, której dotacje z budżetu zostały ostatnio obcięte przez rząd USA, co wywołało spore kontrowersje.

Rachel Berks, oprócz zajmowania się swoim studiem i sklepem, dostarcza także produkty do sklepiku z pamiątkami w lesbijsko-feministycznym domu strachów, KillJoy's Kastle. To właśnie tam Annie Clark kupiła dwie bluzy z niebieskim hasłem - jedną dla siebie, a drugą dla Cary. Później zostały sfotografowane, kiedy pojawiały się w nich tu i tam, wywołując zamieszanie na Instagramie i międzynarodowy szał zakupów wśród feministek.

„To fascynujące zobaczyć, jak ludzie znowu zaczynają wierzyć w hasło, które zostało wymyślone przez radykalny ruch w latach 70.", powiedziała Berks NYT. „W tym podkoszulku chodzi o reakcję na mizoginię i patriarchalną kulturę, która wciąż wpływa na życie wielu ludzi", wyjaśnia artystka, dodając: „Ludzie zrozumieli to hasło na swój sposób: noszą je dziewczyny trans, mężczyźni czy mamy, które mają synów". Mówiąc o ogromnej popularności tego projektu, Cowan przyznała, że „to żyje swoim życiem" i nie jest pewna, czy wiele osób, które kupiły t-shirt, zna jego „herstorię", ale i tak „slogan jest po prostu świetny. Super, że kobiety go noszą. To wezwanie do walki o swoje prawa i stwierdzenie faktu".


Wszystkie produkty dostępne są w sklepie Otherwild - 25% dochodu zostaje przekazane organizacji Planned Parenthood. 

otherwild.com

Przeczytaj także:

„Golisz się tam, na dole?"

Caitlyn Jenner znów w centrum uwagi

Scarlett Johansson nie dała się wykiwać branży filmowej

Kredyty


Tekst: Charlotte Gush
Zdjęcia: Liza Cowan

Tagged:
Cara Delevingne
St. Vincent
feminizm
płeć